Grafika, która zatrzymuje czas. „Za horyzontem” we Lwowie

Grafika, która zatrzymuje czas. „Za horyzontem” we Lwowie

FOT. Akademia Sztuk Pięknych Wrocław

Nie potrzeba wielkich gestów, by opowiedzieć o życiu, pamięci i przemijaniu. W Muzeum Narodowym we Lwowie trzy wystawy polskich artystów prowadzą do tych tematów różnymi drogami - przez fioletowe sceny codzienności, symbole śmierci i powtarzany dzień po dniu ślad.

  • „Za horyzontem” splata codzienność z refleksją o przemijaniu
  • Trzy artystyczne języki nadają wystawom osobny rytm

„Za horyzontem” splata codzienność z refleksją o przemijaniu

Wystawy otwarto 23 października w Muzeum Narodowym im. Andreja Szeptyckiego we Lwowie, w ramach XIII edycji polsko-ukraińskiego projektu artystycznego „Indeks imienia Mariusza Kazany”. Cykl obejmuje trzy indywidualne prezentacje: Magdaleny Boffito, Agnieszki Cieślińskiej-Kaweckiej i Błażeja Ostoja Lniskiego. Artystów łączy wieloletnia praca na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, ale każde z nich proponuje własny sposób patrzenia na świat.

W „Za chwilą” Magdalena Boffito sięga po sceny z życia codziennego - zwyczajne czynności i drobne momenty, które łatwo przeoczyć. Pokazuje je w fiolecie, kolorze wywiedzionym ze wspomnienia. Zamiast fotografii wybiera monotypię, przez co obraz chwili staje się mniej dosłowny, bardziej oddalony od samego zdarzenia. 🎨

Więcej aktualności z Wrocławia znajdziesz na stronie głównej faktywroclaw.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na faktywroclaw.pl/wydarzenie.

Trzy artystyczne języki nadają wystawom osobny rytm

Agnieszka Cieślińska-Kawecka w wystawie „Za życiem” zestawia dwie myśli: „memento mori”, czyli pamiętaj o śmierci, oraz „memento vivere” - pamiętaj, by żyć. Ich napięcie skupia się wokół postaci putta, małego nagiego chłopca, któremu towarzyszą symbole przemijania i śmierci.

Błażej Ostoja Lniski buduje „Za słowem” jak wizualny dziennik. Przez 365 kolejnych dni powtarzał jeden gest, zanurzając liść miłorzębu w następnych warstwach farby. Powstałe obrazy nie zapisują konkretnych wydarzeń, lecz pokazują upływ czasu i to, co może pojawić się jeszcze przed słowem. 🍃

Wystawy można oglądać do 15 listopada. To propozycja dla tych, którzy lubią patrzeć na grafikę nie tylko jak na obraz, ale też jak na ślad pamięci, codziennego gestu i czasu, który już minął. ⏳

na podstawie: Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Akademia Sztuk Pięknych Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji