Szkoły podstawowe bez telefonów. Nowe zasady obejmą też przedszkolaki

Szkoły podstawowe bez telefonów. Nowe zasady obejmą też przedszkolaki

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

W szkołach podstawowych i przedszkolach urządzenia do komunikacji oraz nagrywania nie będą już dowolnie używane podczas zajęć. Nowe przepisy wprowadzają ogólnokrajowe ograniczenia, ale przewidują kilka wyjątków. We Wrocławiu uczniowie nadal będą mogli sięgać po telefony między innymi podczas wycieczek i po zakończeniu zajęć. Szkoły średnie same zdecydują, czy wprowadzić podobne rozwiązania.

  • Telefony znikają z lekcji, ale nie z całego dnia
  • Edukacja medialna ma uczyć rozpoznawania manipulacji

Telefony znikają z lekcji, ale nie z całego dnia

Ograniczenie dotyczy nie tylko smartfonów. Zasady obejmują także inne urządzenia pozwalające na zdalną komunikację albo rejestrowanie obrazu i dźwięku. Zakaz obowiązuje podczas lekcji i zajęć organizowanych na terenie szkoły lub przedszkola, a także w trakcie zajęć prowadzonych poza placówką.

Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu posiadania telefonu przez cały dzień. Przepisy dopuszczają korzystanie z urządzeń:

  • podczas wycieczek szkolnych;
  • poza godzinami zajęć, na przykład na boisku po lekcjach;
  • w internatach, przy czym warunki korzystania z telefonów ustala szkoła.

To rozróżnienie ma znaczenie dla rodzin. Sam fakt, że dziecko ma telefon przy sobie, nie oznacza naruszenia zasad. Ograniczenia dotyczą określonych zajęć i sytuacji, a szczegółowe procedury powinny zostać określone przez placówkę.

Ustawa przewiduje również trzy grupy wyjątków. Telefon lub inne urządzenie może być używane:

  • za zgodą nauczyciela, jeśli jest potrzebne do realizacji programu, sprawdzenia wiedzy albo pilnego kontaktu z rodzicem;
  • na podstawie okresowej zgody dyrektora, gdy przemawia za tym stan zdrowia, niepełnosprawność lub inna szczególna potrzeba ucznia;
  • w razie zagrożenia życia, zdrowia albo mienia.

Nowe zasady wynikają z ustawy uchwalonej 3 lipca 2026 roku. W szkołach ponadpodstawowych nie wprowadzono automatycznego obowiązku. Ich dyrekcje mogą zdecydować o ograniczeniach i opisać je w statutach.

Edukacja medialna ma uczyć rozpoznawania manipulacji

Wprowadzeniu ograniczeń towarzyszy edukacja medialna w szkołach podstawowych. Nie będzie osobnym przedmiotem. Nauczyciele mają realizować te treści podczas:

  • języka polskiego;
  • informatyki;
  • geografii;
  • edukacji obywatelskiej;
  • zajęć praktyczno-technicznych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wskazuje, że uczniowie będą pracować między innymi nad wyszukiwaniem i selekcjonowaniem informacji, oceną wiarygodności źródeł oraz rozróżnianiem faktów i opinii.

Uczniowie będą uczyć się m.in. wyszukiwania i selekcjonowania informacji, oceny wiarygodności źródeł, odróżniania faktów od opinii, rozpoznawania manipulacji i dezinformacji, a także odpowiedzialnego tworzenia własnych przekazów cyfrowych.

Moduł obejmie również bezpieczeństwo i higienę cyfrową, etyczne korzystanie z treści, komunikację oraz współpracę w internecie. W programie znalazło się także świadome używanie narzędzi sztucznej inteligencji i analiza tego, jak media wpływają na zachowania, poglądy oraz decyzje ludzi.

Dla uczniów oznacza to połączenie dwóch zmian: mniej prywatnego korzystania z urządzeń w czasie zajęć i więcej rozmów o tym, jak bezpiecznie oraz odpowiedzialnie funkcjonować w środowisku cyfrowym.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji