Najpopularniejsze wiadomości, fakty i informacje dla miasta Wrocław

Policjanci z wrocławskiej drogówki zatrzymali sprawcę zdarzenia drogowego, który miał blisko 1,6 promila alkoholu w organizmie. Kierowca wioząc 3 pasażerów, nie dostosował prędkości do warunków pogodowych i na łuku drogi, stracił panowanie nad pojazdem. Następnie uderzył w słup sygnalizacyjny na przejeździe kolejowym oraz ogrodzenie. Tłumacząc się mundurowym, 25-latek mówił, że alkohol pił dopiero po zdarzeniu. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Stracił już prawo jazdy, a teraz grozić mu może kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze Ogniwa Wypadkowego z wrocławskiej drogówki, od razu po uzyskaniu informacji o zdarzeniu drogowym, pojechali do miejscowości Siechnice, żeby udzielić pomocy uczestnikom i wyjaśnić jego okoliczności.

Jak się okazało zdarzenie miało miejsce na przejeździe kolejowym. Nieodpowiedzialny kierowca jadący samochodem osobowym, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i na łuku, stracił nad nim panowanie. Uderzył następnie w słup sygnalizacyjny oraz ogrodzenie.

W trakcie rozmowy z kierowcą policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Po przebadaniu mężczyzny alkomatem, urządzenie wykazało go blisko 1,6 promila, w jego organizmie.

Mężczyzna przewoził samochodem trzech pasażerów, wykazując się brakiem odpowiedzialności, nie tylko za siebie ale i innych. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak wiemy, tego typu sytuacje, niejednokrotnie kończą się tragicznie.

Obywatel Ukrainy próbował tłumaczyć, że pił alkohol dopiero po zdarzeniu. Został on zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Samochód, którym kierował policjanci odholowali na parking strzeżony.

O dalszym losie mężczyzny będzie decydować teraz sąd. Stracił on już prawo jazdy.

Zgodnie z kodeksem karnym, grozić mu może kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

sierż. Monika Perec