Płatny parking przy Magnolii nie wywołał chaosu. Straż miejska ma 63 wezwania

Płatny parking przy Magnolii nie wywołał chaosu. Straż miejska ma 63 wezwania

FOT. Urząd Miasta we Wrocławiu

Pierwsze obawy były wyraźne – auta, które wcześniej stały pod centrum handlowym za darmo, miały przenieść się na sąsiednie uliczki. Miesiąc po zmianie przy Magnolii obraz nie wygląda jednak na tak nerwowy, jak zakładano. Na osiedlu przy Legnickiej, Kwiskiej i Małopanewskiej wciąż da się znaleźć wolne miejsca, choć straż miejska nadal notuje wykroczenia. W tle zostaje prosty problem tej części Wrocławia – miejsc od lat jest mało, a każde dodatkowe auto szybko daje o sobie znać.

  • Straż miejska pilnuje rejonu Magnolii i już wystawia pierwsze kary
  • Mieszkańcy Gądowa nie widzą wielkiej zmiany na osiedlowych ulicach
  • Przy sklepach miejsca są, a najciaśniej nadal bywa przy biurowcu

Straż miejska pilnuje rejonu Magnolii i już wystawia pierwsze kary

Od 1 czerwca 2026 r. parking przy Magnolii działa już na nowych zasadach. Bezpłatny postój trwa tam dwie godziny, a klienci kina lub marketu budowlanego mogą liczyć jeszcze na trzecią godzinę bez opłat. Każda kolejna kosztuje 5 zł, a miesięczny abonament wyceniono na 350 zł. Zarządca centrum chciał w ten sposób ograniczyć sytuacje, w których miejsca zajmowali kierowcy zostawiający auta na cały dzień – na przykład w drodze do pracy w okolicznych biurowcach.

Straż miejska od początku obserwuje ten rejon. Jak przekazał naczelnik oddziału wykroczeń SM Wrocławia Piotr Szereda, w ciągu ostatniego miesiąca strażnicy wystawili tam 63 wezwania związane z nieprawidłowym parkowaniem.

Z tej puli:

  • 16 spraw zakończyło się mandatem,
  • 2 osoby zostały pouczone,
  • pozostałe przypadki są dalej prowadzone przez służby.

To pokazuje, że problem nie zniknął całkowicie, ale też nie przybrał formy rozlanej na całe osiedle fali aut. W tym rejonie najważniejsze pozostaje egzekwowanie przepisów tam, gdzie kierowcy nadal próbują omijać zasady parkowania.

Mieszkańcy Gądowa nie widzą wielkiej zmiany na osiedlowych ulicach

We wtorek w południe na osiedlowych ulicach wokół Magnolii i w pobliżu bloków przy Legnickiej, Kwiskiej oraz Małopanewskiej widać było sporo samochodów. Mimo to wolne miejsca jeszcze się trafiały. To ważna obserwacja, bo właśnie tego najbardziej obawiali się mieszkańcy po wprowadzeniu opłat.

Jedna z mieszkanek, pani Joanna, zwraca uwagę, że nowy system nie zmienił sytuacji tak mocno, jak można było przypuszczać.

– Wprowadzenie opłat za parkowanie przy Magnolii jakoś szczególnie nie wpłynęło na liczbę wolnych miejsc. To stare osiedle, na którym mieszka dużo osób, a liczba miejsc parkingowych jest ograniczona. Czasami trzeba trochę pojeździć po okolicy, żeby znaleźć miejsce, ale tutaj tak jest od zawsze.

Jak dodaje, bardziej dokuczliwe są obecnie utrudnienia związane z budową bloku mieszkalnego przy ul. Kwiskiej. To właśnie takie inwestycje, a nie sam płatny parking przy centrum handlowym, częściej zaburzają codzienny ruch aut w tej części osiedla.

Podobnie mówi pan Janusz, mieszkaniec jednego z bloków w rejonie Gądowa.

– Czasami trzeba trochę poszukać, ale nie zdarzyło mi się, żebym nie znalazł miejsca do parkowania.

Pani Krystyna ma natomiast wykupione miejsce na osiedlowym parkingu, więc zmiana przy Magnolii nie wpływa na jej codzienne parkowanie. Zwraca przy tym uwagę, że sytuacja nie wygląda na wyraźnie gorszą niż wcześniej, choć przyznaje, że wakacyjny ruch może być mniejszy niż w innych miesiącach.

Przy sklepach miejsca są, a najciaśniej nadal bywa przy biurowcu

W rejonie samych sklepów obraz był spokojniejszy niż można by się spodziewać po sporze o parking. Przy Kauflandzie, gdzie również obowiązują opłaty, w południe nie brakowało wolnych miejsc. Podobnie było przed ciągiem handlowo-usługowym od strony Legnickiej. Jedna z pracownic restauracji w tej części osiedla podkreślała, że na razie kierowcy to przede wszystkim klienci okolicznych punktów.

– Na razie są wolne miejsca, ale za godzinę może się to zmienić. Parkujący to jednak przede wszystkim nasi klienci.

Najciaśniej zrobiło się przy Legnicka Business House. Zarządca budynku wprowadził tam informację, że bezpłatna jest tylko pierwsza godzina parkowania. Mimo tego przy obiekcie wciąż stały samochody również na chodniku. Jeden z pracowników tłumaczył, że taki obraz nie jest niczym nowym, bo do biurowca i pobliskiego banku od dawna przyjeżdżają osoby, które muszą zostawić auto choćby na krótko.

Dla mieszkańców najważniejszy wniosek jest prosty – samo wprowadzenie opłat przy Magnolii nie doprowadziło do masowego rozjechania osiedla przez auta, ale nie wyeliminowało też złych nawyków kierowców. Jeśli ktoś widzi samochód zastawiający chodnik, trawnik albo miejsce, które utrudnia przejazd, może to zgłosić pod całodobowy numer straży miejskiej 986. W przypadku blokowania drogi pożarowej, tramwaju czy wyjazdu z posesji konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż sam mandat – wtedy dochodzi także koszt holowania.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.