Kilka dni temu policjanci z Komisariatu Policji Wrocław-Ołbin zatrzymali 31-letniego mężczyznę, podejrzewanego o kradzież w jednym z hoteli. Funkcjonariusze odzyskali również skradzione przedmioty o wartości ponad 15 tysięcy złotych. Okazało się, że mieszkaniec Bielawy po dokonaniu przestępstwa, chciał ukryć się we wrocławskim Aquaparku. Dzięki namierzaniu skradzionego telefonu, został zatrzymany przez kryminalnych. Dwa dni później wpadł ponownie, również w związku z hotelową kradzieżą. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje teraz sąd.

Niektórzy przestępcy w ciekawy sposób tłumaczą się stróżom prawa, kiedy już zostaną zatrzymani. Pewien 28-letni mieszkaniec dolnośląskiej Bielawy, pozwolił sobie na szczere wyznanie. Mianowicie oświadczył funkcjonariuszom, iż według niego, jeśli pokój hotelowy jest otwarty, to może wziąć sobie z niego co tylko chce. Szybko uświadomiono mu jednak, że taki czyn jest przestępstwem, zagrożonym karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z wrocławskiego Ołbina pod koniec zeszłego miesiąca otrzymali zgłoszenie, o kradzieży na szkodę gościa jednego z hoteli. Łupem złodzieja padł m.in. telefon komórkowy, laptopy i drobny sprzęt elektroniczny. Funkcjonariusze od razu przystąpili do pracy operacyjnej i zabezpieczyli monitoring z miejsca zdarzenia. Dzięki niemu udało im się ustalić prawdopodobnego sprawcę kradzieży, jak również miejsce jego przebywania. Ustalenia policjantów dodatkowo potwierdziło miejsce logowania telefonu oraz zainstalowana przez rozsądnego właściciela, odpowiednia aplikacja na smartfonie.

Mundurowi bez chwili zwłoki pojechali do wrocławskiego Aquaparku, gdzie według uzyskanych informacji, miał przebywać sprawca hotelowej kradzieży. Przy wyjściu z obiektu policjanci zatrzymali 31-latka, który przyznał się do popełnienia przestępstwa. Funkcjonariusze odzyskali również wszystkie skradzione przedmioty o szacowanej wartości ponad 15 tysięcy złotych. Okazało się jednak, że to jeszcze nie koniec łamania prawa przez 31-latka.  Mężczyzna bowiem nie raczył uiścić opłaty za całodniowy pobyt w kompleksie basenowym.

Tego dnia mężczyzna po wszelkich policyjnych czynnościach, odzyskaniu całego skradzionego mienia i postawieniu zarzutów, został zwolniony do domu. Jednak przygoda z policjantami niczego go nie nauczyła. Dwa dni później, ołbińscy funkcjonariusze ponownie otrzymali zgłoszenie, tym razem z innego hotelu, mieszczącego się w tej dzielnicy. Policjanci zabezpieczając monitoring, przecierali oczy ze zdumienia. Na nagraniu widniał zatrzymywany przez nich dwa dni wcześniej 31-latek! Mężczyzna tym razem skradł torebki, portfele wraz z gotówką oraz telefony komórkowe o wartości prawie 3 tysięcy złotych. 

Po kilku godzinach sprawca został zatrzymany w okolicach wrocławskiego rynku. I tak samo próbował tłumaczyć się ze swojego zachowania. 31-latek twierdził, że jego zdaniem, jeżeli pokój hotelowy jest otwarty, to znaczy, że można wziąć z niego wszystko, co się chce. Mimo tego, iż podczas wcześniejszego zatrzymania policjanci uświadomili go, że jest w błędzie.

Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za popełniony czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

sierż. Krzysztof Marcjan

 

Powiązane wiadomości