Lipa i głaz w Sulęcinie - historia, którą przypomina Wrocław

W niewielkim Sulęcinie koło Świętej Katarzyny stoi potężna lipa i granitowy głaz, które łączą przyrodę z trudną historią — od botanicznych opisów z 1909 roku po udział właściciela Grodziszowa w spisku z 20 lipca 1944.
- Odwiedź Sulęcin i zobacz lipę opisaną we Wrocławiu
- Zatrzymaj się przy głazie który pamięta wojny
- Poznaj historię Friedricha Scholz-Babischa i jego losy
Odwiedź Sulęcin i zobacz lipę opisaną we Wrocławiu
Stara lipa w Sulęcinie była znana w naukowych kręgach już na początku XX wieku. W 1909 roku profesor Theodor Schube pisał:
„Nie można pominąć stojącej na zachodnim końcu Saulwitz największej na Śląsku lipy drobnolistnej (obwód około 8 m), która chociaż stara, całkiem dobrze się trzyma”
– Theodor Schube.
Fotografia z tamtego czasu pokazuje samotne drzewo z budynkiem dawnej szkoły w tle. Dziś lipa wciąż rośnie, ma status pomnika przyrody i stała się centralnym punktem zadbanego zakątka z ławeczkami i roślinami ozdobnymi.
Zatrzymaj się przy głazie który pamięta wojny
Obok lipy stoi granitowy głaz narzutowy, który ustawiono przy pomniku poległych w I wojnie światowej. Kamień pochodził z warstwy gliny na wrocławskim Tarnogaju, przy skrzyżowaniu ulic Pięknej i Tarnogajskiej; właścicielem parceli 32 arów był Friedrich Scholz-Babisch. Pomnik odsłonięto w 1923 roku — pamiątkowa tablica z tamtego czasu zniknęła, a współczesna informuje o geologicznym pochodzeniu głazu. Głaz również ma status pomnika przyrody i łączy lokalne losy z dziejami regionu.
Poznaj historię Friedricha Scholz-Babischa i jego losy
Friedrich Scholz-Babisch, właściciel majątku Rohrau (dzisiejszy Grodziszów), był porucznikiem Dolnośląskiego Regimentu Artylerii Piechoty i po wojnie zarządzał 225-hektarowym gospodarstwem. Był też fundatorem wspomnianego pomnika. W 1941 roku zgłosił się ponownie do armii jako oficer gospodarczy w Krakowie i Warszawie. Pod koniec grudnia 1943 roku został zaproszony przez Clausa Schenka hrabiego von Stauffenberga do współpracy przy planie zamachu; miał pełnić funkcję oficera łącznikowego okręgu wrocławskiego. 20 lipca 1944 roku, gdy zamach nie powiódł się, Scholz-Babisch został aresztowany w nocy z 20 na 21 lipca i przewieziony do Berlina. 13 października 1944 roku skazano go za zdradę stanu; tego samego dnia stracono go w więzieniu Plötzensee. Jego pamięć upamiętniono w Centrum Pamięci Niemieckiego Ruchu Oporu w Berlinie.
Epilog miejscowej pamięci jest złożony: pałac w Grodziszowie nie istnieje — został wysadzony prawdopodobnie pod koniec wojny — lecz kamień i lipa w Sulęcinie wciąż przypominają różne warstwy historii tego terenu. Relacje świadków ewakuacji z początkiem 1945 roku, spisane przez Franza Grothe, opisują użycie pałacowych pomieszczeń jako schronienia dla uciekinierów, co dodaje kolejną, ludzką perspektywę do opowieści o tym miejscu. Tekst i fotografie: Stowarzyszenie TUITAM; lokalne wątki można potwierdzić w materiałach Centrum Pamięci Niemieckiego Ruchu Oporu oraz archiwach dotyczących Tarnogaju we Wrocławiu.
na podstawie: Powiat Wrocławski.
Ostatnie Artykuły

Zmieniają się granice stref biletowych na trzech liniach aglomeracyjnych

Dawna kasa zamieniła się w hotel – w środku został jeszcze jeden zabytek

Rolki, tempo i triki do ostatniego przejazdu na Legnickiej

Wrocław zmienia sposób koszenia. Trawniki mają zostać dłużej zielone
![[KOSZYKÓWKA] Toruń zatrzymał Śląsk po ofensywnym widowisku 113:106 w Orlen Basket Lidze](/images/mecz/thumbnails/arriva-lotto-twarde-pierniki-torun-wks-slask-wroclaw-28042026-113106.webp)
[KOSZYKÓWKA] Toruń zatrzymał Śląsk po ofensywnym widowisku 113:106 w Orlen Basket Lidze

Zerwana sieć na trasie Wrocław – Kłodzko. Pociągi jadą z dużymi opóźnieniami

Skradziony mercedes wart ponad milion zatrzymano po pościgu na A4

Łozina cofnie się w czasie. Piknik historyczny wraca z dawnymi atrakcjami

Pod Iglicą ruszył sezon turystyczny. Powiat pokazał swoje atuty

Bracia manaty znów razem. Wrocławskie zoo wysłało je na ważną misję

Maj na Dolnym Śląsku - od gitarowego rekordu po noc muzeów

Wrocław testuje dostawy bez spalin. To pomysł naukowczyni z UEW

Wrocław i Dolny Śląsk zanurzą się w dawnych dźwiękach - nadchodzi jubileusz

