„Rzeźnia numer pięć” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym — spektakl o wojnie, czasie i absurdzie

Grafika promocyjna wydarzenia „Rzeźnia numer pięć” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym — spektakl o wojnie, czasie i absurdzie

Wrocław dostaje przedstawienie, które nie daje się zaszufladkować: trochę wojenny dramat, trochę gorzka satyra, a do tego podróż przez czas i przestrzeń z bohaterem, który dosłownie wypada z czasu. „Rzeźnia numer pięć” w reżyserii Marcina Libera to propozycja dla tych, którzy lubią teatr z mocnym tematem i nieoczywistą formą. Jeśli chcesz zobaczyć coś, co zostaje w głowie na dłużej, warto zarezerwować ten wieczór.

Szczegóły „Rzeźni numer pięć” we Wrocławiu

Kiedy: 14 czerwca 2026 (niedziela), godz. 18:30–20:00
Gdzie: Wrocławski Teatr Współczesny, ul. Rzeźnicza 12, Wrocław
Scena: Duża Scena
Miejsca: numerowane
Organizator: Wrocławski Teatr Współczesny

Bilety i wejściówki:

  • miejsca numerowane
  • cena nie została podana w opisie wydarzenia
  • sprzedaż i rezerwacja odbywają się w ramach oferty teatru

W opisie spektaklu podano też czas trwania: 210 minut, z jedną przerwą.

O czym jest spektakl?

„Rzeźnia numer pięć” to sceniczna wersja słynnej powieści Kurta Vonneguta, opartej na jego własnych doświadczeniach z czasów II wojny światowej. Punktem wyjścia jest bombardowanie Drezna, ale przedstawienie nie zatrzymuje się na historycznym tle — szybko wchodzi w świat, w którym fakty mieszają się z fikcją, a śmiech z czymś naprawdę bolesnym.

Najciekawsze jest tu to, że spektakl prowadzi widzów przez kilka porządków naraz: wojenne Niemcy, powojenne Stany Zjednoczone i planetę Tralfamadorię. Wszystko kręci się wokół Billy’ego Pilgrima, bohatera, który ma niezwykłą zdolność „wypadania z czasu”. To dzięki temu historia staje się jednocześnie opowieścią o wojnie, pamięci i ludzkiej bezradności wobec chaosu.

Twórcy i obsada

Za adaptację odpowiada Michał Kmiecik, przekład przygotował Lech Jęczmyk, a reżyserię — Marcin Liber. Na scenie zobaczymy m.in. Marię Kanię, Zinę Kerste, Jolantę Solarz-Szwed, Krzysztofa Boczkowskiego, Rafała Cielucha, Przemysława Kozłowskiego, Marcina Łuczaka, Miłosza Pietruskiego, Tadeusza Ratuszniaka i Krzysztofa Zycha.

Ważną rolę w budowaniu klimatu mają też scenografia, światła i video autorstwa Mirka Kaczmarka, muzyka Filipa Kanieckiego oraz ruch sceniczny przygotowany przez Hashimotowiksa.

Link do wydarzenia na Facebooku