Z Tajlandii przez Azję do Muzeum WENA – w wyprawie jedzie wrocławianin

3 min czytania
Z Tajlandii przez Azję do Muzeum WENA – w wyprawie jedzie wrocławianin

FOT. Urząd Miasta we Wrocławiu

Zamiast kontenerem – na własnych kołach. Z Przedmieścia Oławskiego wyruszył w trasę pasjonat polskiej motoryzacji, który razem z ekipą sprowadza klasyczne auta z Azji do ekspozycji w Oławie. Trasa mija plaże, wielkie metropolie i chińskie targi nocne – a drogi potrafią zaskoczyć.

  • Podróż przez Azję oczami wrocławianina – kim jest uczestnik i dlaczego jedzie
  • Samochody wracają do Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie – co jedzie i ile kilometrów do pokonania
  • Trasa, napotkane wyzwania i jak śledzić wyprawę

Podróż przez Azję oczami wrocławianina – kim jest uczestnik i dlaczego jedzie

W wyprawie „Z Ziemi Tajskiej do Polski” jedzie między innymi Grzegorz Kapsa – mieszkaniec Przedmieścia Oławskiego we Wrocławiu, stolarz i kolekcjoner klasyków. Wśród jego aut jest pierwszy zakupiony 20 lat temu Fiat 125p z 1972 roku, a obecnie trzyma w kolekcji sześć pojazdów i bierze udział w rajdach. O wyprawie dowiedział się od Pawła Frączyka, który pomysł zorganizował i mieszka w Tajlandii.

“Moją pasją jest polska motoryzacja”
Grzegorz Kapsa

Grzegorz opisuje podróż jako połączenie jazdy i poznawania miejsc – od zatłoczonego Bangkoku, przez turystyczne Phuket, po spokojniejsze regiony północnej Tajlandii. Wspomina, że lokalni ludzie byli dla nich bardzo życzliwi.

“Pooglądaliśmy, posiedzieliśmy, zjedliśmy, pogadaliśmy, pośmialiśmy się”
Grzegorz Kapsa

Samochody wracają do Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie – co jedzie i ile kilometrów do pokonania

Na trasie są klasyki sprowadzone dawniej do Azji – wśród nich wyróżniają się dwa Fiaty 125 p z 1978 roku oraz Polonez Borewicz z 1980 roku. Celem podróży jest włączenie tych aut do zbiorów Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie.

Najważniejsze liczby i fakty:

  • planowany dystans: około 15–18 tys. km;
  • przez Chiny mają przejechać około 6,8 tys. km i spędzić tam około 20 dni;
  • w Kazachstanie zaplanowano około 3,5 tys. km;
  • trasa prowadzi przez: Tajlandię, Laos, Chiny, Kazachstan, Rosję, Gruzję, Turcję, Bułgarię, Rumunię, Węgry i Słowację;
  • szacowany czas podróży to około 2 miesiące, z możliwością przedłużenia.

Logistyka wymagała lokalnych formalności – uczestnicy wyrobili tamtejsze dokumenty, między innymi chińskie prawo jazdy i tymczasowe tablice rejestracyjne. Jak każda długa trasa, i ta nie obyła się bez usterek – większą awarię udało się naprawić w Chinach bardzo szybko, a drobne problemy rozwiązywano na miejscu.

Trasa, napotkane wyzwania i jak śledzić wyprawę

Na etapie przez Laos drogami bywało ciężko – 250 km tamtejszych odcinków okazało się wymagające, mimo spektakularnych widoków. Ekipa podkreśla, że nie goni za kilometrami – chce też zatrzymywać się, zwiedzać i poznawać miejsca po drodze. Ta metoda odbija się w rytmie podróży: szybkie etapy mieszają się z dniami na odpoczynek i zwiedzanie.

Gdzie obserwować relacje i materiały wideo z trasy:

  • kanał YouTube Pawła Frączyka;
  • profil Facebook Pawła Frączyka;
  • kanał YouTube Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie;
  • profil Facebook Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie;
  • profil Facebook Grzegorza Kapsy.

Dla mieszkańca regionu warto pamiętać, że te samochody mają zostać pokazane w muzeum – to okazja zobaczenia egzemplarzy, które przez dekady jeździły daleko od Polski i teraz wracają na własnych kołach. Jeśli komuś zależy na zobaczeniu ich na żywo, warto śledzić relacje zespołu i komunikaty Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie, bo tam pojawią się informacje o planowanym terminie ekspozycji oraz ewentualnych spotkaniach z uczestnikami wyprawy.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Autor: krystian