Drzewa filtrują powietrze lepiej niż wygląda to z ulicy

Drzewa filtrują powietrze lepiej niż wygląda to z ulicy

Na pierwszy rzut oka stoją tylko przy chodniku, w parku albo między blokami. Tymczasem liście i igły pracują bez przerwy, wyłapując część zanieczyszczeń z powietrza i zmieniając je w coś mniej groźnego. Opracowanie Lasów Państwowych przypomina, że drzewa to nie dekoracja, lecz cichy filtr w miejskim krajobrazie. W gęstej zabudowie taki zielony pas potrafi zrobić więcej, niż widać z perspektywy jednego przejazdu ulicą.

  • Liście i igły przechwytują zanieczyszczenia, zanim opadną niżej
  • Gęstsze zadrzewienie działa jak tarcza dla ulic i osiedli

Liście i igły przechwytują zanieczyszczenia, zanim opadną niżej

Drzewa oczyszczają powietrze przede wszystkim dzięki liściom, a u gatunków iglastych także dzięki igłom. To na ich powierzchni znajdują się aparaty szparkowe, przez które zachodzi wymiana gazowa. W tym procesie roślina pobiera składniki z otoczenia, a jednocześnie wydziela tlen i ogranicza obecność części szkodliwych związków.

W opracowaniu wskazano, że drzewa pochłaniają między innymi dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, tlenki azotu oraz ozon. To ważne zwłaszcza tam, gdzie ruch samochodowy i ogrzewanie budynków zostawiają w powietrzu swój ślad. Z perspektywy mieszkańca oznacza to jedno: im więcej dobrze rozmieszczonej zieleni, tym większa szansa na choć trochę lżejszy oddech.

Nie bez znaczenia jest też skład gatunkowy. Wśród drzew wymienionych przez Lasy Państwowe jako wyjątkowo wydajne pod tym względem znalazły się buk pospolity, klon i robinia akacjowa. Każde z nich może wytworzyć około 1,1 kg tlenu, dąb około 0,8 kg, a lipa i jesion około 0,7 kg. Zbliżone ilości wskazano także dla sosny.

Gęstsze zadrzewienie działa jak tarcza dla ulic i osiedli

Drzewa nie tylko pochłaniają część zanieczyszczeń, ale też zatrzymują pył. Mniejsze cząstki są przez nie neutralizowane, a większe osiadają na liściach i gałęziach. Im bardziej zwarty jest pas zieleni, tym skuteczniej działa taka naturalna bariera. To właśnie dlatego pojedyncze nasadzenia dają mniej niż dobrze zaplanowany szpaler.

Znaczenie ma również to, co dzieje się wokół koron. Drzewa ograniczają stężenie tlenku węgla i związków azotu, a przy okazji pomagają zmniejszać obecność spalin samochodowych i dymu z pieców. W mieście, także takim jak Wrocław, gdzie ruch i zabudowa tworzą gęstą codzienność, każdy większy zadrzewiony ciąg może odciążyć przestrzeń uliczną.

Na tym ich rola się nie kończy. Drzewa obniżają temperaturę otoczenia, magazynują wodę i spowalniają wiatr. Działają więc równocześnie na kilka sposobów: poprawiają jakość powietrza, łagodzą upał i wspierają mikroklimat. W praktyce oznacza to, że zieleń przy drogach, w parkach i na osiedlach jest nie tylko ładnym tłem, ale częścią miejskiej infrastruktury zdrowia.

na podstawie: Starostwo Powiatowe.