Architektka Przylądka Nadziei odebrała wrocławski medal. Dedykowała go swoim małym pacjentom

Architektka Przylądka Nadziei odebrała wrocławski medal. Dedykowała go swoim małym pacjentom

Czterdzieści lat w białym fartuchu, setki przeszczepów szpiku i jedna niezłomna wiara, że dziecięca onkologia może być inna. Profesor Bernarda Kazanowska – kobieta, która zbudowała Przylądek Nadziei nie tylko z cegieł i betonu, ale z empii i ludzkiej bliskości – stanęła przed współpracownikami i rodziną. W dłoniach trzymała medal Merito di Wratislavia. I od razu wiedziała, komu go dedykuje.

  • Medal, który należy się dzieciom
  • Prezydent: jesteśmy dumni, że Panią mamy

Medal, który należy się dzieciom

Uroczystość w Przylądku Nadziei miała charakter kameralny. Przybyli współpracownicy, bliscy, ci, którzy przez lata tworzyli z profesor Kazanowską coś więcej niż tylko klinikę. Laudację wygłosił prof. Krzysztof Wronecki, podkreślając jej rolę w przeforsowaniu idei nowoczesnego ośrodka transplantacji szpiku, onkologii i hematologii dziecięcej. To ona – obok prof. Alicji Chybickiej, która zabiegała o fundusze – stała na straży procedur medycznych i rozwoju badawczego. Dzięki temu duetowi wrocławski ośrodek wybił się na czoło polskiej pediatrii onkologicznej.

Profesor Kazanowska nie kryła wzruszenia. Podziękowała wszystkim – lekarzom, pielęgniarkom, laborantom, rehabilitantom, pracownikom administracyjnym, a nawet paniom z kuchni, które pamiętały, co które dziecko lubi jeść. Podkreśliła, że medal nie jest wyłącznie jej zasługą.

Chcę podziękować wszystkim lekarzom, którzy przewinęli się przez te moje tutaj lata. Paniom pielęgniarkom, laborantom, rehabilitantom, pracownikom administracyjnym. Osobom, które chronią nas, które podają jedzenie.

A potem dodała słowa, które przerwała burza oklasków:

Ja chcę dedykować ten medal… dzieciakom. One uczą nas jak wygląda siła, wiara i nadzieja. I sens, tego wszystkiego co tutaj robimy.

Prezydent: jesteśmy dumni, że Panią mamy

Z rąk prezydenta Jacka Sutryka profesor odebrała wyróżnienie, które wrocławscy samorządowcy przyznają wyjątkowym postaciom miasta. Sutryk nie szczędził ciepłych słów:

Chciałbym Pani Profesor za to wszystko podziękować właśnie tym naszym wrocławskim medalem, który także w swoim łacińskim zawołaniu w istocie mówi wszystko. Zasłużona dla Wrocławia. Stoi Pani Profesor od lat za zdrowiem i życiem. Dzieci znajdują tu pomoc i wsparcie. Nie tylko jest Pani zasłużona dla tej kliniki, dla środowiska akademickiego, ale także dla nas. Wrocławianek i Wrocławian.

Profesor Kazanowska pozostaje aktywna zawodowo w jednym z najnowocześniejszych ośrodków leczenia nowotworów dziecięcych w Polsce. To właśnie ona wprowadziła tu holistyczne podejście do pacjenta – jako pierwsza w kraju zbudowała stałą opiekę psychospołeczną, dziś realizowaną przez największy w Polsce zespół specjalistów. Jest też prekursorką powrotu do życia po chorobie nowotworowej.

Nazwa „Przylądek Nadziei" – jak wspominała podczas uroczystości – była omawiana z dużym pietyzmem. I trafiona idealnie: to miejsce, gdzie chemioterapia idzie w parze z serdecznością, a lekarze uczą się od dzieci, czym jest prawdziwa siła.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.