Wędkarze na cienkim lodzie - niefrasobliwość na stawach Wrocławia

3 min czytania
Wędkarze na cienkim lodzie - niefrasobliwość na stawach Wrocławia

Słońce przyciągnęło amatorów podlodowego wędkowania, ale obrazek na kilku miejskich akwenach niepokoi: krzesełka, namioty i przeręble tam, gdzie lód może zawieść. We Wrocławiu służby i świadkowie alarmują, że takie sceny kończą się wezwaniem ratowników.

  • Stawy Pilczycki i Cegielnia - wędkarze rozkładają „miasteczko” na lodzie
  • Wrocławskie służby biją na alarm i przypominają, jak reagować

Stawy Pilczycki i Cegielnia - wędkarze rozkładają „miasteczko” na lodzie

Na obrzeżach miasta pojawiają się miejsca, gdzie mimo ostrzeżeń ludzie wchodzą na zamarznięte zbiorniki. Najczęściej wymieniane to:

  • Stabłowice - staw przy ul. Głównej,
  • Staw Pilczycki,
  • Staw Cegielnia przy ul. Głównej,
  • oraz odcinki Odry i miejska fosa.

Świadkowie opisują sceny, które nie pasują do obrazka zimowej rekreacji. Jeden z czytelników serwisu wroclaw.pl mówił, że widział na lodzie rodziny i namioty; jego krytyczny komentarz warto przytoczyć w skrócie:

“Myślę, że gdyby zapłacili za ewentualną akcję ratunkową, to nie byliby tacy odważni”
— czytelnik wroclaw.pl

Strażnicy miejscy relacjonują, że na lodzie powstają improwizowane stanowiska wędkarskie, z przeręblami i stołkami — zachowania, które zwiększają ryzyko dla wędkujących i osób postronnych, w tym rodziców z dziećmi.

Wrocławskie służby biją na alarm i przypominają, jak reagować

Straż Miejska Wrocławia na swoim profilu ostrzega, że “lód na rzekach, stawach i fosach jest niejednolity i bardzo zdradliwy” — i apeluje o rozsądek. WOPR informował wcześniej, że ratownicy są wyjeżdżani do przypadków osób na zamarzniętej rzece lub fosie.

Państwowa Straż Pożarna radzi, co robić w razie załamania się lodu — w skrócie:

  • zachować spokój i głośno wzywać pomocy,
  • nie biec wprost do osoby w wodzie, bo zwiększa się ryzyko pęknięcia lodu,
  • starać się czołgać lub kłaść płasko, rozkładając ciężar ciała,
  • przy wyciąganiu poszkodowanego podać mu długi przedmiot (szalik, gałąź, sanki) zamiast podchodzić bezpośrednio,
  • po wydobyciu poszkodowanego zdjąć mokre ubranie, okryć go ciepło i jak najszybciej przewieźć do ogrzanego pomieszczenia,
  • monitorować stan osoby i w razie potrzeby rozpocząć resuscytację.

W sytuacji zagrożenia najpierw trzeba powiadomić służby:

  • 998 - Straż Pożarna,
  • 999 - Pogotowie Ratunkowe,
  • 112 - numer ogólnoeuropejski.

Pamiętać należy, że ratownicy bez specjalistycznego sprzętu mają bardzo ograniczony czas działania w zimnej wodzie - dlatego wezwanie profesjonalnej pomocy jest kluczowe.

W tekście źródłowym Straż Miejska podsumowała jedno z ostrzeżeń wprost:

“Każde wejście na zamarznięty akwen może zakończyć się tragedią”
— Straż Miejska Wrocławia (Facebook)

Przy tym WOPR i PSP powtarzają prostą regułę: nie ma bezpiecznego lodu.

Kilka praktycznych wskazówek dla osób obserwujących zdarzenie lub planujących spacer w pobliżu akwenów:

  • zachować bezpieczną odległość od brzegu przy cienkim lodzie i trzymać psy na smyczy,
  • nie podchodzić do osób na lodzie w pojedynkę i nie ryzykować wejścia na zamarznięty akwen bez odpowiedniego sprzętu,
  • jeśli widzisz niebezpieczne zachowania — zgłoś je odpowiednim służbom; lepiej zawracać uwagę niż potem tłumaczyć przed ratownikami,
  • zabrać ze sobą długi szalik lub linę, które mogą posłużyć do podania poszkodowanemu bez zbliżania się na niebezpieczny lodowy fragment.

Wrocławscy ratownicy i policja będą kontynuować patrole w newralgicznych miejscach, a apel o rozsądek pozostaje prosty: chwilowa satysfakcja z dobrego brania nie jest warta ryzyka życia.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Autor: krystian