Skok do wody w Siechnicach zakończył się tragedią. 19-latek nie żyje

Skok do wody w Siechnicach zakończył się tragedią. 19-latek nie żyje

W czwartek przed godz. 22 na kąpielisku Błękitna Laguna w Siechnicach doszło do tragicznego wypadku. Po skoku do wody jeden z nastolatków zaczął się topić, a jego koledzy ruszyli mu na pomoc. Dwóch mężczyzn wydostało się na brzeg, jednak 19-latek zniknął pod wodą.

Służby ratownicze zlokalizowały i wyciągnęły poszkodowanego na brzeg. Natychmiast rozpoczęto reanimację, a następnie mężczyzna trafił do szpitala. Mimo dalszych działań medycznych jego życia nie udało się uratować.

Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu pod nadzorem prokuratora. Na tym etapie służby nie przekazują informacji o innych osobach poszkodowanych.

Policja przypomina, że skok do wody w nieznanym miejscu może skończyć się ciężkimi obrażeniami albo śmiercią. Próba ratowania tonącego bez odpowiednich umiejętności również może doprowadzić do kolejnej tragedii.

„Jeżeli jesteśmy świadkami tonięcia, należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 601 100 100. Nie wchodźmy do wody, jeśli nie posiadamy odpowiednich umiejętności. Zamiast tego rzućmy osobie tonącej sprzęt wypornościowy lub podajmy długi przedmiot znajdujący się w pobliżu, który pozwoli przyciągnąć ją do brzegu, nie narażając własnego życia i zdrowia” - podkomisarz Aleksandra Freus, Komenda Miejska Policji we Wrocławiu.

To jeden z tych wypadków, w których kilka sekund i próba ratowania kolegi zmieniają sytuację w dramat dla wielu osób. Nad wodą przecenienie własnych umiejętności może kosztować życie, a najbezpieczniejszą reakcją świadka pozostaje szybkie wezwanie pomocy i ratowanie z brzegu bez wchodzenia do wody.

na podstawie: Policja Wrocław.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji