Dwóch zatrzymanych po brutalnym pobiciu pary Ukraińców. Trzeci napastnik poszukiwany

Dwóch zatrzymanych po brutalnym pobiciu pary Ukraińców. Trzeci napastnik poszukiwany

Na pętli autobusowej na Zakrzowie doszło do brutalnego ataku na parę obywateli Ukrainy. Policjanci zatrzymali już dwóch mężczyzn, a jeden z nich próbował opuścić Wrocław. Śledczy nadal ustalają przebieg zdarzenia i szukają trzeciego podejrzanego. Sprawa ma także wymiar związany z bezpieczeństwem cudzoziemców i przeciwdziałaniem przemocy.

  • Atak na pętli autobusowej zakończył się zatrzymaniami
  • Policja ustala rolę trzeciego napastnika

Atak na pętli autobusowej zakończył się zatrzymaniami

Do pobicia doszło 26 lipca około godz. 18 na pętli autobusowej na osiedlu Zakrzów. Według ustaleń policji w ataku uczestniczyło trzech mężczyzn. Poszkodowana para to obywatele Ukrainy.

Funkcjonariusze zatrzymali dwóch podejrzanych w wieku 27 i 45 lat. Jedno z zatrzymań przeprowadzono podczas dynamicznych działań, gdy mężczyzna próbował wyjechać z Wrocławia i uniknąć odpowiedzialności.

W akcji uczestniczyli policjanci kilku jednostek:

  • Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji we Wrocławiu,
  • pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu,
  • Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu,
  • Komisariatu Policji Wrocław–Osiedle.

Komenda Miejska Policji we Wrocławiu przekazała, że obaj zatrzymani byli wcześniej wielokrotnie notowani za różnego rodzaju czyny zabronione. Sam fakt zatrzymania nie przesądza jednak o ich winie – o odpowiedzialności karnej zdecydują dalsze czynności procesowe i sąd.

Policja ustala rolę trzeciego napastnika

Śledczy nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności pobicia. Ich zadaniem jest między innymi ustalenie dokładnego przebiegu ataku oraz roli każdego z mężczyzn. Trzeci podejrzany pozostaje nieujęty.

Policja zapowiada dalsze działania w sprawie i podkreśla, że przemoc wobec ludzi nie może być traktowana pobłażliwie.

Nie ma zgody na przemoc i zachowania zagrażające życiu oraz zdrowiu drugiego człowieka. Każda osoba odpowiedzialna za ten brutalny atak poniesie konsekwencje przewidziane prawem.

Zatrzymanym grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Chodzi o podejrzenie udziału w bójce lub pobiciu, którego następstwem było narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia, czyli czyn określony w art. 158 § 1 Kodeksu karnego.

Po zdarzeniu Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, zaapelował do mieszkańców o reagowanie na przemoc, mowę nienawiści i dyskryminację. W związku z tym, że jeden z podejrzanych próbował opuścić miasto, śledztwo obejmuje nie tylko identyfikację uczestników ataku, lecz także szybkie ustalenie ich miejsca pobytu.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.