W Capitolu padły nagrody PPA i wybrzmiał finał pełen emocji

Sobotni finał w Teatrze Muzycznym Capitol zamienił PPA w wieczór podwójnych emocji – najpierw padły nazwiska laureatów, potem scena otworzyła się na muzyczną opowieść o pragnieniu życia. Najmocniej zabrzmiał sukces wrocławianki Moniki Padewskiej, ale obok werdyktu została też energia publiczności, która wyraźnie trzymała stronę swoich faworytów. To był finał, w którym nagrody nie wyglądały na formalność, tylko na prawdziwe domknięcie festiwalu.
- W Capitolu nagrody trafiły do wrocławianki i ulubieńca publiczności
- Ośmioro finalistów rozegrało wieczór po swojemu
- Sanatorium zamieniło się w opowieść o głodzie życia
W Capitolu nagrody trafiły do wrocławianki i ulubieńca publiczności
Tegoroczny finał Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki przyniósł w Capitolu werdykt, na który czekało całe PPA. Złoty Tukan i 35 tys. zł zdobyła Monika Padewska, wrocławianka związana na co dzień z Teatrem Bagatela w Krakowie . Tukan Publiczności powędrował do Piotra „Jaszczura” Śnieguły, którego finałowy występ wyraźnie poruszył widownię.
„Dziękujemy za całe PPA. Te wrażenia zostaną z nami na długo” – powiedziała Renata Granowska, wręczając nagrodę Monice Padewskiej.
W gronie wyróżnionych znaleźli się także:
- Magdalena Pamuła – Tukan Dziennikarzy,
- Piotr „Jaszczur” Śnieguła – wyróżnienie honorowe,
- twórcy „Slavic Year. Wiosna 2026” – Tukan Off i 10 tys. zł,
- Monika Padewska – nagroda Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Kulturalnego Polonika e.V. w Kolonii w wysokości 5 tys. zł oraz zaproszenie na 33. edycję Festiwalu Rock&Chanson Kolonia–Wrocław–Paryż,
- Antoni Jaruszowic – nagroda Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu , czyli sesja nagraniowa w Studiu Nagrań,
- Weronika Kozakowska – nagroda Radia RAM im. Moniki Jaworskiej,
- Żaneta Rus – nagroda ZAiKS za najlepsze wykonanie polskiej piosenki, 10 tys. zł,
- Piotr „Jaszczur” Śnieguła – Nagroda Kilof im. Budynia, czyli realizacja i produkcja muzyczna jednej piosenki, teledysk oraz występ podczas „Urodzin Budynia” w Ińsku.
Każdy uczestnik i każda uczestniczka, którzy przeszli do drugiego etapu konkursu, otrzymali po 4 tys. zł. Kapituła im. Aleksandra Bardiniego wskazała też Jana Emila Młynarskiego jako laureata Dyplomu Mistrzowskiego.
Ośmioro finalistów rozegrało wieczór po swojemu
Sobotni finał poprowadził Szymon Majewski, który z właściwym sobie dystansem przypomniał, że nigdy nie startował w konkursie.
„Nie mam słuchu, dykcji i nie umiem śpiewać” – żartował.
To on spiął w jedną całość wieczór, w którym na scenie pojawiło się ośmioro finalistów, a każdy szukał własnego języka między interpretacją, aktorstwem i mocnym scenicznym gestem.
W finale wystąpili:
- Maja Frejtag – „Krew na ulicach” Marii Peszek i „Wielka improwizacja”,
- Jan Hrynkiewicz – „Hipotermia” Zeusa i „La Bohème”,
- Antoni Jaruszowic – „Cud i miód” oraz „Umarłe słowa”,
- Weronika Kozakowska – „Creep” Radiohead i „List do matki”,
- Monika Padewska – „Nie pytaj nas” oraz „The Great Gig in the Sky”,
- Magdalena Pamuła – „Karuzela z Madonnami” i „Biały kamień”,
- Żaneta Rus – „Co się stało?” i „Nie wiem, czy to warto”,
- Piotr „Jaszczur” Śnieguła – dwa autorskie utwory, „Zagrajcie to na moim pogrzebie” i „Nie ma gorszej grupy społecznej niż aktorzy”.
Na scenie towarzyszył im zespół muzyków z Łukaszem i Szczepanem Pospieszalskimi, Nikodemem i Mikołajem Pospieszalskimi oraz Darkiem Bafeltowskim. To właśnie ten skład nadał finałowi puls, który pozwolił każdemu wykonaniu wybrzmieć osobno, bez rozmycia w festiwalowym hałasie.
Sanatorium zamieniło się w opowieść o głodzie życia
Drugą część wieczoru wypełniła „Gorączka życia. Sanatorium” – koncert zbudowany wokół myśli, że nawet miejsce kojarzone z leczeniem może stać się sceną dla namiętności, pragnień i niepogodzenia się z bylejakością. Inspiracją była „Czarodziejska góra” Tomasza Manna, ale twórcy spektaklu poszli dalej, pokazując sanatorium jako przestrzeń, w której zdrowie nie wyczerpuje tematu.
Marcin Czarnik i Milena Czarnik poprowadzili opowieść o personelu i pensjonariuszach, którzy chcą odzyskać nie tylko ciało, lecz także emocje. W centrum znalazła się polska piosenka, a cały koncert trzymał się motywu życia, które nie daje się zamknąć w jednym nastroju.
W programie wybrzmiały między innymi:
- „Radość o poranku”,
- „Wieża radości, wieża samotności”,
- „Zaopiekuj się mną”,
- „Ogrzej mnie”,
- „Długość dźwięku samotności”,
- „Jesteś lekiem na całe zło”,
- „Tak… Tak… To ja”,
- „Samba przed rozstaniem”,
- „Och, życie, kocham cię nad życie”.
Na scenie pojawili się m.in. Barbara Wrzesińska i Jan Peszek, którzy świętowali w Capitolu 60 lat obecności na scenie. Obok nich wystąpili Bartosz Bielenia, Alicja Czarnik, Helena Czarnik, Małgorzata Gorol, Magdalena Osińska, Ptakova, Justyna Szafran, Cezary Studniak, Alona Szostak, Emose Katarzyna Uhunmwangho, Klaudia Waszak, Zbigniew Zamachowski, Michał Żurawski oraz Soliści Chóru Chłopięcego NFM pod kierownictwem Małgorzaty Podzielny.
Wieczór w Capitolu domknął więc PPA w sposób, jaki najlepiej pamięta się po festiwalu – nie jako listę nazwisk, ale jako serię mocnych scen, w których konkurs i koncert złożyły się na jedną historię o głosie, energii i potrzebie bycia usłyszanym.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

W Capitolu padły nagrody PPA i wybrzmiał finał pełen emocji

Wrocław patrzy w lustro wieków - biblioteka bierze na warsztat historię urody

Mieszkanie na Matejki zachowało przedwojenny blask, jakiego we Wrocławiu już prawie nie ma

Wrocławski teatr schodzi do magazynu. Podcast pokazuje kulisy bez pudru

Wrocławska kronika w zdjęciach potrzebuje dziś wsparcia

Trzy auta zderzyły się przy Tarczyński Arenie i zablokowały Pilczycką

Nietuzinkowy sklep całodobowy - w DBP o Seulu, który daje drugą szansę

Ogień na Przedmieściu Oławskim wyrwał z mieszkań 12 osób

Seniorzy zajrzeli za kulisy wrocławskiego samorządu i wrócili z nowymi pomysłami

Klucze z ogródków działkowych prowadziły do mieszkań - 48-latek w areszcie

Film z oscarowym pazurem wraca na urodziny Mediatecznego Klubu Filmowego

Żórawina sprzed stu lat była światem bez wyjazdu do miasta
![[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna – WKS Śląsk Wrocław – Grot Blachy Pruszyński Anilana 44:30. Lider z Wrocławia potwierdził klasę w 21. kolejce](/images/mecz/thumbnails/wks-slask-wroclaw-grot-blachy-pruszynski-anilana-28032026-4430.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna – WKS Śląsk Wrocław – Grot Blachy Pruszyński Anilana 44:30. Lider z Wrocławia potwierdził klasę w 21. kolejce

