Wratislavia świętuje trzy dekady. W NFM zabrzmi muzyka od Mozarta po Veressa

FOT. Urząd Miasta we Wrocławiu
W Narodowym Forum Muzyki szykuje się wieczór, który łączy święto zespołu z muzyczną pamięcią o jego początkach. Orkiestra Kameralna Wratislavia gra od 1996 roku, a na scenie pojawi się też Krzysztof Stanienda, syn Jana Staniendy, założyciela i wieloletniego koncertmistrza orkiestry. Program układa się w opowieść o stylach i epokach, od klasyki po współczesność, bez zbędnego patosu i z wyraźnym rozmachem. Wciąż są jeszcze bilety, więc to jeden z tych koncertów, które mogą przyciągnąć zarówno stałych słuchaczy, jak i tych, którzy szukają dobrego muzycznego wieczoru we Wrocławiu.
- Trzy dekady po starcie zespół nadal wraca do swoich korzeni
- Program, który łączy młodość genialnych twórców i współczesny oddech
- Na scenie spotkają się dwa nazwiska ważne dla historii zespołu
Trzy dekady po starcie zespół nadal wraca do swoich korzeni
Orkiestra Kameralna Wratislavia działa od 1996 roku i od lat łączy występy z organizacją festiwalu „Wieczory w Arsenale”. To ważny szczegół, bo pokazuje, że zespół nie ogranicza się do pojedynczych koncertów, lecz buduje własny, rozpoznawalny muzyczny świat.
Po śmierci Jana Staniendy odpowiedzialność za dalszy rozwój orkiestry przejęła Roksana Kwaśnikowska. W jubileuszowym wieczorze poprowadzi zespół i zarazem zagra partię solową, więc na estradzie spotkają się dwie role, które w tej historii mają równie duże znaczenie.
Program, który łączy młodość genialnych twórców i współczesny oddech
Repertuar koncertu nie został ułożony przypadkiem. Z jednej strony pojawią się utwory napisane przez bardzo młodych kompozytorów, z drugiej – muzyka XX wieku i dzieło współczesne, które już zaznaczyło swoją obecność w wrocławskim życiu muzycznym.
W programie znalazły się:
• W. A. Mozart – Divertimento F-dur KV 138
• F. Mendelssohn-Bartholdy – Koncert podwójny d-moll na skrzypce, fortepian i orkiestrę smyczkową MWV O4
• E. Grieg – Suita w dawnym stylu op. 40 „Z czasów Holberga”
• D. Przybylski – Vertigo na orkiestrę smyczkową
• S. Veress – Quattro danze transilvane (Cztery tańce siedmiogrodzkie)
Takie zestawienie pozwala usłyszeć, jak Wratislavia przechodzi od klasycznej przejrzystości do bardziej współczesnej gęstości brzmienia. Szczególnie ciekawie zapowiada się Vertigo Dariusza Przybylskiego, którego prawykonanie odbyło się podczas Festiwalu Muzyki Kameralnej „Wieczory w Arsenale”.
Na scenie spotkają się dwa nazwiska ważne dla historii zespołu
Jubileusz ma też wymiar bardzo osobisty. W roli solisty w koncercie Mendelssohna wystąpi pianista Krzysztof Stanienda. To nazwisko mocno splata się z historią orkiestry, bo przywołuje pamięć o jej założycielu i przypomina, że ten zespół budowały nie tylko programy, ale przede wszystkim konkretni ludzie.
Koncert odbędzie się w Sali Czerwonej NFM w niedzielę 10 maja o godz. 18.00. Bilety kosztują od 15 do 80 zł i są dostępne w kasie NFM oraz w sprzedaży internetowej.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Krokodyl wraca po latach. W Popowicach pokażą kultowy neon

Wratislavia świętuje trzy dekady. W NFM zabrzmi muzyka od Mozarta po Veressa

Hans Kloss wraca nad Odrę - spacer pokaże filmowy Wrocław

JavaScript na żywo we Wrocławiu. Dev.js wraca z trzema prelekcjami

Zakrzów znów zagra - Zakrzowskie Wieczory Muzyczne wracają 10 maja

Dwa dni wiedzy dla organizacji z regionu. We Wrocławiu ruszają darmowe warsztaty

Młodzi koszykarze zjadą do Kątów Wrocławskich. W niedzielę turniej 3x3

Pantery staną przed ciężkim testem. Kings przyjadą do Wrocławia po zwycięstwo

Ambulans stanie przy starostwie – Wrocław znów liczy na dawców krwi

Na Maślicach wybrzmi „Szklana jabłoń” - wieczór o pamięci, która nie milknie

We Wrocławiu ciemność stała się miejscem pracy

Nóż, groźby i 2 promile - tak zakończyła się awantura w Jordanowie Śląskim

Wrocławski policjant wskoczył na podium w Wołowie na 10-kilometrowej trasie

