Jednym z najważniejszych aktów prawnych, regulujących służbę policjantów jest Ustawa o Policji, to w niej określone są zadania wszystkich funkcjonariuszy. Pierwsze i najważniejsze z nich mówi o ochronie życia i zdrowia ludzi. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tym, że policjanci z Długołęki dosłownie w ostatniej chwili ściągnęli z torów mężczyznę, który chciał popełnić samobójstwo. Został obezwładniony i odciągnięty przez funkcjonariuszy w bezpieczne miejsce. Teraz ponownie policjanci z Długołęki pokazali swoje oddanie dla służby.

Dzielnicowi zostali skierowani do domu, w którym prawdopodobnie ktoś zasłabł. Na podwórku zastali zaniepokojoną kobietę. Opowiedziała policjantom, że od dwóch dni nie ma kontaktu ze swoim wujkiem. Mężczyzna nie otwierał siostrzenicy drzwi i kobieta obawiała się najgorszego. Przekazała policjantom, że jej wujek mieszka samotnie i do tego jest chory. Kobieta była bardzo zmartwiona.

Drzwi i okna były zamknięte. Wobec tego, że w środku mogła znajdować się osoba, potrzebująca pilnej pomocy, dzielnicowi podjęli jedyną słuszną decyzję. Weszli na parapet i siłowo wepchnęli okno do środka. Zeskoczyli na podłogę i namierzyli w środku leżącego 65-latka.

Leżał przy piecu i nie było z nim żadnego kontaktu. Miał ledwo wyczuwalny puls i niepokojąco płytki oddech. Żył, ale był bardzo osłabiony. Policjanci nie mogli nawiązać z nim żadnego logicznego kontaktu słownego. Funkcjonariusze chwycili za służbową radiostację i pilnie wezwali na miejsce karetkę pogotowie, jednocześnie układając mężczyznę w pozycji, która ułatwiła mu oddychanie. Byli przy nim do czasu przyjazdu karetki. Zespół pogotowia zaczął od zmierzenia mężczyźnie ciśnienia – te było bardzo niskie. Jego osłabienie stanowiło zagrożenie dla jego życia, ale pomoc nadeszła w porę. Mężczyzna został przeniesiony do karetki i w szpitalu trafił pod opiekę lekarzy.

Na miejscu pojawił się również mąż siostrzenicy. Oboje dziękowali policjantom za pomoc wujowi. Interwencje takie jak te, pozwalają policjantom rozróżnić od siebie pewne dwa słowa, tylko pozornie znaczące coś podobnego. Tymi pojęciami są „praca” i „służba”.

 

st. sierż. Dariusz Rajski