We Wrocławiu znów rozgrzeją spór o prawa zwierząt i łowiectwo

3 min czytania
We Wrocławiu znów rozgrzeją spór o prawa zwierząt i łowiectwo

Wrocław po raz drugi stanie się miejscem, w którym o zwierzętach będzie się mówiło bez omijania trudnych tematów. 17 i 18 kwietnia Wrocławskie Centrum Kongresowe przyjmie uczestników II Dolnośląskiego Kongresu Praw Zwierząt, a na stole pojawią się m.in. ogrody zoologiczne, łowiectwo, wilki i prawa ptaków. To wydarzenie nie kończy się na deklaracjach – za rozmowami stoją także miejskie pieniądze i konkretne działania wobec bezdomnych psów oraz kotów.

  • Wilk, zoo i łowiectwo w jednym programie
  • Miasto dokłada więcej do ochrony psów i kotów

Wilk, zoo i łowiectwo w jednym programie

Pierwsza edycja kongresu pokazała, że temat nie jest niszowy ani akademicki. We Wrocławiu przyciągnął sporo uczestników, a organizatorzy postanowili pójść krok dalej i zbudować program bardziej różnorodny niż rok wcześniej.

„Tworzy przestrzeń do rozmowy o wyzwaniach, z którymi mierzą się zarówno gminy, jak i organizacje zaangażowane w działania na rzecz zwierząt” – mówi Joanna Czerkasow, dyrektorka Biura Wrocław Bez Barier.

To właśnie dlatego tegoroczny kongres ma zestawić perspektywy samorządów, ekspertów i osób zajmujących się ochroną zwierząt na co dzień. W programie pojawi się także wątek zagraniczny – z doświadczeniami Szwecji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, które mają poszerzyć spojrzenie na standardy opieki i ochrony zwierząt.

Najmocniejsze punkty programu to między innymi:

  • wykład inauguracyjny „Wilk w Polsce – przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”, który wygłosi dr Wojciech Śmietana, prezes Fundacji Przyroda i Nauka,
  • panel „Ogrody zoologiczne – kaprys czy potrzeba?”,
  • rozmowa „Kogo interesują prawa ptaków?”,
  • dyskusja „Konie – zwierzęta towarzyszące?”,
  • panel „Łowiectwo w Polsce”, który organizatorzy zapowiadają jako jeden z najbardziej emocjonujących,
  • prezentacja fotografii zwierzęcej z komentarzem Mateusza Piesiaka.

„Nie chcemy zamykać się tylko na najbardziej oczywistych aspektach ochrony praw zwierząt” – zapowiada Barbara Borzymowska, Pełnomocniczka Prezydenta Wrocławia ds. Zwierząt i inicjatorka kongresu.

Ważne jest także to, że wydarzenie pozostaje otwarte dla publiczności. Dla mieszkańców to rzadka okazja, by w jednym miejscu usłyszeć głosy ludzi związanych z ochroną zwierząt, nauką i samorządem, a jednocześnie przyjrzeć się tematom, które zwykle wywołują gorące spory dopiero wtedy, gdy dotykają ich bezpośrednio.

Miasto dokłada więcej do ochrony psów i kotów

Kongres ma też swój bardzo konkretny, miejski kontekst. Wrocław w tym roku przeznaczy na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami i przeciwdziałanie ich bezdomności 5,7 mln zł. To o blisko 600 tys. zł więcej niż w 2025 roku.

Największe wrażenie robi jednak osobna pula 580 tys. zł na bezpłatne znakowanie i kastrację psów oraz kotów. To właśnie takie działania najczęściej przynoszą najprostszy efekt, który widać później poza salą kongresową – mniej niechcianych miotów, większa szansa na odnalezienie zagubionego zwierzęcia i mniej interwencji związanych z bezdomnością.

Wrocławskie rozmowy o prawach zwierząt nie pozostają więc w sferze haseł. Z jednej strony są panele o wilkach, ogrodach zoologicznych i łowiectwie, z drugiej – twarde wydatki miasta na opiekę i profilaktykę. I właśnie z tego połączenia wyrasta tegoroczny kongres: z debaty, która ma sens tylko wtedy, gdy za słowami idą decyzje.

na podstawie: UM Wrocław.

Autor: krystian