Jeździł skradzionym Fordem przez dwa tygodnie - potem sypnęły się kolejne zarzuty

2 min czytania
Jeździł skradzionym Fordem przez dwa tygodnie - potem sypnęły się kolejne zarzuty

FOT. KMP Wrocław

Wrocławscy kryminalni namierzyli 40-latka, który miał ukraść Forda Focusa i przez dwa tygodnie poruszać się nim bez uprawnień. W aucie policjanci znaleźli marihuanę i amfetaminę, a śledczy ustalili też, że mężczyzna wcześniej zabrał portfel z kartą płatniczą i robił nią wypłaty. Do zatrzymania doprowadziła praca operacyjna funkcjonariuszy Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Do kradzieży Forda Focusa doszło we Wrocławiu pod koniec lutego. Jak przekazała policja, zatrzymany tłumaczył, że zauważył otwarty pojazd i postanowił go zabrać. Potem jeździł nim przez dwa tygodnie, choć nie miał prawa siadać za kierownicą.

W trakcie kontroli samochodu funkcjonariusze natrafili na dwa woreczki strunowe z marihuaną i amfetaminą. Pobrano też krew do badań, bo pojawiło się podejrzenie, że mężczyzna mógł prowadzić pod wpływem środków odurzających. Policja nie wyklucza kolejnych zarzutów.

Śledczy wrócili również do wcześniejszej kradzieży w jednej z wrocławskich przychodni. Z ustaleń wynika, że 40-latek wykorzystał nieuwagę personelu medycznego, wszedł do gabinetu i zabrał portfel z kartą płatniczą, a następnie wykonał przy jej użyciu kilka wypłat.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty kradzieży, kradzieży z włamaniem i posiadania środków odurzających. Za te czyny grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Za kierowanie bez uprawnień może dostać grzywnę do 30 tys. zł i zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

Sprawa 40-latka pokazuje, jak jedna kradzież auta potrafi szybko pociągnąć za sobą cały pakiet kolejnych zarzutów. Do samochodu doszły narkotyki, bezprawne korzystanie z cudzej karty i jazda bez uprawnień, czyli zestaw, który dla zatrzymanego może skończyć się wyjątkowo drogo.

na podstawie: KMP Wrocław.

Autor: krystian