Wrocław szykuje biznesowe małe Davos. Do Hali Stulecia przyjadą giganci

Wrocław szykuje biznesowe małe Davos. Do Hali Stulecia przyjadą giganci

W Hali Stulecia za kilka dni zacznie się ruch, który zwykle wyprzedza podpisywane później kontrakty. ABSL Summit 2026 ma pokazać Wrocław jako miejsce, gdzie biznes, nauka i samorząd siadają przy jednym stole. Wśród gości pojawi się Geoffrey Hinton, a obok niego menedżerowie globalnych firm, których decyzje potrafią zmieniać mapę inwestycji. To będą trzy dni rozmów o gospodarce, technologii i ludziach, bez których nowoczesny rynek nie rusza z miejsca.

  • Miasto chce wykorzystać moment, w którym biznes patrzy na Wrocław
  • Przyjedzie światowy biznes i ludzie, którzy wyznaczają kierunek zmian
  • Hala Stulecia stanie się sceną rozmów o talencie, technologii i zmianie

Miasto chce wykorzystać moment, w którym biznes patrzy na Wrocław

Wybór Wrocławia na gospodarza ABSL Summit 2026 nie jest przypadkowy. Miasto od lat buduje pozycję jednego z najmocniejszych ośrodków usług biznesowych w Polsce, a przyjazd międzynarodowego forum ma tę pozycję jeszcze wyraźniej pokazać inwestorom. W tle są liczby, które robią wrażenie: ponad 200 centrów usług biznesowych, IT, R&D i nowych technologii oraz więcej niż 70 tysięcy zatrudnionych w tym sektorze.

To oznacza, że co siódmy pracujący we Wrocławiu jest związany z nowoczesnymi usługami dla biznesu. Samorząd widzi w tym nie tylko prestiż, ale też konkretne pieniądze i miejsca pracy, które zasilają miejski budżet oraz napędzają kolejne inwestycje. Skarbnik Wrocławia Marcin Urban przypomniał, że planowany budżet miasta przekroczył już 10 miliardów złotych, a jeszcze kilkanaście lat temu był kilkukrotnie mniejszy.

„Nie byłoby to możliwe, gdyby nie segment nowoczesnych usług dla biznesu” – mówił Marcin Urban.

Władze miasta podkreślają też atut, który od dawna przyciąga firmy do stolicy Dolnego Śląska: zaplecze akademickie. Na wrocławskich uczelniach studiuje około 100 tysięcy osób, a rynek pracy regularnie zasila kilka tysięcy absolwentów kierunków technicznych, ekonomicznych i informatycznych. To właśnie ten strumień dobrze przygotowanych kadr często przesądza o decyzjach inwestorów.

„Wrocław stał się centrum wysoko zaawansowanych usług” – zaznaczył Jacek Sutryk.

Przyjedzie światowy biznes i ludzie, którzy wyznaczają kierunek zmian

ABSL Summit od 2010 roku uchodzi za jedno z najważniejszych wydarzeń biznesowych w Europie Środkowej. Łączy przedstawicieli wielkich korporacji, administracji publicznej, świata nauki i ekspertów od gospodarki. W tym roku organizatorzy szacują udział reprezentantów około 1,5 tysiąca podmiotów, w tym 800 firm z branży gospodarczej. Wśród uczestników mają pojawić się także przedstawiciele takich koncernów jak IBM czy Amazon.

Hasło tegorocznej edycji brzmi „Know the unknown”, czyli „Poznać nieznane”. I właśnie wokół tego ma toczyć się większość rozmów. Z jednej strony pojawią się tematy związane z przyszłością sztucznej inteligencji, z drugiej – z sytuacją geopolityczną, która wpływa na łańcuchy dostaw i decyzje biznesowe także poza największymi metropoliami. Dla mniejszych firm to sygnał ważny nie mniej niż dla globalnych graczy: światowe turbulencje bardzo szybko docierają do lokalnych kontrahentów.

Janusz Dziurzyński, prezes ABSL, nie ukrywał, że sektor usług biznesowych nadal ma dla gospodarki ogromne znaczenie.

„To perełka w koronie gospodarki polskiej” – mówił, wskazując, że branża odpowiada za 5,7 procent PKB.

Hala Stulecia stanie się sceną rozmów o talencie, technologii i zmianie

Konferencja odbędzie się w dniach 17–19 czerwca w kompleksie Hali Stulecia. Program oparto na trzech filarach: talencie, technologii i transformacji. Pierwszy z nich ma pokazać znaczenie uczelni i zaplecza kadrowego. Drugi skupia się na sztucznej inteligencji i jej bezpiecznym wdrażaniu. Trzeci dotyczy zmian, które wywołują napięcia polityczne i gospodarcze, ale też zmuszają firmy do szybszego dostosowania się do nowej rzeczywistości.

W planie są debaty, sesje case studies i prezentacje wdrożeń AI oraz transformacji operacyjnej. Swoje doświadczenia mają pokazać firmy takie jak Takeda, Danone czy Philips. Zaplanowano też intelektualny pojedynek prof. Andrzeja Dragana z prof. Michałem Kosińskim ze Stanford University oraz rozmowę prowadzoną przez Katarzynę Kasię z udziałem Kingi Preis, Tomasza Kota i Łukasza L.U.C. Rostkowskiego.

To właśnie ten zestaw – od wielkiego biznesu po ludzi nauki i kultury – ma nadać summitowi rangę czegoś więcej niż konferencji branżowej. Wrocław zyska przez to nie tylko kolejne duże wydarzenie w kalendarzu, ale też wyraźny sygnał, że chce być miejscem, w którym mówi się o przyszłości gospodarki zanim ta przyszłość wejdzie do codziennego obiegu.

na podstawie: UM Wrocław.