Gdzie zajadając się watą cukrową, można równocześnie oglądać policyjne kajdanki? Albo w jednej chwili trzymać karabin snajperski, żeby później wskoczyć do dmuchanego zamku, po drodze witając się z policyjnym psem patrolowo tropiącym? Tylko na Policyjnym Dniu Dziecka, organizowanej co roku przez policyjnych związkowców zabawie dla najmłodszych. Kolejna taka impreza już za nami. Jak mówiły dzieci BYŁO WSPANIALE.

Policyjni związkowcy z Wrocławia co roku przygotowują na Dzień Dziecka rodzinny piknik dla najmłodszych i co roku dzieciaki mogą liczyć na świetną zabawę. Impreza odbyła się na ul. Połbina i obejmowała szereg atrakcji. Dzieci oraz ich rodzice mogli obejrzeć pokazy przygotowane przez policyjnych antyterrorystów i przewodników psów służbowych. Nie zabrakło też sprzętu: od małego, do tego bardzo dużego, w tym również zabytkowych pojazdów.

Pogoda była wręcz wymarzona do zabawy na świeżym powietrzu. Gdy słońce było już naprawdę bardzo wysoko na niebie, do akcji wkroczyła policyjna armatka wodna, oferując ożywczy prysznic wszystkim spragnionym ochłody. Po zimnym prysznicu można było spróbować swoich sił w paintball’u lub na torze alkogogli. Chwilę odpoczynku można było spędzić w jednym z wielu policyjnych radiowozów, w których funkcjonariusze opowiadali o ciekawych interwencjach i służbie w Policji.

Wszyscy głodni wrażeń nie mogli wyjść z pikniku z pustymi żołądkami. Po tylu atrakcjach przyszedł czas na posiłek. Można było wybierać od gorącego barbecue, wojskowej grochówki, słodyczy, ciastek po popcorn, lody i inne smakołyki. Piknik skończył się po południu i wielu jego uczestników już teraz zapowiedziało swoją obecność w przyszłym roku.

 

ZKS KMP we Wrocławiu

 

 

Galeria

Powiązane wiadomości