Dziesięć dni z topolą i własnym pomysłem. Tak powstało „Miejsce”

Dziesięć dni z topolą i własnym pomysłem. Tak powstało „Miejsce”

FOT. Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu

W Luboradowie przez dziesięć sierpniowych dni drewno topoli przechodziło metamorfozę, a młodzi artyści sprawdzali, ile może pomieścić jedno proste słowo. Plener „Miejsce” stał się dla nich nie tylko pracą nad rzeźbą, lecz także próbą znalezienia własnego języka.

  • „Miejsce” zamieniło wspólne hasło w pięć różnych rzeźb
  • Luboradów pozwolił pracować wolniej i odważniej
  • OmenaArt Foundation otworzyła studentom przestrzeń do samodzielności

„Miejsce” zamieniło wspólne hasło w pięć różnych rzeźb

W dniach 21-30 sierpnia 2026 roku Dom Pracy Twórczej Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu gościł uczestników pleneru rzeźbiarskiego „Miejsce”. Wspólny projekt ASP we Wrocławiu i OmenaArt Foundation zgromadził pięcioro studentów IV i V roku kierunku Rzeźba: Julię Król, Julię Magdalenę Ornaf, Kingę Pitalę, Martę Gacek oraz Igora Mastaka.

Każdy z nich pracował nad własną interpretacją tytułowego pojęcia. „Miejsce” mogło oznaczać przestrzeń, pamięć, relację albo osobiste doświadczenie. Zamiast jednej odpowiedzi powstało więc pięć odmiennych dróg prowadzących od pierwszego skojarzenia do konkretnej formy.

Pod opieką kuratora Marka Ruszkiewicza studenci przechodzili przez kolejne etapy pracy: szkice, modele, poprawki i próby. W przypadku rzeźby sama idea szybko musiała spotkać się z ciężarem materiału, jego skalą i fizycznym oporem. 🌳

Luboradów pozwolił pracować wolniej i odważniej

Plener odbywał się poza codziennym rytmem uczelni. Luboradów dawał czas na skupienie, eksperymentowanie i sprawdzanie, czy wyobrażona forma rzeczywiście potrafi zaistnieć w drewnie. Istotne było również otoczenie - krajobraz, bliskość natury i przestrzeń, która zmuszała do myślenia o rzeźbie nie tylko jako obiekcie, ale także jako części konkretnego miejsca.

To właśnie w takich warunkach studenci mogli samodzielnie podejmować decyzje artystyczne. Czasem oznaczało to rozwinięcie pierwszego pomysłu, a czasem odejście od niego i rozpoczęcie poszukiwań na nowo. Dziesięć dni wystarczyło, by początkowe intuicje nabrały ciężaru, kształtu i faktury.

Plener „Miejsce” pokazał, jak ważne w rozwoju młodych artystów są czas, przestrzeń i możliwość pracy poza codziennym rytmem uczelni. Luboradów stworzył warunki do eksperymentu, uważnej pracy z materiałem i konfrontowania własnych pomysłów z naturą oraz skalą rzeźby. To właśnie w takich sytuacjach rodzi się samodzielność artystyczna i dojrzewa własny język twórczy.

Tak o znaczeniu pleneru mówi dr Marek Ruszkiewicz, prowadzący wydarzenie, kierownik Katedry Rzeźby i Działań Przestrzennych Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

OmenaArt Foundation otworzyła studentom przestrzeń do samodzielności

Wsparcie OmenaArt Foundation miało bardzo konkretny wymiar. Dzięki współorganizacji i finansowaniu projektu młodzi artyści mogli poświęcić pełne dziesięć dni na rozwijanie autorskich realizacji - od pierwszych poszukiwań po gotowe rzeźby.

Dla studentów była to okazja do pracy z materiałem w warunkach innych niż akademicka pracownia. Dla Fundacji - kolejny krok w działaniach wspierających artystów na początku zawodowej drogi. Plener rozpoczął także współpracę OmenaArt Foundation z Akademią Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu i Wydziałem Rzeźby i Mediacji Sztuki.

Po zakończeniu pracy zostały nie tylko nowe obiekty. Za każdą rzeźbą kryją się rozmowy, korekty, pomyłki i decyzje podejmowane przy drewnie, którego nie da się potraktować jak pustej kartki. Właśnie ten proces - wspólny, ale prowadzący każdego uczestnika w inną stronę - stał się najważniejszą częścią „Miejsca”. ✨

na podstawie: Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji