Uwaga! Silny deszcz z burzami (komunikat RSO)

Na Świdnickiej spotkają się ludzie i konie. Mniej znana twarz Partynic

Na Świdnickiej spotkają się ludzie i konie. Mniej znana twarz Partynic

Na planszach przy ulicy Świdnickiej pojawią się konie, ich opiekunowie i historie, których nie widać podczas samych zawodów. Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice pokaże relacje budowane przez lata: od pracy trenerów po więź, która pomaga przejść przez trudne chwile. Zwiedzający będą mogli nie tylko oglądać fotografie, lecz także słuchać rozmów z bohaterami wystawy.

  • Świdnicka pokaże Partynice poza wyścigowym torem
  • Fotografie i nagrania pozwolą poznać bohaterów wystawy

Świdnicka pokaże Partynice poza wyścigowym torem

Wystawa „Z miłości do koni. Historie ludzi i koni z Partynic” będzie prezentowana przy ulicy Świdnickiej od 21 sierpnia do 14 września. Na 20 planszach znajdzie się 16 fotografii oraz osobiste opowieści osób związanych z wrocławskim torem.

Pomysłodawcą ekspozycji jest Piotr Makarewicz, który od ośmiu lat pracuje na Partynicach. Jak zaznacza, dla wielu osób tor kojarzy się przede wszystkim z wyścigami. Wystawa ma uzupełnić ten obraz o codzienną pracę, przywiązanie i odpowiedzialność za zwierzęta.

16 niezwykłych fotografii i 16 osobistych historii. Łącznie 20 plansz tworzących opowieść o Partynicach, jakich większość Wrocławian jeszcze nie zna. To opowieść nie tylko o wyścigach i sporcie, ale przede wszystkim o przyjaźni, zaufaniu, odpowiedzialności i więziach budowanych między człowiekiem a koniem przez wiele lat.

– Piotr Makarewicz

Wśród bohaterów są osoby wykonujące różne zawody i pełniące różne funkcje na torze:

  • terapeutka Katarzyna Krawczyk i koń Colorado,
  • trenerka koni wyścigowych Justyna Domańska i klacz Królowa Kinga,
  • właścicielka Joanna Krasuska i koń Carell,
  • trener woltyżerki Tomasz Ogonowski i koń Bastion.

W rozmowach pojawiają się między innymi przywiązanie, wdzięczność, strata oraz odpowiedzialność. Makarewicz opowiadał, że bohaterowie mówili także o sytuacjach, w których koń dawał im siłę, uczył cierpliwości albo pomagał poradzić sobie z trudnym momentem.

Fotografie i nagrania pozwolą poznać bohaterów wystawy

Zdjęcia przygotował Wiktor Rzeżuchowski, od kilkunastu lat współpracujący z Partynicami. Do tej pory fotografował przede wszystkim wyścigi i zawody jeździeckie. Tym razem skupił się na osobistym wymiarze relacji ludzi i koni.

Nigdy wcześniej nie pracowałem przy tak osobistym projekcie. Uchwycenie relacji między człowiekiem a koniem wymaga dużej uważności, jednak więzi łączące bohaterów wystawy okazały się tak naturalne i silne, że ich fotografowanie było czystą przyjemnością.

– Wiktor Rzeżuchowski, fotograf

Każda plansza będzie miała kod QR. Po jego zeskanowaniu można odsłuchać około dwuminutowego fragmentu rozmowy albo pełnego nagrania, które trwa średnio 12 minut. Dzięki temu oglądanie ekspozycji nie kończy się na krótkim podpisie pod zdjęciem – zainteresowani mogą od razu poznać szerszy kontekst historii.

Za projekt graficzny plansz odpowiada Joanna Boś. Wystawa będzie dostępna na ulicy Świdnickiej do 14 września. To propozycja dla osób, które znają Partynice z trybun, ale nie miały okazji zobaczyć, jak wiele codziennych relacji i obowiązków stoi za funkcjonowaniem toru.

na podstawie: UM Wrocław.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji