Dwie drogi po Akademii. Beata Oberc i Małgorzata Jojnowicz

Dwie drogi po Akademii. Beata Oberc i Małgorzata Jojnowicz

FOT. Akademia Sztuk Pięknych Wrocław

We Wrocławiu spotykają się dwie artystki, które od ponad ćwierć wieku rozwijają własne malarskie języki poza bezpośrednią strukturą uczelni. W Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu wystawa Poza instytucją zestawia ich odmienne sposoby patrzenia na rzeczywistość.

  • Poza instytucją pokazuje, jak doświadczenie zamienia się w niezależność
  • Jedna wychodzi od śladu, druga od koloru
  • Dwie dojrzałe praktyki spotykają się bez rywalizacji

Poza instytucją pokazuje, jak doświadczenie zamienia się w niezależność

Beata Oberc i Małgorzata Jojnowicz są absolwentkami wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Łączy je nie tylko uczelniana przeszłość, lecz także wieloletnia praca nad własną praktyką artystyczną, prowadzoną już poza codziennym rytmem akademii.

Tytuł wystawy nie opowiada jednak o odcięciu czy nieobecności. „Poza” staje się tu raczej przestrzenią samodzielnego wyboru: własnego tempa pracy, indywidualnych decyzji i konsekwentnego budowania języka, który nie potrzebuje prostych odniesień do jednej szkoły czy kierunku.

To spotkanie nie zostało pomyślane jako poszukiwanie podobieństw. Zamiast tego pokazuje, jak dwa różne spojrzenia mogą funkcjonować obok siebie i prowadzić widza przez odmienne sposoby konstruowania obrazu. 🎨

Jedna wychodzi od śladu, druga od koloru

W malarstwie Beaty Oberc ważną rolę odgrywają materia, faktura i nawarstwianie form. Jej obrazy wyrastają z obserwacji rzeczywistości, ale nie zatrzymują się na jej prostym odtworzeniu. Pejzaż, architektura, fragment czy światło stają się punktem wyjścia do pracy ze śladem i strukturą.

Małgorzata Jojnowicz buduje obrazy inaczej. Jej praktyka opiera się przede wszystkim na kolorze, przestrzeni i redukcji. To malarstwo, w którym znaczenie powstaje przez ograniczenie środków i uważne porządkowanie tego, co pozostaje na płótnie.

Obie artystki czerpią z doświadczenia świata, ale przetwarzają je na własnych zasadach. W efekcie wystawa prowadzi od konkretu ku bardziej autonomicznej formie - od rozpoznawalnego impulsu ku obrazowi, który zaczyna działać własnym rytmem. 🖼️

Dwie dojrzałe praktyki spotykają się bez rywalizacji

Siłą projektu jest jego podwójna perspektywa. Oberc i Jojnowicz nie próbują mówić jednym głosem, a ich prace nie układają się w prostą opowieść o wspólnym pokoleniu czy akademickim rodowodzie. Zamiast tego widzimy dwa sposoby porządkowania doświadczenia: przez ciężar materii i przez dyscyplinę koloru.

Dla mieszkańców Wrocławia to okazja, by zobaczyć, jak artystki związane z lokalną Akademią rozwijały się przez lata poza instytucjonalnym centrum. Ich twórczość pokazuje, że wyjście poza uczelnię nie oznacza zerwania z wyniesionym stamtąd doświadczeniem. Może być początkiem jego przetworzenia i stworzenia własnego, rozpoznawalnego języka.

Kuratorką wystawy jest Monika Aleksandrowicz. ✨

na podstawie: Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Akademia Sztuk Pięknych Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji