Najpopularniejsze wiadomości, fakty i informacje dla miasta Wrocław

Mężczyzna awanturujący się w rejonie wrocławskiego Rynku, trafił na komisariat, a następnie do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Wszystko dlatego, że nie potrafił powściągnąć swojego języka, kierując wulgaryzmy w kierunku interweniujących funkcjonariuszy. Służba policjantów nie jest łatwa – mundurowi nierzadko stają się obiektem ataku agresywnych osób. Miejmy nadzieję, że czekająca mężczyznę sprawa w sądzie nauczy go szacunku do orła państwowego na sędziowskim łańcuchu, policyjnym mundurze oraz szacunku do drugiego człowieka.

Policjanci wrocławskiej komendy miejskiej stale pełnią służbę w obrębie Rynku. Pieszo patrolują ścisłe centrum miasta, zaglądając w mniejsze uliczki i podwórka. Podczas jednej z takich właśnie służb, policjanci w podwórku przy ul. Ofiar Oświęcimskich zauważyli mężczyznę, który zachowywał się bardzo głośno i już z daleka zwracał na siebie uwagę. Policjanci obserwowali go przez chwilę - widać było, że podchodzi do osób postronnych, jest agresywny i zaczepia przypadkowych przechodniów. Funkcjonariusze podeszli do niego i podjęli interwencję. Mężczyzna nie potrafił prosto ustać na nogach oraz wypowiadał się nielogicznie. Już na pierwszy rzut oka widać było, że może być pod wpływem alkoholu. Okazało się, że jest to 40-letni mieszkaniec Wałbrzycha.

Wobec jego agresywnego zachowania, policjanci podjęli decyzję, że najlepiej będzie, jeśli mężczyzna odpocznie we Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym. 40-latek cały czas był agresywny i mocno pobudzony. Stale używał wobec policjantów słów wulgarnych. Mundurowi w toku swojej służby niestety spotykają się z agresją skierowaną bezpośrednio w ich kierunku. Nierzadko też agresja ta ma wymiar napaści fizycznej. Policjanci jednak przede wszystkim muszą sprawnie przeprowadzić interwencję, czyli przywrócić stan zgodny z prawem. Policjanci zwrócili więc mężczyźnie uwagę na okoliczność jego zachowania i realizowali swoje czynności. 40-latek jednak w dalszym ciągu nie przerywał wulgaryzmów kierowanych w stronę policjantki i policjanta. W pewnym momencie było ich tak dużo, że policjanci zmienili swoją pierwotną decyzję i mężczyzna zamiast trafić do WrOPON, został doprowadzony do Komisariatu Policji Wrocław Stare Miasto. Tam funkcjonariusze sporządzili dokumentację w związku z popełnieniem przez 40-latka przestępstwa znieważenia funkcjonariuszy. Mężczyzna resztę nocy spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Być może czekająca go sprawa w sądzie nauczy go szacunku do orła państwowego na sędziowskim łańcuchu oraz na policyjnym mundurze.

st. sierż. Dariusz Rajski