Złota korona ze Środy Śląskiej przyciąga uwagę w Pradze

Złota korona ze Środy Śląskiej przyciąga uwagę w Pradze

FOT. Urząd Miasta Wrocław

W praskim Muzeum Narodowym błyszczą dziś klejnoty, które na co dzień spoczywają we Wrocławiu. Wśród blisko 900 obiektów poświęconych dynastii Przemyślidów to właśnie złota korona ślubna ze Skarbu Średzkiego stała się jednym z najgłośniej komentowanych eksponatów. Obok niej pokazano także pierścień z szafirem i złotą taśmę dekoracyjną.

  • Depozyt ze Środy Śląskiej nadal rozpala wyobraźnię badaczy
  • W Pradze wrocławskie klejnoty zatrzymują spojrzenia
  • Korona wraca do Pragi nie po raz pierwszy

Depozyt ze Środy Śląskiej nadal rozpala wyobraźnię badaczy

Skarb Średzki, odkryty w latach 80. XX wieku w Środzie Śląskiej, od dawna uchodzi za jedno z najcenniejszych znalezisk tego typu w tej części Europy. Jego dzieje mają w sobie coś z historycznej zagadki: monety i klejnoty były depozytem zastawnym pod pożyczkę, której Karolowi IV Luksemburskiemu udzielił średzki kupiec zapisany w kronikach jako Mojżesz.

Dziś ten bezcenny zespół należy do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu, a wokół jego pochodzenia wciąż krążą nowe hipotezy. Jedni badacze wskazują Blankę de Valois, inni skłaniają się ku Elżbiecie. W tle pozostaje też dynastia Przemyślidów, bo matka Karola IV wywodziła się właśnie z tego rodu.

W Pradze wrocławskie klejnoty zatrzymują spojrzenia

Kurator Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Jacek Witecki, nie ma wątpliwości, że to właśnie korona ze Środy Śląskiej robi na zwiedzających największe wrażenie. Jak podkreśla, w kategorii artystycznego złotnictwa trudno znaleźć obiekt, który mógłby z nią konkurować.

„Wystawa jest ogromna, lecz jeśli chodzi o kategorię złotnictwa artystycznego, to korona ze Środy Śląskiej nie ma sobie równych” – mówi Jacek Witecki.
„Wszyscy się przed nią zatrzymują i podziwiają”.

Z relacji w czeskiej prasie wynika, że fotografia korony często trafiała na pierwsze plany materiałów o wystawie. I trudno się dziwić. Wśród setek obiektów sprowadzonych z kilkudziesięciu instytucji z Czech i zagranicy właśnie ten wrocławski zabytek wyłuskuje uwagę z całego bogactwa ekspozycji.

Witecki zwraca też uwagę, że sama wystawa ma znaczenie szersze niż tylko prezentacja dynastii Przemyślidów. To opowieść o wpływach politycznych, rodzinnych powiązaniach i o zabytkach, które rzadko opuszczają swoje stałe miejsca przechowywania. Wśród takich obiektów znalazł się choćby sarkofag świętego Longinusa z katedry świętego Wita.

Korona wraca do Pragi nie po raz pierwszy

To nie pierwszy raz, gdy złota korona ze Skarbu Średzkiego trafia do czeskiej stolicy. W 2016 roku pokazano ją na wystawie poświęconej czasom Karola IV i koronacjom czeskich władców. Jeszcze wcześniej, w 2010 roku, była częścią ekspozycji przygotowanej na siedemsetlecie ślubu Jana Luksemburskiego i Elżbiety Przemyślidówny.

Tym razem praska wystawa ma potrwać do połowy października, ale sam Skarb Średzki zniknie z niej wcześniej, we wrześniu, ze względu na kolejne zobowiązania wystawiennicze. Dla osób zainteresowanych historią regionu i średniowiecznym złotnictwem to dobra wiadomość tylko częściowa: cała ekspozycja zostaje na dłużej, lecz najcenniejszy wrocławski akcent nie będzie dostępny do końca pokazu.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.