Dwa losy nietoperzy zimą - gacek uratowany, karliki w poważnych tarapatach

Zimowa noc stała się testem dla kilku małych skrzydeł we Wrocławiu - jednego nietoperza uratowali świadkowie, dwa inne wpadły w kłopoty po panice przy otwieraniu okna. Reakcja mieszkańców i szybkie zgłoszenie do Ekostraży pokazały, jak niewiele potrzeba, by uratować jedno zwierzę albo doprowadzić do tragedii. Przyroda w mieście rządzi się swoimi prawami, a organizacje zajmujące się dzikimi zwierzętami przypominają proste zasady postępowania.
- We Wrocławiu dwa różne losy - gacek i karliki
- Jak Ekostraż radzi - podstawowe zasady przy znalezieniu nietoperza
We Wrocławiu dwa różne losy - gacek i karliki
W jednym z przypadków do azylu trafił gacek brunatny, którego znalazła pani Gosia z Lubina na klatce schodowej bloku. Kobieta zabezpieczyła zwierzę, a jej córka z partnerem dostarczyli je do Ekostraży. Organizacja podkreślała, że gacki hibernujące w szczelinach potrzebują spokoju i stałej temperatury, dlatego szybka i przemyślana pomoc okazała się kluczowa.
“Był sam jak palec i ani myślał o hibernacji.”
— relacja Ekostraż
Po konsultacji ze specjalistami nietoperz nie miał widocznych obrażeń i został wypuszczony w miejscu, gdzie w betonowych szczelinach znajdują schronienie przedstawiciele tego gatunku. Ekostraż opisała to zdjęciem klimatu miejsca:
“Klimat jak z horroru: noc, bunkry, mróz i blask wilczego księżyca.”
— Ekostraż
Druga interwencja dotyczyła karlików, które utknęły we framudze okna jednego z wrocławskich wydziałów uczelni. W panice okno zostało otwarte i jeden z nietoperzy wyleciał na zewnątrz przy temperaturze około 10 stopni C poniżej zera — taka ekspozycja w zimie oznacza dla małego ssaka duże ryzyko śmierci. Drugi zwierzak miał otwarte złamanie przedramienia.
“Karlik ze złamaniem został u nas opatrzony, napojony, nakarmiony; podaliśmy leki przeciwbólowe.”
— Ekostraż
Ranny karlik został przewieziony do kliniki, gdzie planowana była operacja przeprowadzona przez dr Dziwaka.
Jak Ekostraż radzi - podstawowe zasady przy znalezieniu nietoperza
Z porad Katarzyny Szakowskiej z Ekostraży wynika, że najważniejsze to zachować spokój i nie narażać zwierzęcia na dodatkowy stres. W krótkim fragmencie ekspertka tłumaczy:
“Jeśli nietoperz jest bardzo osłabiony, będzie łatwo go złapać.”
— Katarzyna Szakowska, Ekostraż
Z praktycznych wskazówek, które warto mieć na uwadze:
- Nie panikuj, nie krzycz i nie ścigaj zwierzęcia.
- Nie otwieraj okien w pomieszczeniu, w którym znaleziono nietoperza — wypuszczony na mróz najczęściej nie przeżyje.
- Jeżeli to możliwe, załóż rękawice ochronne i delikatnie nakryj zwierzę pudełkiem, kartonem lub doniczką z kilkoma otworami. Użyj sztywnego papieru, by zasłonić pudełko i uniemożliwić ucieczkę.
- Jeśli nie potrafisz bezpiecznie złapać zwierzęcia, nie próbuj go gonić — ucieczka może skończyć się urazem.
- Skontaktuj się z ośrodkiem przyjmującym nietoperze — we Wrocławiu to Ekostraż lub ogólnopolski numer alarmowy 604 836 583.
Dla mieszkańców kilka praktycznych uzupełnień przydatnych w realnej sytuacji: miej pod ręką grube rękawice lub małe pudełko, w którym można tymczasowo przewieźć zwierzę; nie próbuj samodzielnie podawać jedzenia typu mleko czy chleb — opieka weterynaryjna wie, jak bezpiecznie nawadniać i dokarmiać. Pamiętaj też, że aktywny nietoperz zimą zwykle sygnalizuje problem zdrowotny lub zaburzenie hibernacji — to powód, by skontaktować się z fachowcami.
Drobne przygotowania i spokojna reakcja mieszkańców potrafią przesądzić o losie jednego zwierzaka. Ekostraż apeluje, by w takich przypadkach wybierać ostrożność i kontaktować się z organizacjami, które mają doświadczenie i możliwości pomocy.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Autor: krystian

