Najpopularniejsze wiadomości, fakty i informacje dla miasta Wrocław

Policjant z komisariatu w Sobótce po zakończonej służbie, robił zakupy w jednym z marketów na ternie Jordanowa Śląskiego. W pewnej chwili, zwrócił uwagę na nietypowo zachowującego się młodego mężczyznę. Mimo dość szczupłej budowy ciała, mężczyzna trzymał się za mocno wypukły brzuch, co wyglądało bardzo nienaturalnie. Okazało się, że 24-latek trzymał pod ubraniem kilkanaście opakowań z czekoladkami…

Można powiedzieć, że funkcjonariusze naszej formacji nawet po zakończeniu służby, mają pod cywilnym ubraniem granatowy mundur. Policjantami są powiem cały czas, nawet podczas robienia codziennych zakupów, w czasie wolnym od służby. Udowodnił to mundurowy z Komisariatu Policji w Sobótce, który właśnie na zakupach zauważył mężczyznę próbującego opuścić sklep - bez płacenia za trzymane pod ubraniem produkty.

Sytuacja miała miejsce w jednym z marketów na terenie gminy Jordanów Śląski. Funkcjonariusz z miejscowego komisariatu robił codzienne zakupy, kiedy kolejny raz dał o sobie znać policyjny instynkt. Pomiędzy wkładaniem do koszyka kolejnych produktów, zwrócił uwagę na podejrzanie zachowującego się młodego mężczyznę. Ten właśnie wychodził ze sklepu bez żadnej torby bądź reklamówki w dłoni, za to trzymając ręce na sporym wybrzuszeniu pod kurtką. Przy jego szczupłej budowie ciała wyglądało to tak nienaturalnie, że policjant postanowił porozmawiać z mężczyzną, podejrzewając, iż ten pod ubraniem schował nieopłacone przy kasie „fanty”.

Policjant od razu przedstawił się i podał swoją funkcję. Wtedy młody mężczyzna próbował uciec i między nim a funkcjonariuszem doszło do szarpaniny, podczas której spod ubrania mężczyzny wypadły opakowania z czekoladkami. Policjant szybko obezwładnił, jak się okazało 24-letniego mieszkańca Opola, a po chwili na miejscu zjawili się policjanci, którzy patrolowali nieodległy rejon służbowy.

W związku z popełnionym wykroczeniem, na młodego mężczyznę został nałożony wysoki mandat karny, a czekoladki w stanie nienaruszonym wróciły na sklepową półkę.

Takie sytuacje kolejny raz pokazują, że policjanci nawet w wolnym czasie reagują na przestępstwa i wykroczenia, zwłaszcza te szczególnie uciążliwe jak kradzieże.

st. sierż. Krzysztof Marcjan