Ruiny pałacu w Mietkowie – pałac, krowy Pinto i tajemnice skrytki konserwatora

FOT. Powiat Wrocławski
W cieniu dawnego pałacowego krenelażu kryją się warstwy historii, od gospodarskich trików hrabiego po tajne magazyny dzieł sztuki. W Mietkowie niedawne porządki odsłoniły fosę i dawny park – to pierwszy ruch gminy w stronę przywrócenia temu miejscu życia. Ruina znów stała się widocznym znakiem przeszłości i planów na przyszłość.
- Skrytka Güntera Grundmanna – pałac jako magazyn dóbr kultury
- Ruiny pałacu w Mietkowie odkrywają fosę i park
- Co to oznacza dla okolicy i dlaczego warto obserwować zmiany
Skrytka Güntera Grundmanna – pałac jako magazyn dóbr kultury
W czasie wojny pałac w Mietkowie pełnił rolę składnicy konserwatora prowincji. To tutaj Günter Grundmann gromadził m.in. archiwa i zbiory muzealne, które miały być zabezpieczone przed zniszczeniem. Jak informował sam konserwator, w pałacu
“zmagazynowane jest całe archiwum Urzędu Konserwatora Zabytków Prowincji Dolnego Śląska”
— poza tym trafiły tu zbiory Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych, materiały Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego i prywatne kolekcje. Zgłoszenie możliwości użycia pałacowych pokoi do składowania wysłał w 1943 roku zarządca dóbr Fritz Assig; lokalizacja była dogodna ze względu na bliskość Wrocławia i dostęp koleją. W lutym 1945 Grundmann rozpoczął ewakuację dokumentów, lecz podczas walk o wieś w nocy z 18 na 19 lutego 1945 część zbiorów została zabrana lub splądrowana — a dopełniła tego powojenna grabież i rozbiórka.
Ruiny pałacu w Mietkowie odkrywają fosę i park
Historia siedziby sięga średniowiecza: pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1326 roku, a wokół połowy XVI wieku wzniesiono kamienną wieżę mieszkalną o planie kwadratu (6,5 m x 6,5 m) i trzech kondygnacjach, otoczoną mokrą, miejscami podwójną fosą. Po kolejnych przebudowach, zwłaszcza neogotyckiej metamorfozie w połowie XIX wieku, pałac zyskał dekoracyjne wieżyczki i ceglane schodki krenelażu — fragmenty tych detali są dziś nadal widoczne w ruinie.
W XIX stuleciu majątek prowadził hrabia Clemens Pinto, który zasłynął nie tylko jako właściciel pałacu, lecz także jako nowatorski hodowca. Jego stado rasy Black Tette osiągało imponujące wydajności mleczne; Pinto dzielił się praktykami hodowlanymi — od suplementów dla cieląt po nietypowe „herbatki” z kopru włoskiego serwowane w butelce krowom. Po wojnie budynek przejęło Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej, a w różnych okresach służył nawet jako tymczasowa szkoła lub mieszkania. Stopniowa dewastacja i rozbiórki sprawiły, że w latach 80. pałac oceniono jako ruinę; w 1991 roku mury określono jako zachowane w około 60%.
Dziś Gmina Mietków rozpoczęła porządkowanie terenu: usunięto samosiejki, oczyszczono fosę i odsłonięto relikty parkowego układu. W planach są zabezpieczenie murów, nowe nasadzenia, ławki i tablice informacyjne – pierwsze kroki ku temu, by ruina stała się punktem pamięci i rekreacji.
Co to oznacza dla okolicy i dlaczego warto obserwować zmiany
Oczyszczony teren odsłania potencjał przestrzeni — historyczna fosa, groble i park tworzą naturalny szkic miejsca, które może przyciągnąć spacerowiczów i miłośników historii. Z punktu widzenia gminy to także realna szansa na uporządkowanie problemu dzikiego rozbiórkowania i nadanie ruinom funkcji edukacyjnej. Działania planowane przez Gminę Mietków są na tyle konkretne, że warto śledzić kolejne kroki: zabezpieczenie murów, nasadzenia i montaż tablic to elementy, które poprawią bezpieczeństwo i dostępność terenu, a jednocześnie pozwolą zachować wartą zachodu opowieść o pałacu — od średniowiecznej wieży po XIX‑wieczne neogotyckie ozdoby i powojenne losy skrytki konserwatorskiej.
na podstawie: Starostwo Powiatowe.
Autor: krystian

