Pod Iglicą - bombki retro, porcelana i kurioza PRL na świątecznej Giełdzie Staroci

Pod Iglicą znów zapanował klimat skarbnicy pamięci - między stoiskami można było trafić na porcelanowe filiżanki idealne na prezent, melonik jak z dawnego filmu i rolkę papieru toaletowego z czasów PRL. Wrocławianie kręcili się między zastawionymi stołami, rozmawiali z wystawcami i przeszukiwali pudła w poszukiwaniu rzeczy niepowtarzalnych. Atmosfera była bardziej targowa niż handlowa - jak na prawdziwym kiermaszu staroci.
- Giełda Staroci pod Iglicą pokazała, czego nie znajdziecie w sieciówkach
- Wrocław przygotowuje kolejne targi - gdzie jeszcze szukać staroci
Giełda Staroci pod Iglicą pokazała, czego nie znajdziecie w sieciówkach
Podczas sobotniej giełdy widać było przedmioty z różnych dekad - od delikatnej porcelany po drobne kurioza. Na stoiskach pojawiły się m.in. porcelanowe filiżanki, bombki retro, gustowny melonik, aniołki, ołowiane żołnierzyki, puzderka i dzwonki. Nie brakowało też rzeczy, które dziś wywołują uśmiech i zdziwienie - jak rolka papieru toaletowego czy pudełko płatków mydlanych z okresu PRL.
“Na targ idzie się po przygodę”
— Małgorzata Hożewska
Wystawcy mówili, że coraz częściej trafiają tu osoby szukające prezentów unikatowych – kruchej filiżanki z talerzykiem lub biżuterii z historią. Dla kolekcjonerów ważne były detale: sygnatury na porcelanie, stan metalowych figurek czy oryginalne etykiety opakowań. Zdjęcia z wydarzenia pokazywały przekrój rzeczy - od eleganckich drobiazgów po zabawki i dekoracje choinkowe, które łatwo wpisały się w przedświąteczny nastrój.
Wrocław przygotowuje kolejne targi - gdzie jeszcze szukać staroci
Organizatorzy przypominają, że to była ostatnia edycja giełdy pod Iglicą w tym roku. Kolejna okazja do poszukiwań pojawi się na Targach Staroci przy Kościele św. Marii Magdaleny - na skwerze ul. Szewska - ul. Wita Stwosza. Zapowiedziany termin to 11 - 14 grudnia 2025 r., kiedy stoliki i stragany rozciągną się obok wrocławskiego Rynku.
Dla osób planujących wizytę warto pamiętać praktyczne rzeczy - zabrać ze sobą zapas gotówki, sprawdzić godzinę otwarcia targu oraz zabezpieczyć kruche zakupy na powrót do domu. Bargaining i rozmowa ze sprzedawcą to tu standard - czasem za drobny upust można zabrać przedmiot z prawdziwą historią.
Mieszkańcy często wracają na takie targi nie tylko po zakupy, ale po klimat spotkania i opowieści, które kryją stare przedmioty - odmelowanych metalowych zabawek po porcelanowe figurki. To też dobre miejsce na prezentowe inspiracje na święta, jeśli ktoś szuka czegoś jedynego w swoim rodzaju.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Autor: krystian


