[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa 2:1 w PKO BP Ekstraklasie – gospodarze odwrócili losy meczu

[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa 2:1 w PKO BP Ekstraklasie – gospodarze odwrócili losy meczu

Śląsk Wrocław pokonał Raków Częstochowa 2:1 w 2. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Na Tarczyński Arena Wrocław długo pachniało podziałem punktów, a po godzinie gry to goście objęli prowadzenie. Wrocławianie odpowiedzieli jednak dwoma trafieniami w końcówce i zapewnili sobie zwycięstwo.

Spotkanie w niedzielne popołudnie rozpoczęło się od ostrożnej gry z obu stron. Śląsk wyszedł ustawiony w systemie 5–3–2, natomiast Raków postawił na 3–4–3. Przy piłce oba zespoły miały dokładnie po 50 procent czasu, co dobrze oddaje wyrównany przebieg pierwszej połowy.

Do przerwy bramki nie padły. Było za to sporo walki w środku pola. W 45. minucie żółte kartki obejrzeli Bogdan Racovițan z Rakowa oraz Jorge Yriarte ze Śląska. Wynik 0:0 utrzymał się do końca pierwszej części spotkania.

Raków zadał pierwszy cios

Po przerwie trener Dawid Kroczek zareagował zmianą Tomasza Pieńki za A. Molnara. Raków szybko próbował uporządkować grę i w 60. minucie dopiął swego. Mahir Emreli trafił do siatki, dając częstochowianom prowadzenie 1:0.

Śląsk nie czekał z korektami. W 61. minucie na boisku pojawili się Piotr Banaszak i Michał Rosiak, którzy zastąpili odpowiednio P. M. Dembele oraz A. Timossiego. Kilka minut później Jorge Yriarte opuścił murawę, a jego miejsce zajął M. Mokrzycki.

Wrocławianie musieli gonić wynik, ale statystyki nie wskazywały na jednostronny mecz. Gospodarze oddali pięć celnych strzałów, przy trzech uderzeniach Rakowa. Mieli także nieznaczną przewagę w rzutach rożnych, 4:3. Spotkanie było jednak coraz bardziej nerwowe. W 82. minucie żółtą kartkę otrzymał D. G. Debohi.

Raków przeprowadzał kolejne zmiany, między innymi wprowadzając I. Brusberga za Emreliego oraz M. Bulata za V. Kochergina. Goście byli coraz bliżej dowiezienia korzystnego rezultatu, ale końcówka należała do Śląska.

Dwa gole Śląska w cztery minuty

W 86. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Luka Marjanac wykorzystał swoją okazję i wynik zmienił się na 1:1. Wrocławianie poczuli, że mogą sięgnąć po pełną pulę, a ich nacisk przyniósł efekt błyskawicznie.

W 90. minucie Piotr Samiec-Talar zdobył drugą bramkę dla Śląska. Z 0:1 zrobiło się 2:1, a Tarczyński Arena Wrocław mogła świętować zwycięstwo odwrócone w samej końcówce. W doliczonych fragmentach trener gospodarzy dokonał jeszcze jednej zmiany, wpuszczając Yegora Matsenkę za M. Malca.

Śląsk dopisał do dorobku trzy punkty i po dwóch kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Raków pozostaje bez punktu i jest siedemnasty. Dla wrocławian to ważny sygnał na początku sezonu, szczególnie że zwycięstwo przyszło po meczu, w którym trzeba było odrabiać straty.

Kolejne spotkanie Śląsk rozegra 9 sierpnia o 12:45 u siebie z Cracovią Kraków . Później wrocławian czeka wyjazdowe starcie z Zagłębiem Lubin, a następnie domowy mecz z Widzewem Łódź. Raków przed ligowym spotkaniem z Zagłębiem zmierzy się jeszcze z Hammarby FF w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji UEFA.

Śląsk WrocławStatystykaRaków Częstochowa
2Gole1
50%Posiadanie50%
5Strzały celne3
3Strzały niecelne9
11Strzały łącznie17
3Strzały zablokowane5
7Strzały w polu karnym11
4Strzały spoza pola6
4Rzuty rożne3
15Faule9
2Spalone0
1Żółte kartki2
2Interwencje bramkarza3
429Liczba podań438
352Podania celne363
82%Skuteczność podań83%