Wrocławianka zdobyła Everest bez tlenu. Zostawiła tam kamyk ze Skałek

Wrocławianka zdobyła Everest bez tlenu. Zostawiła tam kamyk ze Skałek

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Ostatni odcinek pokonała bez aparatu tlenowego, z zamarzniętym ustnikiem i po wielu dniach marszu. Wanda Rutkiewicz weszła na najwyższy szczyt świata jako pierwsza Europejka, a na wierzchołku zostawiła drobny ślad związany z miejscem, gdzie zaczynali polscy taternicy. Jej droga na Everest zaczęła się jednak nie w Himalajach, lecz we Wrocławiu.

  • Ostatnie metry na Everest pokonała bez tlenu
  • Z Płungian do Wrocławia i na najwyższe góry świata
  • Mural, tramwaj i kamień przypominają o wrocławiance

Ostatnie metry na Everest pokonała bez tlenu

16 października 1978 roku około godziny 14 Wanda Rutkiewicz stanęła na szczycie Mount Everestu. Aparat tlenowy przestał działać, bo zamarzł jego ustnik. Wrocławianka nie przerwała jednak wejścia i finałową część drogi przeszła bez dodatkowego tlenu.

Po zejściu przekazała Polskiemu Związkowi Alpinizmu, że na szczycie zostawiła kamyk przywieziony ze Skałek Rzędkowickich. To właśnie tam wielu wspinaczy stawiało pierwsze kroki i trenowało przed trudniejszymi wyprawami.

„Zostawiłam na szczycie mały kamyk ze Skałek Rzędkowickich, gdzie stawiają pierwsze kroki i trenują taternicy” – zameldowała Wanda Rutkiewicz Polskiemu Związkowi Alpinizmu.

Tego samego dnia Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Według przywoływanej relacji Jan Paweł II miał później powiedzieć, że tego dnia oboje zaszli tak wysoko.

Z Płungian do Wrocławia i na najwyższe góry świata

Wanda Rutkiewicz urodziła się w litewskich Płungianach. Po wojnie jej rodzina zamieszkała we Wrocławiu. Maturę zdała w II Liceum Ogólnokształcącym, a następnie ukończyła elektronikę na Politechnice Wrocławskiej. Pracowała w Instytucie Automatyki Systemów Energetycznych.

Zanim całkowicie pochłonęło ją wspinanie, trenowała lekkoatletykę w klubie Parasol oraz siatkówkę w AZS Wrocław, a później także w Gwardii. Największe sportowe sukcesy osiągnęła jednak w górach. Po zdobyciu Everestu weszła między innymi na:

  • K2 – jako pierwsza kobieta na świecie,
  • Nanga Parbat,
  • Sziszapangmę,
  • Gaszerbrum I,
  • Gaszerbrum II,
  • Czo Oju,
  • Annapurnę.

Łącznie zdobyła osiem ośmiotysięczników. W czasach, gdy wyprawy na najwyższe szczyty były znacznie trudniejsze logistycznie niż obecnie, był to wynik wyznaczający światowy poziom kobiecego himalaizmu. Na drugą Polkę na K2 trzeba było czekać 36 lat. Dziewiąty ośmiotysięcznik w dorobku kobiety, również K2, Nives Meroi zdobyła dopiero w 2006 roku.

Mural, tramwaj i kamień przypominają o wrocławiance

Pamięć o himalaistce jest obecna w kilku miejscach Wrocławia. Jej mural znajduje się przy placu Legionów, a jej imię nosi jeden z tramwajów. Kamień upamiętniający Rutkiewicz ustawiono także na skwerze przy II LO przy ulicy Parkowej – szkole, którą odwiedziła 10 maja 1980 roku.

W szkolnej kronice zachował się jej wpis. Rutkiewicz potraktowała własne osiągnięcia nie tylko jako sportowy rekord, ale też jako zachętę dla uczniów mierzących się z własnymi ograniczeniami.

„Każdy może mieć swój Mount Everest w życiu. Nie każdy może go dosięgnąć w sposób tak spektakularny, jak ja” – napisała Wanda Rutkiewicz w kronice II LO.

Jej himalajska historia nie zakończyła się na Evereście. W 1992 roku zaginęła podczas wyprawy na Kanczendzongę. Szczyt zdobyła później, w 2009 roku, Kinga Baranowska – pierwsza Polka, która stanęła na tej górze. Wrocławskie miejsca pamięci pozwalają dziś połączyć sportowe rekordy Rutkiewicz z jej szkolną i zawodową drogą, rozpoczętą nad Odrą.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły