Osiem dekad chleba i rodzinnej pracy. Piekarnia z Rogowa wciąż się rozwija

Osiem dekad chleba i rodzinnej pracy. Piekarnia z Rogowa wciąż się rozwija

FOT. Powiat Wrocławski

W domu nad piekarnią zapach świeżego chleba towarzyszył rodzinie Bąkowskich od pokoleń. Dziś w Rogowie Sobóckim wypiekają nie tylko bochenki, lecz także serniki, skubańce, tiramisu i rzemieślnicze lody. Historia zakładu zaczęła się tuż po wojnie, ale sięga jeszcze dalej – do piekarni działającej w tej miejscowości pod koniec XIX wieku.

  • Konstanty Bąkowski przejął piekarnię po wojnie
  • Synowie i córka przejęli rzemiosło po rodzicach
  • Chleb z Rogowa trafił na ministerialną listę
  • Ślężański niedźwiedź pojawia się także na ciasteczkach

Konstanty Bąkowski przejął piekarnię po wojnie

W 1946 roku Konstanty Bąkowski wracał z przymusowych robót w Niemczech. Był dyplomowanym mistrzem piekarnictwa i właśnie dlatego Rogów Sobócki okazał się dla niego dobrym miejscem na nowy początek. W miejscowości działał już zakład, którego historia sięgała końca XIX wieku.

Po wyjeździe dotychczasowych mieszkańców Rogowa do Niemiec Bąkowski przejął piekarnię należącą wcześniej do Bräuera. Zamieszkał nad zakładem, a rodzinne życie szybko połączyło się z codzienną pracą przy wypieku pieczywa. W tym samym domu w 1951 roku urodził się jego syn Marian. Później dorastali tam także wnukowie założyciela – Marcin, Robert i Marta.

Dla Marty Klimek zapach chleba był od dzieciństwa czymś oczywistym. Piekarnia znajdowała się tuż pod mieszkaniem, a do zakładu schodziło się po schodach. Dopiero po powrocie z wyjazdu uświadamiała sobie, jak mocno ten zapach kojarzy się z domem.

W tym roku Piekarnia-Cukiernia Bąkowski obchodzi 80-lecie działalności. Na Dolnym Śląsku, gdzie powojenne losy wielu zakładów bywały krótkie, tak długa ciągłość jest rzadkością. Firma przetrwała kolejne kryzysy i nadal pozostaje rodzinnym przedsiębiorstwem.

Synowie i córka przejęli rzemiosło po rodzicach

Marian Bąkowski poszedł śladem ojca. Kształcił się we Wrocławiu, zdobył tytuł technika piekarstwa, a po śmierci Konstantego przejął zakład razem z żoną Elżbietą.

Kolejne pokolenie również wybrało piekarstwo. Marcin, Robert i Marta uczyli się w szkole rzemiosła, zdobywając tytuły techników technologii piekarstwa. Jeszcze podczas studiów zaczęli pracować z ojcem. Z czasem do rodzinnej firmy dołączyły także żony obu synów.

Rodzina rozwijała ofertę stopniowo. W latach 90. Marian, zachęcony przez żonę, rozszerzył działalność o cukiernictwo. Obok chleba, bułek i pączków pojawiły się ciasta, babki, serniki oraz torty.

Elżbieta Bąkowska przez lata przygotowywała sernik francuski z dużą ilością żółtek, dwukrotnie mielonym twarogiem, masłem, śmietaną i rodzynkami. Marta Klimek testuje własne receptury w domu, a wśród jej propozycji znajduje się tiramisu z biszkoptami nasączanymi kawą i amaretto oraz kremem z mascarpone i żółtek.

Za rzemieślnicze lody odpowiadają Marcin i Robert Bąkowscy. Bracia szkolili się u włoskiego mistrza gelatiere’a, a dziś sami przygotowują lody w różnych smakach. Dla osób jadących w stronę Ślęży albo wracających z wycieczki w tym kierunku Rogów Sobócki jest więc miejscem, w którym można połączyć zakup pieczywa z deserem.

Chleb z Rogowa trafił na ministerialną listę

Najbardziej rozpoznawalnym wyrobem piekarni pozostaje Chleb Chłopski z Rogowa Sobóckiego. W 2009 roku wpisano go na Listę Produktów Tradycyjnych prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Bochenek powstaje na zakwasie z żuru, z dodatkiem płatków ziemniaczanych. To pieczywo pszenno-żytnie, posypywane siemieniem lnianym, słonecznikiem i płatkami owsianymi. Receptura wpływa także na jego trwałość – chleb długo zachowuje świeżość.

Firmowe wyroby trafiają nie tylko do klientów w Rogowie. Sklepy piekarni działają również w Sobótce i Kątach Wrocławskich, gdzie znajdują się w centralnych częściach miasteczek. W Sobótce punkt mieści się w zabytkowej kamienicy należącej niegdyś do aptekarza, a w Kątach Wrocławskich – w dawnym domu wydawcy lokalnej gazety i pocztówek.

W samej cukierni można znaleźć także skubaniec, lwowski sernik, tiramisu i inne ciasta. Oferta pokazuje, jak zakład łączy dawny fach z pomysłami kolejnych pokoleń. Podstawą pozostają tradycyjne wypieki, ale rodzina nie ograniczyła się do receptur odziedziczonych po przodkach.

Ślężański niedźwiedź pojawia się także na ciasteczkach

Związki piekarni z regionem są widoczne również w jej identyfikacji. W logo firmy umieszczono ślężańskiego niedźwiedzia, a przy wejściu do cukierni stoi jego kopia nawiązująca do rzeźby znajdującej się na szczycie Ślęży.

Motyw pojawia się także w środku – jako kruche ciasteczka oznaczone znakiem „Produkt lokalny”. To nawiązanie łączy codzienny zakup pieczywa z miejscową historią i symboliką masywu Ślęży.

Początki rogowskiej piekarni przypominają o dawnym charakterze miejscowości. Na pocztówce z 1878 roku reklamował się piekarz Gluche, a na późniejszej, czteropolowej karcie obok pałacu, kościoła i szkoły widać także budynek piekarni. Zakład Bąkowskich jest więc częścią historii miejsca, która zaczęła się jeszcze przed 1946 rokiem, ale po wojnie otrzymała nowy, rodzinny ciąg dalszy.

na podstawie: Powiat Wrocławski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Wrocławski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji