[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Śląsk Wrocław – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:0 w 34. kolejce

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Śląsk Wrocław – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:0 w 34. kolejce

Śląsk Wrocław zremisował z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:0 w 34. kolejce Betclic 1. ligi. Na Tarczyński Arenie we Wrocławiu gospodarze mieli wyższą pozycję w tabeli i większe oczekiwania miejscowych kibiców, ale na murawie zabrakło najważniejszego – gola.

Wrocławianie ruszyli po swoje, ale bez przełomu

Mecz od samego początku nie układał się po myśli Śląska. Już w 3. minucie gospodarze musieli dokonać roszady, bo P. Schwarz zastąpił P. Samiec Talar. To był pierwszy sygnał, że niedzielne popołudnie może przynieść więcej walki niż płynnej gry.

Wrocławianie starali się przejąć inicjatywę, a przy własnej publiczności naturalnie szukali zwycięstwa, które pozwoliłoby podtrzymać dobrą pozycję w tabeli. Problem w tym, że Pogoń Grodzisk Mazowiecki nie dawała się rozciągnąć, pilnowała ustawienia i skutecznie wygaszała kolejne próby gospodarzy. Gra często zatrzymywała się w środkowej strefie, a pod bramkami było zbyt mało konkretów, by mówić o prawdziwym przełamaniu.

Do przerwy na tablicy wyników widniało 0:0 i był to wynik, który dobrze oddawał wydarzenia z pierwszej połowy. Śląsk próbował, ale nie potrafił zamienić przewagi na sytuacje, które naprawdę mogłyby poderwać stadion.

Po zmianie stron więcej nerwów niż jakości

Po przerwie obraz spotkania nie zmienił się diametralnie, choć na boisku zrobiło się żywiej od strony organizacyjnej. Obaj trenerzy zaczęli szukać nowych rozwiązań, a zmiany pojawiały się jedna po drugiej. W Śląsku na murawie zameldowali się między innymi K. Kurowski, M. Mokrzycki i L. Marjanac, a Pogoń także odświeżała skład, licząc na utrzymanie dyscypliny i ewentualne wyprowadzenie ciosu w odpowiednim momencie.

Z upływem minut rosła liczba twardych starć, a wraz z nią nerwowość. Żółtą kartkę obejrzał K. Noiszewski z Pogoni, a w samej końcówce napomnienia zobaczyli też M. Rosiak i Y. Matsenko ze Śląska. To dobrze pokazuje, że końcowy fragment był bardziej o walce i zabezpieczaniu tyłów niż o szukaniu efektownej kontry.

Pod okiem sędziego F. Kaliszewskiego mecz zamknął się bezbramkowym remisem, który dla wrocławian oznacza spory niedosyt. Śląsk, z dorobkiem 62 punktów, utrzymał drugie miejsce, ale po takim spotkaniu w mieście pozostaje poczucie, że w niedzielę można było sięgnąć po więcej. Pogoń wywiozła z Wrocławia cenny punkt, a gospodarze muszą zadowolić się jednym oczkiem po meczu, który długo nie chciał ruszyć z miejsca.

Śląsk WrocławStatystykaPogoń Grodzisk Mazowiecki
0Gole0