[PIŁKA NOŻNA] Puszcza Niepołomice – Śląsk Wrocław 1:1 w Betclic 1. lidze – gol Samca-Talara i odpowiedź Hajdy

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Puszcza Niepołomice – Śląsk Wrocław 1:1 w Betclic 1. lidze – gol Samca-Talara i odpowiedź Hajdy

Puszcza Niepołomice i Śląsk Wrocław zremisowały 1:1 w sobotnim meczu 26. kolejki Betclic 1. ligi. W Niepołomicach długo pachniało zwycięstwem wrocławian, którzy już w 7. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Piotra Samca-Talara, ale po przerwie gospodarze dopięli swego i wyrwali punkt.

Śląsk przyjechał do Niepołomic jako wicelider tabeli, z dorobkiem 46 punktów, podczas gdy Puszcza zajmowała 12. miejsce i miała 34 oczka. Na murawie różnicy w tabeli nie było jednak widać przez cały czas, bo spotkanie od początku miało twardy, momentami nerwowy przebieg.

Szybki cios Śląska, a potem kontrola tylko do czasu

Wrocławianie weszli w mecz najlepiej jak można. Już w 7. minucie Piotr Samiec-Talar dał Śląskowi prowadzenie i przez długi fragment pierwszej połowy to właśnie goście mogli czuć się pewniej. Puszcza próbowała odpowiadać, ale nie było to łatwe spotkanie do budowania płynnych akcji. Obie drużyny szybko zaczęły też łapać kartki, co tylko potwierdzało, że gra toczyła się na wysokiej intensywności.

W 21. minucie żółty kartonik zobaczył K. Iwao, a potem do notesu sędziego trafiali też zawodnicy Śląska i Puszczy. Emocje nie opadały, a po 32 minutach gospodarze musieli już sięgnąć po pierwszą zmianę, bo K. Stępień zastąpił M. Walskiego. To był sygnał, że Puszcza szuka sposobu na odwrócenie losów meczu jeszcze przed przerwą.

Śląsk też nie zamierzał oddawać pola. Do szatni wrocławianie schodzili z jednobramkową zaliczką, ale widać było, że drugie 45 minut może przynieść więcej problemów niż początkowo zakładano.

Hajda wyrównał i mecz znów się otworzył

Po zmianie stron Puszcza ruszyła odważniej. Trener gospodarzy szybko zdecydował się na kolejne korekty, a zaraz po przerwie na boisku pojawili się O. Korczakowski i Kikis, którzy mieli pomóc podnieść tempo ataków. Śląsk odpowiedział zmianą w 63. minucie, gdy T. Jambora zastąpił J. Yriarte, ale to gospodarze byli coraz bliżej gola.

W 68. minucie padło wyrównanie. W. Hajda wykorzystał swój moment i Puszcza wróciła do gry. Przy takim wyniku mecz zrobił się jeszcze bardziej otwarty, choć z każdą minutą przybywało też nerwów. Żółte kartki obejrzeli kolejno T. Jambor, K. Smiglewski, K. Kurowski i F. Nascimento, a ostatnie minuty nie miały już nic wspólnego ze spokojnym dogrywaniem.

Śląsk próbował jeszcze dołożyć świeżości z ławki. W 80. minucie P. Sokołowski zastąpił L. Marjanaca, jednak goście nie zdołali odzyskać prowadzenia. W efekcie wrocławianie wyjeżdżają z Niepołomic z jednym punktem, choć przez ponad godzinę byli bliżej pełnej puli.

Dla Śląska to wynik pozostawiający lekki niedosyt, bo prowadzenie z początku meczu nie zostało utrzymane. Puszcza z kolei dopisała do swojego dorobku kolejny punkt i po raz kolejny pokazała, że u siebie potrafi napsuć krwi wyżej notowanemu rywalowi. W najbliższych tygodniach oba zespoły czekają kolejne ważne spotkania, a dla wrocławian każdy taki remis może mieć znaczenie w walce o czołowe miejsca.

Puszcza NiepołomiceStatystykaŚląsk Wrocław
1Gole1

Autor: redakcja sportowa faktywroclaw.pl