O tym, aby w żaden sposób nie ufać osobom poznanym przez Internet przekonała się mieszkanka Wrocławia. Kilka miesięcy korespondencji z nigdy niewidzianą osobą, doprowadziły ją do poważnych straty finansowych. Kobieta przekazywała pieniądze poznanemu za pośrednictwem Internetu mężczyźnie. Niczego nieświadoma kobieta dopiero po jakimś czasie zorientowała się, że prawdopodobnie padła ofiarą oszusta. Dopiero wtedy przyszła na komisariat do wrocławskich policjantów, aby opowiedzieć o tej sytuacji…

O tym, żeby nie ufać osobom poznanym w Internecie policjanci opowiadają już uczniom szkół. Liczy się wszak przede wszystkim profilaktyka. Funkcjonariusze informują młodych użytkowników sieci, żeby nie wchodzili w kontakty z osobami, których nigdy nie widziały. Wszak osoba przedstawiająca się jako kolega z równoległej klasy, tak naprawdę wcale nie musi nią być. Może być nim oszust lub przestępca chcący wykorzystać czyjeś zaufanie, aby wzbogacić się nie tylko o informacje, ale nawet pieniądze. Korzystając z komunikatorów internetowych trudno zweryfikować czyjąś tożsamość. Dlatego też w żaden sposób nie powinno się ufać osobom, które znamy jedynie poprzez kontakty internetowe.

Jednak z biegiem czasu zdarza się zapominać nam nauk przekazywanych podczas profilaktycznych spotkań. Zwłaszcza, jeśli coraz więcej kontaktów międzyludzkich przenosi się do sieci i wychodzimy z założenia, że przecież nie damy się oszukać komuś, kogo nie znamy. Coraz więcej jest sytuacji, kiedy owe kontakty utrzymywane są tylko poprzez serwisy społecznościowe. A wtedy mamy wrażenie, że to, iż danej osoby nigdy nie spotkaliśmy osobiście, to nie znaczy, że jej nie znamy. Niestety, ale właśnie wykorzystali to oszuści, działając na szkodę jednej z mieszkanek dolnośląskiej stolicy.

We wrześniu ubiegłego roku wrocławianka nawiązała kontakt z mężczyzną, który podawał się za pracownika jednego z azjatyckich państw, który rozwijał swoją karierę za naszą zachodnią granicą. Choć znajomość rozpoczęła się na jednym z serwisów społecznościowych, to szybko przeniosła się na popularny komunikator internetowy. Po kilku tygodniach rozmów padła pierwsza prośba ze strony mężczyzny, dotycząca pomocy finansowej. Twierdził, że potrzebuje kilku tysięcy euro, aby móc pilnie sprowadzić z zagranicy potrzebną do pracy część. Kobieta chcąc pomóc znajomemu, przesłała mu tę kwotę. Wtedy pojawiły się kolejne prośby o przelewy.

Wrocławianka działając w dobrej wierze przekazywała kolejne środki finansowe na pomoc mężczyźnie. Ten cały czas twierdził, że jego przyjazd do Polski uniemożliwiają coraz to nowsze problemy finansowe, które mogą załagodzić jedynie przelewy od nieświadomej podstępu kobiety. Ta jednak po pewnym czasie i przekazaniu ponad 100 tysięcy złotych, zaczęła podejrzewać, że mężczyzna ją oszukuje. Nie przekonała ją nawet wideo-rozmowa przeprowadzona przez komunikator. Kobieta postanowiła przyjść na komisariat i zgłosić tę sytuację funkcjonariuszom. Cały czas otrzymywała jednak od mężczyzny prośby o dalsze przesyłanie pieniędzy.

Mundurowi pracują obecnie nad tą sprawą. Jednak cały czas przestrzegają, aby nie ufać internetowym znajomościom, zwłaszcza jeśli podczas rozmowy pojawiają się pytania o zgromadzone na kontach środki finansowe, czy też posiadane wartościowe przedmioty. Oszuści mogą wykorzystać nawet czyjeś uczucia, aby się wzbogacić. Są to osoby o bardzo ograniczonej moralności, które są w stanie doprowadzić swoje ofiary do wielotysięcznych strat za nic mając ich problemy. Pamiętajmy o tym i nie dajmy się oszukać! 

st. sierż. Krzysztof Marcjan