Tłumy na sankach i psiaki w akcji - niedziela na Górce Oporowskiej

2 min czytania
Tłumy na sankach i psiaki w akcji - niedziela na Górce Oporowskiej

Śnieg, śmiech dzieci i merdające ogony - tak wyglądała jedna z zimowych niedziel we Wrocławiu. Rodziny z saneczkami, miłośnicy jabłuszek i spacerowicze ze zwierzętami zawładnęli pagórkiem, a atmosfera przypominała miejskie, spontaniczne święto. Fotoreporterka uchwyciła sceny, które pokazały, że zima potrafi być prostą radością.

  • We Wrocławiu znów wróciła chęć do zabawy na śniegu
  • Na Górce Oporowskiej śnieg stał się miejskim placem zabaw

We Wrocławiu znów wróciła chęć do zabawy na śniegu

Podczas zimowej niedzieli na Górce Oporowskiej pojawili się zarówno ci, którzy przyszli dla adrenaliny na sankach, jak i ci, którzy szukali spokojnego spaceru z psem. Tego dnia - 11 stycznia - niemal każdy fragment stoku miał swoją historię: maluchy śmiały się z pierwszych zjazdów, starsi dopasowywali technikę, a właściciele zwierząt uważnie pilnowali czworonogów. W obiektywie fotoreporterki Zuzanny Szarczyńskiej widać było szczere, codzienne emocje zamiast wyreżyserowanej sceny.

Na Górce Oporowskiej śnieg stał się miejskim placem zabaw

Pagórek zamienił się w jedno duże, sąsiedzkie spotkanie - bez biletów i programów, z dużą dozą improwizacji. Sanki i jabłuszka królowały na trasach, przeplatane luźnymi spacerami i zabawą psów. Dla mieszkańców to prosta przypomnienie, że miejskie tereny zielone potrafią dać chwilę wytchnienia i ruchu na świeżym powietrzu - nawet w środku zimy.

Kilka praktycznych uwag dla tych, którzy chętnie powtórzą taki dzień:

  • zabierz ciepłe ubranie i coś na rozgrzanie, bo przewiewny wiatr przyspiesza chłód;
  • zadbaj o bezpieczeństwo dzieci - kask na sankach może uratować przed poważniejszą kontuzją;
  • trzymaj psa na smyczy i sprzątaj po nim, aby miejsce pozostało przyjazne dla wszystkich;
  • wybieraj mniej zatłoczone godziny, jeśli potrzebujesz spokoju - poranki i późne popołudnia bywają spokojniejsze.

Zimowe popołudnie na Górce Oporowskiej pokazało, że w mieście wystarczy odrobina śniegu, żeby osiedla ożyły. Proste rzeczy - śmiech, ruch i towarzystwo - wciąż potrafią skleić dzień w pamięć.

na podstawie: UM Wrocław.

Autor: krystian