Szpada Szermierza znów zniknęła. Monitoring od razu wskazał sprawców

Szpada Szermierza znów zniknęła. Monitoring od razu wskazał sprawców

FOT. Urząd Miasta we Wrocławiu

Na placu Uniwersyteckim wystarczyła chwila, by z fontanny zniknęła szpada Szermierza. Kamery monitoringu zarejestrowały nie tylko sam moment kradzieży, ale też późniejsze działania służb, więc taki wybryk trudno zamieść pod dywan. We Wrocławiu to nie jest odosobniony incydent – podobne straty regularnie dotyczą także pomnika Aleksandra Fredry na Rynku. Urzędnicy przypominają, że za taki czyn trzeba liczyć się nie tylko z kosztami nowego elementu, ale też z grzywną sięgającą 5 tys. zł.

  • Kamery przy placu Uniwersyteckim od razu pokazują, kto sięga po szpadę
  • Fredro traci pióro częściej niż Szermierz broń. Wrocław zna ten problem dobrze
  • Stałe mocowanie szpady nie jest prostym rozwiązaniem

Kamery przy placu Uniwersyteckim od razu pokazują, kto sięga po szpadę

Monitoring przy fontannie z Szermierzem ma znaczenie nie bez powodu. Plac Uniwersytecki jest obserwowany, więc próby kradzieży zostawiają po sobie ślad, który łatwo wykorzystać przy ustalaniu sprawców. Z danych urzędu wynika, że szpada znika zwykle 3–5 razy w sezonie fontannowym.

Zimą sytuacja wygląda inaczej. Gdy woda z fontanny zostaje spuszczona, miejski zarząd decyduje się zostawić Szermierza bez szpady, bo właśnie wtedy kradzieże zdarzają się częściej. To prosty sygnał, że problem nie dotyczy wyłącznie samego detalu, ale także bezpieczeństwa całej rzeźby.

Pióra z pomnika Aleksandra Fredry znikają jeszcze częściej niż szpada Szermierza. Rekord to aż 19 kradzieży w jednym roku!
– informuje Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Fredro traci pióro częściej niż Szermierz broń. Wrocław zna ten problem dobrze

Porównanie z Rynkiem pokazuje, że mowa o szerszym kłopocie, a nie o jednym wybryku. Na pomniku Aleksandra Fredry brak pióra to we Wrocławiu niemal stały motyw, a każda taka interwencja oznacza konieczność dorobienia elementu i ponownego montażu. W przypadku Szermierza urzędnicy podkreślają, że sprawca musi zapłacić za nową szpadę i jej zamontowanie.

Jacek Sutryk odniósł się do sprawy na Facebooku, apelując o większą troskę o miejskie pomniki.

Bardzo proszę dbajmy wspólnie o Wrocław. Nasze pomniki są częścią historii, tożsamości i przestrzeni, z której wszyscy korzystamy. Niech pozostaną powodem do dumy dla mieszkańców i odwiedzających nasze miasto.

Stałe mocowanie szpady nie jest prostym rozwiązaniem

Pojawia się też pytanie, czy szpadę dałoby się przymocować na stałe. Urzędnicy zwracają jednak uwagę, że taki zabieg może przynieść więcej szkody niż pożytku, bo przy próbach wyrwania elementu mogłaby ucierpieć sama figura Szermierza. A to już problem znacznie poważniejszy niż kolejna utrata metalowego detalu.

Właśnie dlatego sprawa nie sprowadza się do drobnej dewastacji. Chodzi o zabytkową rzeźbę, która dla Wrocławia ma wartość większą niż sam przedmiot, o który co jakiś czas ktoś się pokusi.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.