Rzymski legion i żelazo sprzed dwóch tysięcy lat w Arsenale Miejskim

Rzymski legion i żelazo sprzed dwóch tysięcy lat w Arsenale Miejskim

Dziedziniec Arsenału Miejskiego na dwa dni zamieni się w scenę, na której historia przestaje być opowieścią z książek. Podczas festiwalu „Ludzie Ognia” pojawią się legioniści, barbarzyńscy wojownicy i rekonstruktorzy dawnych rzemiosł, ale największe wrażenie ma zrobić pokaz wytopu żelaza według technik sprzed dwóch tysięcy lat. To właśnie ten moment ma najlepiej pokazać, jak blisko współczesnego Wrocławia leżą ślady bardzo starego świata.

  • W arsenale staną legioniści i wojownicy z dawnych czasów
  • Piec z gliny i żar, który kończy pokaz
  • Dolny Śląsk był jednym z ważnych miejsc dawnej produkcji żelaza

W arsenale staną legioniści i wojownicy z dawnych czasów

Wydarzenie zaplanowano na 13–14 czerwca w ramach Święta Wrocławia. Na dziedzińcu Arsenału Miejskiego mają pojawić się rekonstruktorzy, którzy przypomną rzemiosła znane ze starożytności, a także odtworzą zderzenie dwóch światów – rzymskich legionistów i barbarzyńskich wojowników.

Nie będzie to jednak tylko pokaz walki. Organizatorzy zapowiadają również antyczną kuchnię, dzięki której klimat epoki ma wybrzmieć nie tylko obrazem, ale i zapachem oraz smakiem. W przedsięwzięcie włączają się m.in. rzemieślnicy z Harjis Reborn i legioniści z XIII Legionu, czyli ludzie, którzy od lat odtwarzają dawną codzienność z dużą dbałością o szczegół.

Piec z gliny i żar, który kończy pokaz

Najmocniejszym punktem festiwalu ma być rozbiórka glinianego pieca do wytopu żelaza. Taki piec zostanie zbudowany według technologii sprzed około 2000 lat, a potem publiczność zobaczy sam finał pracy – wydobycie rozżarzonej bryły metalu. To właśnie ten fragment programu najlepiej łączy widowisko z archeologią, bo pokazuje nie efekt, lecz proces.

W tle tego spektaklu stoi konkretna wiedza z badań terenowych. Ślady podobnych konstrukcji odkrywano w różnych punktach dzisiejszego Wrocławia, między innymi na osiedlach:

  • Kozanów
  • Żerniki
  • Muchobór Mały
  • Oporów
  • Zakrzów
  • Partynice
  • Rędzin

To ważne przypomnienie, że pod współczesną zabudową kryją się warstwy znacznie starszej historii. Dla mieszkańców to także rzadka okazja, by zobaczyć, jak wyglądało wydobywanie metalu, zanim przemysł przybrał dzisiejszą skalę.

Dolny Śląsk był jednym z ważnych miejsc dawnej produkcji żelaza

Organizatorzy wydarzenia odwołują się do szerszego kontekstu archeologicznego. Na obszarze dzisiejszego Dolnego Śląska funkcjonowały osady specjalizujące się w wytopie żelaza już w czasach kultury przeworskiej, czyli od II w. p.n.e. do V w. n.e. Szczególnie dużo takich śladów odkryto w kilku rejonach regionu.

Wśród najważniejszych stanowisk wymieniane są:

  • Psary koło Góry, gdzie ujawniono co najmniej 121 pieców dymarskich, a szacunki mówią nawet o 1800
  • Polwica
  • Skrzypnik, z około 200 piecami

Istotne były też badania w Tarchalicach. Tam już pod koniec XIX wieku natrafiano na pozostałości stanowisk hutniczych, a kolejne badania prowadzone z przerwami od 1903 do 1998 roku przyniosły odkrycie śladów 75 stanowisk. Zdaniem specjalistów skala tej produkcji mogła zaspokajać potrzeby okolicy, ale dawała też nadwyżkę nadającą się do handlu.

W 2022 roku kolejne piecowiska odnaleziono podczas prac leśnych w rejonie Domaszkowa koło Wołowa. Badania tych reliktów prowadzi dr Paweł Madera z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu, a to właśnie on ma podczas festiwalu opowiedzieć o konstrukcji pieców i zasadach wytopu żelaza. Po prelekcji zaplanowano pokaz całego procesu – od ognia po obróbkę metalu.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.