Ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu miał 65-letni mieszkaniec gminy Siechnice, który został zatrzymany przez policyjnych wywiadowców z wrocławskiej komendy miejskiej. Mężczyzna przyznał się, ze tego samego dnia spożywał alkohol. Jednak zaskoczeniem dla policjantów był wynik sprawdzenia jego pojazdu w policyjnych bazach danych. Okazało się, że auto nie było nigdy zarejestrowane, a umieszczone na nim tablice pochodziły z innego samochodu. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za swoje przewinienia.

Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu należy do tej kategorii przestępstw, które są surowo oceniane nie tylko przez prawo, ale również większość obywateli. Co rusz bowiem słyszymy o wypadkach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców. Dochodzi wówczas nie tylko do uszkodzenia pojazdów, czy infrastruktury drogowej, ale przede wszystkim ofiarami tych wypadków są inni uczestnicy ruchu. Pomimo tego, nadal są osoby, które prowadzą pojazdy na tzw. podwójnym gazie, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla siebie i innych.

Do takich osób można zaliczyć również 62-letniego mieszkańca powiatu wrocławskiego, który zajął miejsce za kierownicą mimo tego, że jak sam przyznał policjantom, spożywał wódkę oraz piwo. Jego niezbyt prostolinijna jazda zwróciła uwagę funkcjonariuszy z Referatu Wywiadowczego, którzy tego dnia patrolowali podwrocławskie miejscowości. Chcąc upewnić się, czy aby na pewno poruszający się przed nimi kierowca może prowadzić pojazd, zatrzymali go do kontroli.

Policjanci od razu wyczuli silny zapach alkoholu od 62-letniego kierowcy osobowego Renault. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu i nie było dla policjantów dużym zaskoczeniem. Okazało się nim jednak dopiero sprawdzenie samochodu należącego do mężczyzny. Według danych zawartych w policyjnych systemach, tablice rejestracyjne umieszczone na Renault należą do innego pojazdu.

Wówczas mężczyzna przyznał się policjantom, że nigdy nie zarejestrował swojego samochodu, który kilka lat temu sprowadził z zagranicy. Tablice rejestracyjne miał rzekomo dostać jakiś czas temu od swojego znajomego. Nie opłacał obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, a sam pojazd nie miał też ważnych badań technicznych. Decyzją policjantów Renault zostało odholowane na strzeżony parking.

62-latek w związku z tym, że kierował samochodem w stanie nietrzeźwości, został tego dnia zatrzymany i doprowadzony do najbliższej jednostki Policji. Teraz jego sprawą zajmie się sąd, a także Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który zapewne wymierzy mężczyźnie wysoką karę pieniężną w związku z brakiem ubezpieczenia OC.

st. sierż. Krzysztof Marcjan

 


1000 Znaków do wykorzystania