Kukurydziane labirynty pod Wrocławiem. Zgubić się można wśród wysokich roślin

FOT. Starostwo Powiatowe
W Magnicach i Pełczycach wysokie łodygi kukurydzy tworzą plątaninę korytarzy, w której łatwo stracić orientację. Ta sama roślina ma jednak znacznie dłuższą historię niż sezonowa atrakcja. Przez tysiące lat była podstawą życia mieszkańców Ameryki, a na Dolnym Śląsku stała się przedmiotem badań nad odmianami i nasiennictwem. Powiat Wrocławski przypomina także o mniej oczywistych faktach – od „jedwabiu kukurydzianego” po odgłosy, które można usłyszeć na polu nad ranem.
- Od świętej rośliny Majów do pól pod Wrocławiem
- Mamałyga, popcorn i cienkie kukurydziane włókna
- W Magnicach i Pełczycach ścieżki znikają między łodygami
Od świętej rośliny Majów do pól pod Wrocławiem
Kukurydzę uprawiano na obszarze dzisiejszego Meksyku już około dziewięciu tysięcy lat temu. Dla mieszkańców Ameryki Łacińskiej miała znaczenie religijne i była uznawana za roślinę podtrzymującą życie. Majowie wierzyli, że bogowie stworzyli pierwszego człowieka z kukurydzianej mąki i krwi.
Do Europy kukurydza dotarła prawdopodobnie dopiero pod koniec XVI wieku, wraz z drugą wyprawą Krzysztofa Kolumba. Początkowo nazywano ją „złotem Indian”, później między innymi „turecką pszenicą”. Przez Portugalię trafiła do Afryki i Indii, a następnie do Turcji. Na ziemie polskie przywędrowała przez Węgry pod koniec XVII wieku. To właśnie z języka węgierskiego pochodzi polska nazwa rośliny.
Na Dolnym Śląsku kukurydziane pola nie zawsze były oczywistym elementem krajobrazu. Ważna zmiana nastąpiła w Kobierzycach w latach 50. XX wieku, gdy w kobierzyckim pałacu utworzono Stację Specjalną Hodowli Kukurydzy. Prowadzono tam pionierskie prace nad hodowlą i nasiennictwem, a kilka lat później powstał pierwszy w Polsce Zakład Suszenia i Kalibrowania Nasion Kukurydzy. Okoliczne pola wykorzystywano jako doświadczalne uprawy różnych odmian. Prace badawcze nad kukurydzą są tam prowadzone do dziś.
Mamałyga, popcorn i cienkie kukurydziane włókna
Z kukurydzą wiąże się również słowo „mamałyga”. W języku rumuńskim oznacza ono narodową potrawę przygotowywaną z mąki lub kaszy kukurydzianej. W polszczyźnie określenie zaczęło kojarzyć się także z papkowatą potrawą oraz osobą nieporadną i niezdecydowaną.
Mamałyga była niegdyś obecna w kuchni galicyjskiej. Dobrze znali ją mieszkańcy Lwowa i okolic, którzy po II wojnie światowej przybyli na Dolny Śląsk. Dziś znacznie częściej wybierane są płatki kukurydziane oraz popcorn. Prażone ziarna jadali prawdopodobnie rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej już tysiące lat temu.
Popcorn może być lekką przekąską, jeśli nie zostanie obficie polany tłuszczem i posypany solą lub cukrem. Szklanka ziaren przygotowanych bez tłuszczu dostarcza około 31 kalorii. To dodatki, a nie sama kukurydza, decydują więc w dużej mierze o kaloryczności porcji.
Cienkie włókna wyrastające z kolby noszą nazwę znamion kukurydzy. W języku angielskim określa się je jako „corn silk”, czyli jedwab kukurydziany. Wykorzystuje się je w medycynie między innymi przy stanach zapalnych nerek i pęcherza moczowego oraz w leczeniu cukrzycy.
W Magnicach i Pełczycach ścieżki znikają między łodygami
Po zakończeniu żniw na wielu polach powiatu wrocławskiego pozostaje kukurydza. Gleby tego obszaru sprzyjają jej uprawie, a sama roślina należy – obok ryżu i pszenicy – do najpopularniejszych zbóż na świecie.
W upalne letnie noce, szczególnie nad ranem, gdy powietrze jest najbardziej wilgotne, można podobno usłyszeć na polu trzaski i szelesty. Ich źródłem są gwałtownie rozwijające się liście kukurydzy. To nie odgłos „rosnącej” łodygi, lecz efekt zmian zachodzących w rozprostowujących się częściach rośliny.
Dla osób szukających takiej terenowej zagadki przygotowano kukurydziane labirynty w dwóch miejscowościach gminy Kobierzyce:
- w Magnicach,
- w Pełczycach.
Korytarze wyznaczone przez wysokie rośliny tworzą trasę, na której łatwo się zgubić. Po wyjściu z labiryntu można sprawdzić jeszcze dwie ciekawostki: w dojrzałej kolbie bywa nawet 1200 ziaren, a liczba ich rzędów ma być zawsze parzysta. Nakne? “Nakne” no. Need no typo. Final sentence: “Wizyta…” But source says only. Let’s amend.
na podstawie: Starostwo Powiatowe.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Siedem pomysłów na weekend we Wrocławiu. Od lotów po wyścigi konne

Zabytkowy Solaris ruszy przez gminę Siechnice śladem linii 9xx

Tramwaj bezpieczeństwa wrócił na tory. MPK przypomina o zasadach

Po wycieku danych tysiące osób zastrzegły PESEL we Wrocławiu

Zielony Klin Południa ma projektanta. Dokumentacja powstanie w 18 miesięcy

S3 zostanie zamknięta na kilka godzin. Powodem przegląd tuneli

Ponad 10 tysięcy kibiców na stadionie. Policja nie odnotowała incydentów

Karwińska bez przejazdu, Gazowa wraca do ruchu. Duże zmiany na Brochowie

4380 kasków trafi na Dolny Śląsk. Młodych rowerzystów czekają nowe zasady

Ponad 1,5 mln zł na 32 projekty dla seniorów z Dolnego Śląska

Bezpłatna profilaktyka i znakowanie rowerów. Biała Niedziela pod Wrocławiem

Kongres MŚP wraca pod Wrocław. Wieczorem poznamy laureatów nagrody

Śląsk rozbił rywali na Oporowskiej. Zagra o mistrzostwo Polski

Karwińska zamknięta, autobusy zmienią trasy. Remont wiaduktu wchodzi w nową fazę
Przydatne dane teleadresowe
- Ośrodek Dziecięcych Porażeń Mózgowych „Puchatek” we Wrocławiu - kontakt, rejestracja, poradnie
- Parafia św. Kazimierza we Wrocławiu - msze, kancelaria, sakramenty
- Ośrodek Adopcyjny DOPS we Wrocławiu - kontakt, procedura i wsparcie dla rodzin
- Radio Wrocław - kontakt, studio, reklama i patronaty
- Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu - kontakt, rejestracja, oddawanie krwi
- Urząd Miejski Wrocławia - kontakt, godziny, punkty obsługi i e-usługi
