Nauczyciel mieszkał w szkole, dzwonił na burzę i uczył 166 dzieci

FOT. Powiat Wrocławski
W jednej izbie mieściły się rodzina nauczyciela, jego dobytek i cała klasa. Po lekcjach trzeba było jeszcze otworzyć kościół, zadzwonić na nabożeństwo, prowadzić księgi i zająć się gospodarstwem. W XVII i XVIII wieku nauczyciel na terenie dzisiejszego powiatu wrocławskiego miał znacznie więcej obowiązków niż samo uczenie dzieci.
- Jedna izba dla rodziny i całej klasy
- Abecadło, rachunki i obowiązki przy kościele
- W Brzeziej Łące uczono 166 uczniów
Jedna izba dla rodziny i całej klasy
Najstarsze informacje o wiejskich szkołach z okolic Wrocławia pochodzą dopiero z XVII wieku. Nie wymagano wtedy specjalnych kwalifikacji. Kandydat musiał umieć czytać i pisać, a także znać Pismo Święte. Z tego powodu nauczycielami często zostawali organiści, choć dokumenty wymieniają również krawca z Księginic, parobka z Galowic i ogrodnika z Tyńca Małego.
Posada wiązała się czasem z mieszkaniem, ale nie oznaczało to prywatnego lokum. Nauczyciel z Brzeziej Łąki otrzymał izbę w drewniano-glinianym budynku. W tym samym pomieszczeniu mieszkał z rodziną, przechowywał własne rzeczy i prowadził zajęcia dla 24 uczniów. Do jego dyspozycji pozostawały także piwniczka, piec chlebowy i pomieszczenie gospodarcze.
Wynagrodzenie uzupełniały świadczenia związane z gospodarstwem. Nauczyciel mógł korzystać z ogródka, sadu i pola przy szkole, wypasać bydło na pastwisku gminnym, zbierać chrust oraz drewno w lesie właściciela wsi. Dostawał również możliwość koszenia trawy na cmentarzu.
Nie był to jednak dodatkowy czas wolny. Zajęcia organizowano przede wszystkim jesienią i zimą, kiedy dzieci nie były potrzebne do pracy w gospodarstwach. Lekcje trwały od godziny 7 do 15, z dwugodzinną przerwą. W środy i soboty odbywały się także popołudniowe zajęcia. Wiosną i latem frekwencja spadała, bo dzieci pomagały przy polu i zwierzętach. Dawny kalendarz szkolny był więc ściśle podporządkowany rytmowi gospodarstwa.
Abecadło, rachunki i obowiązki przy kościele
Program nauki był skromny, ale uporządkowany. Najmłodsi poznawali litery i sylabizowanie. W drugiej klasie ćwiczyli czytanie, a w trzeciej doskonalili tę umiejętność oraz uczyli się pisać i liczyć.
Za edukację płacili rodzice. Najczęściej przekazywali pieniądze, choć należność mogła być również uregulowana ziarnem. Opłaty zależały od wieku ucznia. Dodatkowe świadczenia przypadały na świętego Michała. Ubożsi gospodarze oddawali garniec żyta, zamożniejsi dwa, a klasztor kanoników regularnych z Wrocławia zapewniał nauczycielowi osiem korców i jedenaście garnców zboża.
Pensja nauczyciela z Brzeziej Łąki wynosiła w XVII wieku cztery talary rocznie. To dlatego naturalnym uzupełnieniem dochodów były pola, sad, zwierzęta i daniny od mieszkańców.
Nauczyciel pełnił przy tym funkcję skryby i sługi kościelnego. Odpowiadał przed proboszczem za wiele codziennych spraw:
- otwierał i zamykał kościół,
- przygotowywał świątynię na uroczystości,
- prowadził księgi,
- pomagał podczas nabożeństw,
- dbał o szaty i naczynia liturgiczne,
- dzwonił rano, w południe i wieczorem,
- uderzał w dzwon podczas pogrzebów i uroczystości.
Latem, podczas burz, dźwięk dzwonu miał chronić wieś przed piorunami. Za tę usługę nauczyciel otrzymywał dodatkową daninę zwaną „snopami burzowymi”. Zakres obowiązków tłumaczy, dlaczego posada często przechodziła z ojca na syna, a nauczyciele rzadko zmieniali miejsce pracy.
W Brzeziej Łące uczono 166 uczniów
Dokumenty z 1768 roku pokazują, jak duża była skala pracy w Brzeziej Łące. Do szkoły uczęszczało wtedy 166 uczniów, a nauczyciel Leopold Sauer musiał prowadzić dziennik klasowy i zapisywać nazwiska nieobecnych.
W państwie pruskim absencja dzieci podlegała już karom. Rodzice, którzy zatrzymywali je przy pracy w gospodarstwie, mogli zapłacić grzywnę dwukrotnie wyższą od opłaty za naukę. Przepisy nie zawsze były jednak rygorystycznie przestrzegane. Najmłodsi uczniowie pojawiali się czasem tylko na dwie godziny, a starsi otrzymywali zgodę na przerwę w nauce od końca kwietnia do listopada. W lipcu przewidziano miesiąc wakacji, choć dla dzieci oznaczało to często więcej pracy przy gospodarstwie, a nie prawdziwy odpoczynek.
Proboszcz pozostawał przełożonym nauczyciela i pilnował zarówno jego zachowania, jak i regularnego prowadzenia lekcji. Nie każdy nauczyciel podporządkowywał się tym wymaganiom. W 1801 roku Karol Schongart popadł w konflikt z proboszczem Filipem Urbanem. Sprawę badał starosta, który uznał, że nauczyciel nie zawsze był posłuszny przełożonemu, ale jednocześnie dobrze radził sobie z nauczaniem, a jego uczniowie osiągali dobre wyniki.
Nie wszędzie poziom nauki wyglądał podobnie. W 1690 roku nauczyciel we wsi Węgry prowadził jednocześnie karczmę. Proboszcz uznał go za zbyt słabo wykształconego, by uczyć dzieci, i zarzucał mu także brak wiedzy o wierze katolickiej. Ostatecznie sam zajął się edukacją trójki uczniów.
Jeszcze gorzej oceniano efekty pracy Wiktora Hildebranda w Długołęce na początku XVII wieku. Po kilkunastu latach funkcjonowania szkoły zaledwie cztery osoby we wsi potrafiły podpisać się własnym imieniem. Pozostali mieszkańcy stawiali zamiast podpisu trzy krzyżyki.
na podstawie: Powiat Wrocławski.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Wrocławski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Ania z Zielonego Wzgórza wraca we Wrocławiu jako bohaterka twórczych spotkań

Nauczyciel mieszkał w szkole, dzwonił na burzę i uczył 166 dzieci

Szkoły w powiecie wrocławskim pracują normalnie. Zajęcia odbywają się zgodnie z planem

Most w Głogowie czeka remont. Piesi przejdą tylko jedną stroną

Uzbrojony napastnik w pobliżu? Najpierw ucieczka, potem telefon na 112

Litewska literatura we Wrocławiu pokazuje znacznie więcej niż jeden nurt

Dolnoślązacy przekazali ponad 220 mln zł. Padł kolejny rekord 1,5 procent

Policja i straż miejska pod szkołami. Wrocław reaguje na atak nożownika

Fabryka papierosów działała w hali. Wkroczyły służby

Mity o czyszczeniu klimatyzacji: fakty kontra przekonania

Filmowe zdjęcia zmienią ruch we Wrocławiu. Będą zamknięcia i zakazy parkowania

Kładka Nabycińska zamknięta na tydzień. Nocą zwężenie dla kierowców

80 lat ASP we Wrocławiu. Mural, archiwalne zdjęcia i „Flagi Sztuki”

Kładka Nabycińska przeznaczona do rozbiórki. Najpierw nowe przejście
Przydatne dane teleadresowe
- Oddział Celny I we Wrocławiu - kontakt, godziny i zakres spraw
- Młodzieżowe Centrum Sportu Wrocław - kontakt, obiekty, rezerwacje i cennik
- Parafia Bożego Ciała we Wrocławiu - msze, kancelaria, zasięg parafii
- Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny we Wrocławiu - kontakt, godziny, procedury
- Parafia św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu - msze, kancelaria, sakramenty
- Ekosystem Wrocław - kontakt, godziny, zgłaszanie awarii i obsługa online
