Oszuści nie ustają w wysiłkach mających na celu sięgnięcie do kieszeni uczciwych obywateli. Wykorzystują do tego metody, mające na celu wzbudzenie zaufania u potencjalnej ofiary, aby potem „w białych rękawiczkach” okraść ją z pieniędzy. Niestety, ale funkcjonariusze wrocławskich wydziałów dochodzeniowo-śledczych coraz częściej otrzymują zawiadomienia o oszustwach przeprowadzonych przy pomocy serwisów społecznościowych. Choć tego typu metody stosowane są już od pewnego czasu, to niestety nadal, najczęściej młode osoby, padają ofiarami przestępców, nierzadko tracąc setki złotych.

Jak w takim przypadku działają oszuści? Najczęściej włamują się na konta użytkowników serwisów społecznościowych i sprawdzają z kim właściciel profilu ostatnimi czasy prowadził rozmowę. Następnie podszywając się pod rozmówcę, proszą o przesłanie jednorazowego kodu wykorzystywanego do płatności bądź przelewu błyskawicznego, argumentując to rzekomym problemem z kartą płatniczą, czy aplikacją bankową. Bardzo często grają na emocjach, pisząc że kod musi być podany jak najszybciej, bo stoi za nim kolejka innych oczekujących na obsługę lub trafiła się promocyjna oferta w sklepie internetowym i trzeba jak najszybciej wnieść za nią opłatę.

Niestety, wrocławianie również padają ofiarami tego typu przestępstw. Co jakiś czas do komisariatów zgłaszają się osoby, które opowiadają dość podobne historie. Najczęściej informują policjantów, że któryś ze znajomych napisał do nich za pomocą komunikatora lub serwisu społecznościowego. Taka historia zdarzyła się mieszkance Wrocławia, która w komisariacie na Krzykach zgłosiła, że za pośrednictwem komunikatora internatowego napisała do niej koleżanka z prośbą o przesłanie kodu blik w celu opłacenia transakcji. Niczego nieświadoma kobieta udostępniła wspomniany kod. Okazało się, że ktoś podszywał się pod jej znajomą, wcześniej włamując się jej na konto. Chcąc jej pomóc wrocławianka straciła ponad 200 złotych.

Tego samego dnia do komisariatu na Trzemeskiej przyszedł 22-letni mężczyzna, który również utracił 200 złotych przekazując rzekomemu koledze kod blik. Wrocławianin myślał, że rozmawia ze swoim kolegą, jednak ktoś jedynie podszywał się pod znajomego, wcześniej włamując się na jego konto w popularnym serwisie społecznościowym.

Kilka dni później policjanci z jednostki przy Połbina przyjęli zgłoszenie od młodej mieszkanki dolnośląskiej stolicy, chcącej pomóc swojej koleżance. Kobieta, podobnie jak wspomniane wcześniej osoby, otrzymała wiadomość z prośbą o krótkoterminową pomoc finansową. Prośba ta wysłana była przez jeden z komunikatorów, a autorką koleżanka zgłaszającej. Niestety, w tym wypadku strata spowodowana przez oszusta sięgnęła 1000 złotych. 

Pamiętajmy o przestrzeganiu kilku zasad, które uchronią nas przed działaniami przestępców:

- nawet jeśli myślimy, że pisze do nas znajomy, nie traćmy czujności i  upewnijmy się, że to na pewno on, choćby poprzez wykonanie do niego połączenia telefonicznego.

- nie udostępniajmy danych do logowania osobom postronnym,

- zabezpieczmy swoje profile na serwisach społecznościowych poprzez korzystanie ze skomplikowanych haseł, które nie są związane z powszechnie znanymi o nas informacjami, takimi jak imię i nazwisko, data urodzenia, czy miejsce zamieszkania,

- jeśli serwis internetowy nam to umożliwia, używajmy wieloetapowej weryfikacji podczas logowania. Dzięki temu oszuści nie włamią się na nasze konta i nie wykorzystają naszych znajomych poprzez przejęty profil internetowy.

st. sierż. Krzysztof Marcjan

 

 

 

Powiązane wiadomości