Najpopularniejsze wiadomości, fakty i informacje dla miasta Wrocław

Sąd Rodzinny będzie musiał podjąć decyzję o dalszych losach 16-letniego mieszkańca jednej z podwrocławskich miejscowości. A wszystko dlatego, że młody mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych z Komendy Miejskiej Policji, z kilkudziesięcioma porcjami narkotyków w kieszeni. Chłopak twierdził, że worek z marihuaną… znalazł. Z komisariatu na wrocławskiej Leśnicy odebrała go mama, a nielegalne substancje trafiły do policyjnego depozytu.

Jesień jest już za pasem. Pomału oswajamy się z myślą, że kończy się lato, a wraz z nim długie i ciepłe wieczory. Skończyły się również wakacje, a wraz z nimi czas odpoczynku, relaksu i różnych rozrywek. Dlatego też funkcjonariusze z Wydziału Prewencji i Patrolowego, którzy właśnie podczas wieczornej służby kontrolowali ulice wrocławskiej Leśnicy, zwrócili uwagę na grupę nastolatków. Czterej chłopcy mimo tego, że już zapadał zmierzch, zachowywali się bardzo głośno i byli nienaturalnie pobudzeni. Policjanci postanowili z nimi porozmawiać.

Okazało się, że grupa składa się z czterech mieszkańców Wrocławia i powiatu wrocławskiego w wieku 16 i 17 lat. Nastolatkowie widząc policjantów od razu się uspokoili, mimo że jeszcze przed chwilą krzyczeli i wzajemnie dokazywali. Zaczęli się jednak zachowywać dość nerwowo. Wzbudziło to podejrzliwość wywiadowców, którzy poprosili, aby przyznali się, czy nie posiadają przy sobie nielegalnych przedmiotów. Wtedy jeden z nich, 16-latek, wydał policjantom opakowanie wypełnione charakterystycznym zielonym suszem i poinformował, że jest to marihuana.

Jednak jego dalsze tłumaczenia nie do końca jednak przekonały funkcjonariuszy. Bo skąd chłopak wiedział, że jest to marihuana, jeśli jak dalej twierdził, worek z suszem… znalazł. 16-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki w Leśnicy. Tam też zważono ujawnioną substancję, którą faktycznie była marihuana w ilości kilkudziesięciu porcji handlowych. Narkotyki trafiły do depozytu, a młody mieszkaniec powiatu wrocławskiego został odebrany z komisariatu przez swoją mamę.

Jego dalszy los zależy teraz od sądu rodzinnego. To właśnie tam zostanie podjęta decyzja, jaki środek wychowawczy będzie najodpowiedniejszy dla nastolatka, zatrzymanego w weekend przez wrocławskich policjantów.

sierż. szt. Krzysztof Marcjan

 

 

Powiązane wiadomości