Na Ślęży pojawią się psy, drony i quady. To tylko ćwiczenia służb

FOT. UM Wrocław
Na szlakach pod Wieżycą spokojny spacer może w sobotę wyglądać zupełnie inaczej niż zwykle. W lesie i przy schronisku „Pod Wieżycą” pojawią się ratownicy, quady, drony i psy tropiące, ale nie będzie to sygnał realnego zagrożenia. To zaplanowane ćwiczenia, podczas których służby sprawdzą się w terenie, gdzie liczy się szybkość, orientacja i współpraca.
- Pod Wieżycą ratownicy rozstawią się na cały dzień
- Psy ratownicze i drony będą szukać śladu w lesie
- Wrocławska jednostka ćwiczy tak, jak pracuje w prawdziwej akcji
Pod Wieżycą ratownicy rozstawią się na cały dzień
W sobotę, 25 kwietnia, rejon szczytu Wieżyca w masywie Ślęży zamieni się w teren szkoleniowy. Od rana do wieczora będą tam pracować zespoły przygotowujące się do poszukiwania osób zaginionych. Dla turystów najważniejsza informacja jest prosta – zwiększona obecność służb ma charakter wyłącznie ćwiczebny.
W takich warunkach nawet zwykła ścieżka może stać się poligonem doświadczalnym. Ratownicy sprawdzają nie tylko własne umiejętności, ale też to, jak w trudnym, pagórkowatym terenie współgrają ze sobą ludzie, psy i sprzęt. Dla mieszkańców i spacerowiczów oznacza to jedno: na szlaku może być ciaśniej, głośniej i bardziej ruchliwie niż zwykle.
Psy ratownicze i drony będą szukać śladu w lesie
Podczas ćwiczeń w okolicach szczytu i schroniska można spodziewać się obrazu, który na pierwszy rzut oka wygląda jak początek prawdziwej akcji. Będą:
- ratownicy w specjalistycznej odzieży i mundurach,
- pojazdy służb oraz quady,
- drony obserwujące teren z powietrza,
- psy ratownicze pracujące na śladzie.
„Widok sprzętu, pojazdów na sygnałach czy biegnących ratowników nie powinien budzić niepokoju.”
— Ochotnicza Straż Pożarna, Jednostka Ratownictwa Specjalistycznego we Wrocławiu
To właśnie takie scenariusze mają największą wartość szkoleniową. W górach i na leśnych odcinkach liczy się każdy szczegół: kierunek wiatru, ukształtowanie terenu, tempo przemieszczania się zespołów i reakcja psa na trop. Drony pozwalają szybko obejrzeć większy obszar, a quady pomagają tam, gdzie pieszo dotrzeć byłoby zbyt wolno.
Wrocławska jednostka ćwiczy tak, jak pracuje w prawdziwej akcji
Za organizację odpowiada Ochotnicza Straż Pożarna – Jednostka Ratownictwa Specjalistycznego we Wrocławiu we współpracy z SAR Academy. To właśnie ta formacja, jak podkreśla, nie skupia się na gaszeniu pożarów, lecz na poszukiwaniu osób zaginionych w trudnym terenie i na gruzowiskach. W takich działaniach nie ma miejsca na improwizację.
„Wykorzystujemy do tego certyfikowane psy ratownicze, nowoczesną nawigację i bezzałogowe statki powietrzne.”
— Ochotnicza Straż Pożarna, Jednostka Ratownictwa Specjalistycznego we Wrocławiu
Ratownicy proszą też o kilka prostych rzeczy, które ułatwią przebieg zajęć i nie zakłócą pracy psów:
- słuchanie komunikatów i poleceń koordynatorów,
- ustępowanie miejsca na wąskich odcinkach szlaku, gdy pojawią się quady lub zespoły z psami,
- prowadzenie własnych psów na krótkiej smyczy.
To ważne zwłaszcza w lesie, gdzie czworonogi ratownicze pracują nie tylko nosem, ale też koncentracją. Obce zapachy i ruch innych zwierząt mogą je łatwo rozproszyć, a w ćwiczeniach chodzi o warunki możliwie zbliżone do tych, które pojawiają się podczas realnych działań.
na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Antykabaret HAL0, HALO - TU POLSKIE RADIO rozgrzewa Wrocław wspomnieniami

Skradzione we Wrocławiu auta namierzone na Litwie - 31-latek zatrzymany

Panthers chcą zatrzymać katowicki pęd. Na Olimpijskim czeka twardy test

Pralka i zegar z Kątów Wrocławskich pamiętają wojenne losy mieszkańców

Zieleń stała się miejskim priorytetem. Wrocławianie mówią to wprost

Na Ślęży pojawią się psy, drony i quady. To tylko ćwiczenia służb

Melodyna 2026 - jury, które może wyłowić nowe głosy z Dolnego Śląska

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Brochów pod ruchem. Wiadukty i skrzyżowanie czeka duża przebudowa

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Szczepienia wracają do rozmów. W tle rosną fałszywe treści o zdrowiu

Śląsk Wrocław zaczął europejski debiut od pewnego 4–0. W Ankarze nie zwalnia tempa

