Policjant z Wrocławia ratuje motocyklistę po groźnym wypadku na Bielanach

Niecodzienna postawa policjanta z Wrocławia uratowała życie motocykliście, który uległ groźnemu wypadkowi na rondzie przy ulicy Czekoladowej. Sierżant Michał Fuławka, mimo że był poza służbą, natychmiast podjął działania ratujące zdrowie poszkodowanego. Ta historia pokazuje, że prawdziwa służba nie zna przerw.
- Wrocławskie Bielany świadkiem szybkiej reakcji policjanta po godzinach pracy
- Jak sierżant Michał Fuławka ratował życie na rondzie przy ul. Czekoladowej
Wrocławskie Bielany świadkiem szybkiej reakcji policjanta po godzinach pracy
Na jednym z najbardziej ruchliwych rond we Wrocławiu doszło do poważnego zdarzenia drogowego, które mogło zakończyć się tragicznie. Kierowca volkswagena niespodziewanie zajechał drogę innemu autu, zmuszając jego kierowcę do gwałtownego hamowania. Niestety, jadący za nimi motocyklista stracił panowanie nad maszyną na zakręcie i przewrócił się, wpadając pod pojazd toyota.
W tym samym momencie na miejscu zdarzenia znalazł się sierżant Michał Fuławka z Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki, który przebywał tam na urlopie. Bez chwili zawahania zabezpieczył teren wypadku i natychmiast udzielił zaawansowanej pomocy przedmedycznej poszkodowanemu. Jego profesjonalizm i szybkie działanie pozwoliły uniknąć poważniejszych konsekwencji.
Jak sierżant Michał Fuławka ratował życie na rondzie przy ul. Czekoladowej
Funkcjonariusz z pięcioletnim doświadczeniem wykazał się pełnym opanowaniem i wiedzą medyczną podczas interwencji. Po dokładnym badaniu stwierdził brak ruchomości w kolanie motocyklisty, co wskazywało na poważny uraz. Niezwłocznie rozciął spodnie poszkodowanego i unieruchomił staw, a następnie zabezpieczył go folią termiczną, chroniąc przed wychłodzeniem.
Przez cały czas monitorował stan psychofizyczny rannego aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Jego postawa to wzór odpowiedzialności i oddania nawet poza oficjalnymi godzinami służby.
Dziękujemy naszemu koledze za szybką reakcję, opanowanie i gotowość do działania. Nie zawahał się mimo iż był w czasie wolnym od służby. Wykazał się opanowaniem i odwagą. Ta sytuacja pokazuje, że policjantem jest się 24 godziny na dobę w każdym miejscu. podkreślają przedstawiciele Komisariatu Wrocław-Krzyki.
Ta historia to nie tylko przykład bohaterstwa jednego człowieka, ale także przypomnienie o znaczeniu profesjonalnego szkolenia i gotowości do niesienia pomocy w każdej chwili. Mieszkańcy Wrocławia mogą być dumni z takich funkcjonariuszy, którzy dbają o bezpieczeństwo nie tylko podczas służby.
Według informacji z: Policja Wrocław
Ostatnie Artykuły

Wrocławska biblioteka otwiera rozmowę o życiu na własnych zasadach

Elektryczny BMC Procity+ wjechał na wrocławskie ulice na testy

Filip Springer we Wrocławiu - rozmowa o klimacie, przestrzeni i odpowiedzialności

Hans Poelzig zostawił we Wrocławiu trwały ślad. To jego dzieła znamy do dziś

Majówka pod kontrolą policji. Kierowcy dostają odblaski i kamizelki

Nowe latarnie na Ołtaszynie. Po majówce ruszy zamknięcie odcinka

W Biznesowym Klubie Książki marketing ustąpi miejsca instynktowi i psychologii

Plac Solny bez aut po zmroku. Ruszył dwumiesięczny pilotaż

Menopauza bez tabu. W Wilczycach rusza bezpłatny cykl dla kobiet 40+

Od mitów po chińskiego smoka - majowa „Odra” stawia na wielkie tematy

Wrocław wchodzi w literacki maraton - biblioteka rozgrzewa miasto rozmowami

Stary gołębnik w Mietkowie stoi pusty. Zabytek z 1898 roku czeka na remont

Kim Ho-Yeon we Wrocławiu - zwykły sklep, wielka literatura

