We Wrocławiu rośnie ryzyko przegrzania. Najbardziej liczą się godziny i woda

We Wrocławiu rośnie ryzyko przegrzania. Najbardziej liczą się godziny i woda

FOT. Urząd Wojewódzk

Gorący dzień potrafi zacząć się niewinnie, a potem nagle zwężać pole manewru do kilku prostych decyzji. We Wrocławiu i na Dolnym Śląsku służby przypominają, że upał to nie tylko dyskomfort, ale realne obciążenie dla organizmu, zwłaszcza u dzieci, seniorów i osób chorych. Najbardziej zdradliwe są te chwile, gdy człowiek czuje jeszcze, że da radę, choć ciało już dawno pracuje na podwyższonych obrotach. Właśnie wtedy warto wiedzieć, kiedy słońce daje najmocniej i jak nie dopuścić do przegrzania.

  • Najgroźniej bywa wtedy, gdy słońce już nie stoi w zenicie
  • Dzieci, seniorzy i osoby chore potrzebują wtedy najwięcej uwagi
  • W domu, w aucie i nad wodą zagrożenie rośnie szybciej niż się wydaje
  • Jeden telefon i szybka reakcja mogą zatrzymać tragedię

Najgroźniej bywa wtedy, gdy słońce już nie stoi w zenicie

Dolnośląski Urząd Wojewódzki przypomina, że o upale mówimy wtedy, gdy temperatura przy powierzchni ziemi przekracza 30 stopni Celsjusza. To ważne, bo w takich warunkach organizm szybciej traci wodę, a zwykły spacer, zakupy czy droga do pracy mogą stać się bardziej męczące, niż wygląda to z okna.

Nie każdy wie, że najwyższa temperatura w ciągu dnia zwykle pojawia się dopiero między 15:00 a 18:00. Z kolei najsilniejsze promieniowanie UV przypada najczęściej około południa, między 12:00 a 13:00. To właśnie wtedy najlepiej ograniczyć przebywanie na słońcu, nawet jeśli powietrze wydaje się jeszcze znośne.

Dzieci, seniorzy i osoby chore potrzebują wtedy najwięcej uwagi

W czasie fali gorąca szczególnie ostrożnie trzeba traktować dzieci, osoby starsze i przewlekle chore. To grupy, u których przegrzanie może rozwinąć się szybciej, a objawy bywają mniej oczywiste na początku. Krótsze wyjścia, cień, nakrycie głowy i regularne picie wody robią tu dużą różnicę.

Warto też pamiętać o samotnie mieszkających seniorach. Krótki telefon albo wizyta mogą mieć większe znaczenie niż się wydaje, zwłaszcza jeśli w mieszkaniu panuje duchota, a dostęp do chłodniejszego miejsca albo wody nie jest pewny.

W domu, w aucie i nad wodą zagrożenie rośnie szybciej niż się wydaje

Podczas upałów nie wystarczy zamknąć za sobą drzwi i liczyć, że najgorsze zostanie na zewnątrz. W mieszkaniach najlepiej w dzień trzymać okna, rolety i żaluzje po stronie nasłonecznionej zamknięte, a przewietrzanie zostawić na wieczór lub noc, gdy temperatura spada. Różnicę czuć także w pracy – nagły skok z klimatyzowanego wnętrza na skwar może skończyć się szokiem termicznym.

Strażacy zwracają też uwagę na nawodnienie i jedzenie. Najbezpieczniej sięgać po wodę niegazowaną, nawet bez wyraźnego pragnienia. Warto ograniczyć kawę, słodkie napoje i alkohol, bo mogą nasilać odwodnienie. Lepiej też wybierać lekkie posiłki, zwłaszcza z warzywami i owocami.

W upalne dni znaczenie ma także strój. Lekkie, jasne i przewiewne ubranie z naturalnych tkanin pomaga utrzymać niższą temperaturę ciała. Do tego dochodzi czapka, kapelusz i okulary przeciwsłoneczne. Bez tego nawet krótki pobyt na zewnątrz może być bardziej męczący, niż wydaje się przed wyjściem z domu.

Kłopot zaczyna się również nad wodą. Po długim opalaniu nie powinno się wchodzić do zimnej wody od razu, bez stopniowego schłodzenia ciała. Nagły kontakt rozgrzanego organizmu z chłodem może wywołać groźny szok termiczny.

Równie ważne są podróże samochodem. Wysoka temperatura obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji i zwiększa zmęczenie. Podczas jazdy warto robić częstsze przerwy, odpoczywać w cieniu i regularnie pić. Najbardziej bezwzględna zasada brzmi jednak inaczej.

– Nigdy nie zostawiać dziecka ani zwierzęcia w zamkniętym aucie.

Nawet przy około 26 stopniach na zewnątrz wnętrze pojazdu potrafi rozgrzać się błyskawicznie. Po kilkunastu minutach temperatura w środku może być już niebezpieczna, a po godzinie osiągać poziom zagrażający życiu. Dziecko albo zwierzę w zamkniętym samochodzie może dostać udaru cieplnego, stracić przytomność, a w skrajnym przypadku umrzeć.

Jeden telefon i szybka reakcja mogą zatrzymać tragedię

Jeśli ktoś zauważy dziecko lub zwierzę zamknięte w aucie, powinien natychmiast dzwonić pod 112. Gdy zagrożenie jest bezpośrednie, prawo dopuszcza wybicie szyby w stanie wyższej konieczności, ale wcześniej warto ocenić sytuację, spróbować odnaleźć właściciela i powiadomić służby. Tu liczą się minuty, nie dobre chęci.

Niepokojące sygnały przegrzania to między innymi silne pragnienie, zawroty głowy, osłabienie, ból głowy, nudności, uczucie niepokoju i kłopoty z koncentracją. W takiej chwili trzeba zejść z słońca, usiąść w chłodnym miejscu i uzupełnić płyny. Jeśli objawy nie mijają lub się nasilają, pozostaje kontakt z numerem alarmowym.

Dolnośląski Urząd Wojewódzki przypomina też o śledzeniu ostrzeżeń pogodowych. Pomaga w tym bezpłatna aplikacja Regionalny System Ostrzegania, szczególnie wtedy, gdy fale upałów wracają przez całe lato i uderzają nagle, bez dłuższego ostrzeżenia.

na podstawie: DUW Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.