Wrocławskie zoo pokazuje klatkę. To mocny obraz losu niedźwiedzi

Przy wybiegu nosorożców we wrocławskim zoo stanęła metalowa klatka, do złudzenia podobna do tych, w których trzymane są niedźwiedzie na fermach żółci. Każdy może wejść do środka i sprawdzić, jak niewiele miejsca zostaje zwierzęciu skazanemu na takie życie. To nie jest instalacja dla efektu, lecz część akcji, która ma poruszyć, ale też zebrać pieniądze na ratowanie niedźwiedzi w Azji Południowo-Wschodniej. Skala cierpienia jest tu opisana bez owijania w bawełnę, bo organizatorzy chcą, by obraz został w pamięci dłużej niż krótka wizyta.
- Klatka przy wybiegu nosorożców ma zmusić do spojrzenia z bliska
- Pomoc z Wrocławia trafia do ośrodków, które ratują zwierzęta
- Statystyki pokazują postęp, ale problem wciąż jest żywy
Klatka przy wybiegu nosorożców ma zmusić do spojrzenia z bliska
Metalowa konstrukcja stoi w takim miejscu, by trudno było przejść obok niej obojętnie. Klatka jest częścią międzynarodowej akcji „Noc w klatce”, prowadzonej przez organizację Free The Bears, której wrocławskie zoo i fundacja DODO pomagają od lat. Instalacja zostanie na terenie ogrodu zoologicznego do niedzieli, a wejście do środka ma dać choć namiastkę zrozumienia, w jakich warunkach żyją niedźwiedzie himalajskie i malajskie na fermach żółci.
Paweł Sroka, kierownik sekcji ssaków drapieżnych, nie zostawia złudzeń co do sensu tej akcji.
„Krótkie życie niedźwiedzi z azjatyckich ferm żółci to jedno wielkie niewyobrażalne cierpienie”.
Zwierzęta trafiają tam najczęściej jako bardzo młode osobniki. Potem lata spędzają w ciasnych, wyniszczających warunkach, z rurką podłączoną do pęcherzyka żółciowego, która służy do pozyskiwania żółci wykorzystywanej w pseudomedycynie. Badania nie potwierdzają jej skuteczności, a syntetyczny odpowiednik od dawna istnieje.
Pomoc z Wrocławia trafia do ośrodków, które ratują zwierzęta
Akcja nie kończy się na mocnym obrazie. Ma także bardzo konkretny, finansowy wymiar. Wrocławskie zoo i fundacja DODO przekazały Free The Bears w ostatnich latach łącznie około 100 tys. zł. To pieniądze, które idą tam, gdzie potrzeba ich najbardziej – na leczenie, karmę, pielęgnację i utrzymanie miejsc, w których niedźwiedzie odzyskują choć część bezpieczeństwa.
Marta Gondek, prezes Fundacji ZOO Wrocław – DODO, podkreśla, że wsparcie jest rozliczane na bieżąco i trafia na konkretne potrzeby.
„Dokładnie wiemy, co się dzieje ze środkami, które przekazujemy organizacji”.
Free The Bears działa od blisko 30 lat. Prowadzi pięć ośrodków ratunkowych i rehabilitacyjnych, w których niedźwiedzie mają opiekę weterynaryjną oraz większe wybiegi, bliższe tym, jakie zna współczesna zoo-logia, a nie ciasne klatki ferm.
Aktualnie w ośrodkach organizacji przebywają:
- w Laosie – 146 niedźwiedzi,
- w Kambodży – 106,
- w Wietnamie – ponad 30.
Statystyki pokazują postęp, ale problem wciąż jest żywy
Wrocławskie zoo przypomina, że jeszcze w 2005 roku w klatkach na fermach żółci przetrzymywano 4,3 tys. zwierząt. W ubiegłym roku liczba ta spadła do 160. To wyraźny sygnał, że presja ma znaczenie, choć do końca drogi jeszcze daleko. Dzięki działaniom Free The Bears udało się też kilka lat temu zamknąć pierwszą fermę żółci niedźwiedziej w Laosie, co daje nadzieję, że podobny scenariusz może powtórzyć się także w przyszłości.
Zmienia się również nastawienie młodszych mieszkańców Azji, którzy coraz rzadziej sięgają po środki oparte na żółci niedźwiedzia. To ważny zwrot, bo właśnie od społecznego odwrócenia się od tego rynku zależy, czy proceder zacznie naprawdę wygasać.
Warto też pamiętać, że pomoc nie kończy się na symbolicznym wejściu do klatki. Podczas wizyty w zoo można zeskanować kod QR umieszczony przy instalacji i wesprzeć działania ratunkowe. Fundacja DODO prowadzi także program ratowania niedźwiedzi himalajskich, dzięki któremu wsparcie trafia bezpośrednio do zwierząt, które już nigdy nie wrócą do dawnych warunków, ale mogą dostać opiekę i przestrzeń, jakiej wcześniej nie miały.
na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.
Ostatnie Artykuły

Chylińska rozgrzeje stadion przed nocnym półmaratonem – wejście darmowe

Powabna i eteryczna - we Wrocławiu o urodzie, która rządziła salonami

Z Wrocławia ruszyli do Puszczy Solskiej. Pierwszy sprawdzian nowej grupy strażaków

Wrocławskie zoo pokazuje klatkę. To mocny obraz losu niedźwiedzi

Biały namiot na Solnym pełen książek. Silesiana znów ściąga czytelników

AI w firmach przestaje być zabawką. Na meetupie pokazano nowy kierunek

Noc Muzeów odsłoni wnętrza urzędu. Wrocławski gmach pokaże rzadkie sale

We Wrocławiu kurs samoobrony dla kobiet dał więcej niż techniki obrony

Krokodyl wraca po latach. W Popowicach pokażą kultowy neon

Wratislavia świętuje trzy dekady. W NFM zabrzmi muzyka od Mozarta po Veressa

Hans Kloss wraca nad Odrę - spacer pokaże filmowy Wrocław

JavaScript na żywo we Wrocławiu. Dev.js wraca z trzema prelekcjami

Zakrzów znów zagra - Zakrzowskie Wieczory Muzyczne wracają 10 maja

