Nieumundurowani policjanci z wrocławskiej komendy miejskiej, po raz kolejny pokazali, że służba w gronie wywiadowców, to praca niełatwa, jednak umożliwiająca efektywną walkę z przestępczością narkotykową. Działając w terenie, zauważyli i zatrzymali mężczyznę, który posiadał znaczną ilość narkotyków. Sprawdzenia potwierdziły, że z zabezpieczonej ilości środków odurzających, można byłoby uzyskać po podziale ponad 1000 porcji handlowych. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje teraz sąd.

Policjanci z Referatu Wywiadowczego na co dzień nie noszą mundurów. Poruszają się również nieoznakowanymi radiowozami, aby nie ujawnić swojej obecności w miejscach, gdzie mogą być popełniane przestępstwa. Dzięki skrytości działania zatrzymują sprawców przestępstw, jak choćby kilka dni temu, podczas popołudniowego patrolu rejonu Starego Miasta.

Funkcjonariusze kontrolowali jedną z bocznych uliczek dość rozległego terenu dzielnicy. W pewnej chwili ich uwagę przykuł jeden z mężczyzn, siedzący w zaparkowanym przy drodze pojeździe. Mężczyzna nerwowo rozglądał się na boki, a kiedy podjechali do niego policjanci, mężczyzna szybko wysiadł ze swojego samochodu. Wywiadowcy postanowili spytać, co spowodowało takie zachowanie mężczyzny i czy nie potrzebuje on pomocy.

Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania, a podczas rozmowy z funkcjonariuszami zaczął się bardzo denerwować. Policjanci podjęli podejrzenia, że 21-letni wrocławianin może posiadać przy sobie środki odurzające. Przy mężczyźnie oraz w pojeździe, w którym znajdował się 21-latek wywiadowcy ujawnili kilka worków oraz opakowań, w których według młodego mieszkańca Wrocławia znajdowały się narkotyki oraz sprzęt wykorzystywany do porcjowania „towaru”.

Mężczyzna został zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Kiedy na komisariacie zważono posiadane przez 21-latka substancje, okazało się, że jest to ponad 1000 porcji narkotyków, głównie amfetaminy.

21-letni wrocławianin został doprowadzony do policyjnego aresztu. O tym, jaką karę poniesie, zadecyduje teraz sąd. Za popełniony czyn ustawa przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

 

st. sierż. Dariusz Rajski 

 

Powiązane wiadomości