Uwaga! Upał (komunikat RSO)

We Wrocławiu ofert nie brakuje. Firmy szukają ludzi z konkretnymi umiejętnościami

We Wrocławiu ofert nie brakuje. Firmy szukają ludzi z konkretnymi umiejętnościami

Na rynku pracy we Wrocławiu jedni kandydaci przebierają w ofertach, a inni przegrywają konkurencję już na starcie. Firmy rekrutują ostrożniej niż kilka lat temu, ale w wielu branżach nadal nie znajdują odpowiednich pracowników. Największą wartość mają dziś kompetencje techniczne, cyfrowe i gotowość do nauki. Dane urzędów pokazują, że problemem nie jest nadmiar rąk do pracy, lecz ich niedopasowanie do potrzeb gospodarki.

  • Wrocławski rynek pracy odstaje od reszty regionu
  • Nowe inwestycje podnoszą poprzeczkę kandydatom
  • PUP wskazuje zawody, w których najłatwiej znaleźć zatrudnienie

Wrocławski rynek pracy odstaje od reszty regionu

Stopa bezrobocia we Wrocławiu wynosi 2,5 proc., a w powiecie wrocławskim 2,3 proc. Dla porównania, w całym województwie dolnośląskim bezrobocie sięga 5,6 proc., przy średniej krajowej na poziomie 5,9 proc. Bartosz Kotecki, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu, ocenia, że stolica regionu pozostaje jednym z najsilniejszych rynków zatrudnienia w Polsce.

„To praktycznie pełne zatrudnienie” – mówi Bartosz Kotecki.

Tak niski poziom bezrobocia nie oznacza jednak, że sytuacja wygląda podobnie w każdym powiecie. Na Dolnym Śląsku są miejsca, w których zatrudnienie jest niemal powszechne, ale są też takie, gdzie stopa bezrobocia przekracza 13 proc. Zdaniem dyrektora WUP region składa się z wielu odmiennych rynków pracy, a każdy z nich mierzy się z innymi problemami.

We Wrocławiu firmy działające w usługach biznesowych, IT, logistyce i nowoczesnym przemyśle szukają specjalistów. W innych częściach województwa większym wyzwaniem pozostaje włączenie do zatrudnienia osób, które od dłuższego czasu pozostają poza rynkiem pracy.

Liczba ofert również zaczęła rosnąć, choć wciąż nie wróciła do wcześniejszego poziomu. W powiatowych urzędach pracy na początku 2024 roku pojawiało się miesięcznie ponad 8,8 tys. ofert na Dolnym Śląsku. Na początku 2026 roku było ich około 2,4 tys., a w maju już ponad 3,2 tys. To sygnał stopniowego ożywienia rekrutacji, ale nie powrót do sytuacji sprzed dwóch lat.

„Jeszcze dwa lata temu liczba ofert pracy była wyraźnie wyższa. W ostatnich miesiącach widzimy jednak pierwsze sygnały odbicia i stopniowy wzrost liczby nowych ofert” – zaznacza Bartosz Kotecki.

Nowe inwestycje podnoszą poprzeczkę kandydatom

Na zapotrzebowanie firm wpływają inwestycje w zaawansowane technologie, centra badawczo-rozwojowe i automatyzację produkcji. Aneta Herbuś, kierowniczka Działu Obsługi Inwestora Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, wskazuje, że firmy z międzynarodowym kapitałem rozwijają we Wrocławiu także operacje finansowe i centra IT.

„Inwestorzy stawiają na budowę centrów badawczo-rozwojowych, automatyzację produkcji oraz zaawansowane operacje finansowe i IT” – mówi Aneta Herbuś.

W efekcie rośnie popyt na osoby zajmujące się:

  • inżynierią danych,
  • cyberbezpieczeństwem,
  • automatyzacją procesów,
  • inżynierią przemysłową,
  • sztuczną inteligencją,
  • chmurą obliczeniową,
  • technologiami Przemysłu 4.0.

Liczą się nie tylko umiejętności techniczne. Pracodawcy zwracają uwagę także na zdolność łączenia wiedzy z różnych dziedzin, elastyczność, komunikatywność oraz znajomość języków obcych. Według Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej zaplecze kadrowe zapewnia 30 jednostek akademickich, które co roku dostarczają na rynek nowych absolwentów.

Automatyzacja, cyfryzacja i sztuczna inteligencja nie oznaczają automatycznie masowych zwolnień. Zmieniają natomiast zakres oczekiwanych umiejętności. Dla osób szukających pracy oznacza to, że samo doświadczenie w jednym, niezmiennym zakresie może nie wystarczyć. Kurs, dodatkowa specjalizacja albo sprawne posługiwanie się narzędziami cyfrowymi mogą przesądzić o przejściu rekrutacji.

PUP wskazuje zawody, w których najłatwiej znaleźć zatrudnienie

Dane Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu pokazują, że zapotrzebowanie obejmuje zarówno zawody techniczne, jak i transport, produkcję czy ochronę zdrowia. Poszukiwani są między innymi:

  • kierowcy autobusów i kierowcy ciężarówek,
  • maszyniści,
  • funkcjonariusze i pracownicy służb mundurowych,
  • magazynierzy,
  • spawacze,
  • pracownicy produkcji,
  • pracownicy budowlani,
  • medycy,
  • mechanicy,
  • operatorzy maszyn,
  • elektrycy,
  • nauczyciele zawodowi,
  • pracownicy administracji publicznej.

Według „Barometru Zawodów” we Wrocławiu i powiecie wrocławskim nie ma obecnie zawodów nadwyżkowych. Nie oznacza to jednak, że każda rekrutacja kończy się szybko i łatwo. Arkadiusz Łukaszów z Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu zwraca uwagę na wyjątki dotyczące początkujących pracowników nowych technologii oraz podstawowych stanowisk administracyjno-biurowych.

„Wrocławski rynek pracy cierpi z powodu niedoboru pracowników, a nie ich nadmiaru” – ocenia Arkadiusz Łukaszów.

Na stanowiska juniorskie i proste prace biurowe często zgłaszają się studenci oraz absolwenci licznych wrocławskich uczelni. Konkurencja jest tam większa niż w zawodach wymagających uprawnień, doświadczenia albo specjalistycznej wiedzy. Kandydaci powinni liczyć się z oczekiwaniem dotyczącym zaangażowania, odpowiedzialności, dyspozycyjności i chęci zdobywania kolejnych kwalifikacji. Coraz częściej potrzebne są również kompetencje cyfrowe i języki obce.

„Dobrzy specjaliści nadal mogą wybierać spośród wielu ofert” – mówi Bartosz Kotecki.

Dotyczy to przede wszystkim nowych technologii, przemysłu, budownictwa, logistyki, transportu i ochrony zdrowia. Trudniejszą sytuację mają osoby bez doświadczenia albo z kwalifikacjami, na które nie ma obecnie dużego zapotrzebowania. W ich przypadku skuteczniejsza może być zmiana specjalizacji lub uzupełnienie umiejętności niż ograniczenie poszukiwań do jednego rodzaju stanowisk.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji