Sutryk sprzeciwia się decyzji Lwowa. Chodzi o UPA i pamięć ofiar

Sutryk sprzeciwia się decyzji Lwowa. Chodzi o UPA i pamięć ofiar

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Decyzja o ogłoszeniu 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza wywołała ostrą reakcję prezydenta Wrocławia. Jacek Sutryk sprzeciwił się także publicznym honorom oddanym we Lwowie byłemu żołnierzowi Waffen-SS „Galizien”. Jednocześnie oddzielił działania Lwowskiej Rady Obwodowej od władz miasta i zapowiedział obronę partnerskich relacji z Lwowem. W jego ocenie współpraca nie może oznaczać zgody na przemilczanie zbrodni.

  • Lwowska rada wybrała patronów, którzy budzą sprzeciw
  • Krytyka rady nie oznacza zerwania współpracy ze Lwowem
  • Breda, Lwów i Wrocław przypominają o wspólnej pamięci

Lwowska rada wybrała patronów, którzy budzą sprzeciw

Oświadczenie Jacek Sutryk wydał 20 października. Odniósł się w nim do decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej, która ustanowiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz jej dowódcy Romana Szuchewycza. Prezydent Wrocławia uznał ten wybór za moralnie niedopuszczalny, wskazując na odpowiedzialność UPA i jej dowództwa za masowe mordy Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Sutryk skrytykował również uroczyste pożegnanie we Lwowie byłego żołnierza dywizji Waffen-SS „Galizien”. Jego zdaniem publiczne ceremonie wymagają uwzględnienia całej biografii uhonorowanej osoby, także faktów niewygodnych dla organizatorów.

„Nie każdy przeciwnik Moskwy zasługuje jednak na pomnik” – napisał Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

W oświadczeniu podkreślił, że rosyjska agresja na Ukrainę nie może usprawiedliwiać pomijania zbrodni popełnionych na innych narodach. Zwrócił też uwagę, że wybór historycznych symboli oporu wpływa na pamięć przekazywaną kolejnym pokoleniom. Dla rodzin ofiar oznacza to, że spór nie dotyczy wyłącznie ocen z przeszłości, lecz także współczesnych decyzji władz publicznych.

Więcej lokalnych informacji z Wrocławia jest na faktywroclaw.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktywroclaw.pl/wydarzenie.

Krytyka rady nie oznacza zerwania współpracy ze Lwowem

Prezydent Wrocławia wyraźnie rozdzielił Lwowską Radę Obwodową od władz miasta Lwowa. Nie przypisał merowi Andrijowi Sadowemu odpowiedzialności za decyzję rady, ale podtrzymał krytykę jego wcześniejszego udziału w uroczystościach ku czci Stepana Bandery.

Jednocześnie zaznaczył, że od lat zna mera Lwowa, a współpraca obu miast nabrała szczególnego znaczenia po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wrocław przyjął dziesiątki tysięcy obywateli Ukrainy, którzy znaleźli tu bezpieczeństwo i pomoc. Zdaniem Sutryka te więzi wymagają od partnerów także wrażliwości na pamięć polskich rodzin oraz los Ukraińców związanych z Wrocławiem.

„Szczerość i wzajemny szacunek są trwalszą podstawą współpracy niż dyplomatyczna kurtuazja” – napisał prezydent Wrocławia.

W tym ujęciu sprzeciw wobec gloryfikowania UPA czy osób związanych z formacjami odpowiedzialnymi za zbrodnie nie jest wezwaniem do zerwania kontaktów. Jest żądaniem, by współpraca między samorządami obejmowała także uczciwą rozmowę o historii. Dla mieszkańców oznacza to rozdzielenie dwóch spraw: dalszego wsparcia dla Ukrainy oraz oceny symboli, które mogą ranić rodziny ofiar.

Breda, Lwów i Wrocław przypominają o wspólnej pamięci

Sutryk przywołał także relacje Wrocławia z holenderską Bredą i Lwowem. Podczas najbliższych obchodów wyzwolenia Bredy przez żołnierzy generała Stanisława Maczka ma pojawić się delegacja wrocławskich radnych. Prezydent wcześniej również uczestniczył w tych uroczystościach.

Maczek urodził się pod Lwowem, walczył o wolność Holendrów, a po II wojnie światowej pozostał na emigracji. Dziś Breda, Lwów i Wrocław są miastami partnerskimi. Ten przykład ma pokazywać, że wspólna historia może łączyć różne narody, ale tylko wtedy, gdy pamięć o bohaterach nie przesłania cierpienia ich ofiar.

„Pojednania nie buduje się na zapomnieniu” – napisał Jacek Sutryk.

Prezydent podkreślił, że władze Wrocławia nadal popierają Ukrainę i jej prawo do wolności. Równocześnie oczekuje poszanowania pamięci osób zamordowanych, prawa ich rodzin do godnego pochówku oraz uczciwego rozliczenia najtragiczniejszych kart wspólnej historii. W jego ocenie solidarność nie wymaga milczenia, a dobre relacje polsko-ukraińskie nie powinny być budowane kosztem prawdy o ofiarach.

na podstawie: UM Wrocław.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły